SFD.pl Zdrowie i Uroda

Dodaj odpowiedź

zlamana szczęka - co dalej???

Temat przeniesiony z 'Odżywianie' przez: s.m.p.a.
Wysłana -
Przepraszam ze odświeżam lecz Interesuje mnie to np po złamaniu szczeki macie te druty i bajery założone nie możecie ryja otworzyć i zbiera wam sie na wymioty wiecie że będziecie wymiotować co dalej? Do kichania np nie potrzeba otwierać buzi, z ziewaniem jak jest? na katar są leki to nie pytam.. chyba wszystko:) interesuje mnie jak z wymiotowaniem w takiej zadrutowanej szczęce Dziekuje.
Wysłana -
Z wymiotowaniem nie wiem bo nie zygalem ale z mówieniem z jedzeniem z myciem zebow sa problemy, pokarm tylko w plynie przez slomke - mozna zwariowac dlatego ja sciagam gumki bo w gumkach jak przyjdzie ci wymiotowac to sie jeszcze zadlawisz wlasnymi zygami

ps. pardon po***aly mi sie daty

Zmieniony przez - zaglebieSC w dniu 2011-10-06 14:45:19
Wysłana -
Erpek1
Jeśli chodzi o wymiotowanie albo jakieś takie odruchy to lekarz wyraźnie mi powiedział, że mam nosić przy sobie coś czym będę mógł w każdej chwili przeciąć te druty np. obcinaczki do paznokci. Ziewanie akurat da się powstrzymać - jest to denerwujące ale zaciskasz szczenę i poprostu nie ziewasz :D

Teraz mam pytanie do Was - założyli mi druty (tak napewno druty nie gómki) i nie mogę otworzyć ryja nawet na milimetr, a jeśli chodzi o zęby to mam je bardzo proste i ciężko jest mi jeść cokolwiek (nawet pomidorową musiałem przelać przez sitko aby nie było w niej nic, bo wszystko zostaje mi na zębach) macie jakieś propozycje odnoście odżywiania się ?

Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam.
Wysłana -
Ja wlasnie nosze te druty od 5 tygodni. Na poczatku bolało w ch** potem sie juz przyzwyczailem. Postanowilem nie siedziec w domu bo szkoda wakacji to wychodzilem z kumplami na browar na mecz itd. Pewnego razu skusiłem sie na wóde i oczywyiscie zebrało mnie na wymioty. Otworzylem szczene ile sie dalo i jakos sie wyrzygałem. Czyli jakos sie da. Pozatym jak sie je same ze tak powiem napoje to nic sie racczej nie stanie bo i tak przez zeby przeleci.
Wysłana -
Witam!
Ja również dostąpiłem zaszczytu zadrutowania. Porażka... no ale nie piszę żeby się żalić.
Mianowicie, jakoś tą dietę ogarniam: jogurty, gainer, szejki bananowe, zupki, kasza manna itp. Zaopatrzę się jeszcze w te Nutidrinki, bo z tego co widzę to chyba pożywne są.

Moje pytanie jest odnośnie ćwiczeń. Przed złamaniem żuchwy budowałem masę i spalałem tłuszcz aerobami. Cel obecny zmienił się na utrzymanie obecnej masy, lub jej minimalne stracenie. Czy przy obecnym stanie i obecnej diecie powinienem dalej uczęszczać na siłkę? Czy ćwiczenia pomogą mi w utrzymaniu ich masy? A może lepiej zaniechać wysiłku na te najbliższe 6 tygodni? I jak z aerobami?

Pozdrawiam.
Wysłana -
Złamałam żuchwę w 3 miejscach 3 tygodnie temu. Dokładnie w nocy 15/16.08.14r (pt/sob). tej samej nocy założono mi szyny i gumki. Od rana w sobotę miałam mdłości wywołane wstrząsnieniem mózgu więc zdjęłam gumki (baaaardzo szybko) i wymiotowałam 7 razy. Męczarnia i ból prawie nie do wytrzymania/ W poniedziałek 18.08 miałam operację wkręcenia płytek tytanowych po obu stronach szczęki (2 w miejscu złamania po lewej stronie, 1 w miejscu dwóch pęknięć po prawej). Przez cały dzien umierałam z bólu, na wieczór w dzien operacji założyli mi gumki ponownie. Do końca tygodnia jadłam zupki i jogurty dowożone przez rodziców (bo moge powiedzieć same dobre rzeczy o szczękówce na Lindleya ale żywić to nie potrafią). Wypisali mnie w piątek 22.08 a w sobotę zdjęłam sobie sama gumeczki i zjadłam kurczaka, kiełbasę, chleb, ziemniaki (wszystko pokrojone i rozciapciane z sosem) oraz tort urodzinowy. W poniedziałek pojawiłam sie na kontroli i zdjęli mi szyny (tydzien po operacji!)
Wysłana -
Szczęka nie składała mi się przez 2 ostatnie tygodnie, i bałam się, że zdjęli je za wczesnie. Ale jest coraz lepiej. Praktycznie cała opuchlizna zeszła, powoli zaczynam czuć nerwy (niestety dopiero w obrębie dolnej wargi), za jakies 2-3 tyg będzie już całkiem normalnie. Nie nadwyrężam, ale też nie oszczędzam żuchwy. Jem odpowrotu ze szpitala chleb (bez skórki) z twarożkiem, posiekanymi pomidorami, jajecznice, pizze, parówki. Myślę, że grunt to ćwiczyć ale nie przeginać. Ze zgryzem jest coraz lepiej. środki przeciwbólowe odstawiłam tydzien po operacji. Da sie przeżyc ale nikomu nie polecam
Wysłana -
Części mam złamana szczękę i szyny na 6 tygodni czy jest jakieś inne rozwiązanie prócz szyn i operacji ? Mam straszyn problem z jedzeniem przez słomkę nic mi nie przechodzi i czy jest tak możliwości żeby mi ściągnęli wcześniej te szyny niż za 6 tygodni ?
Wysłana -
Janko123997
Części mam złamana szczękę i szyny na 6 tygodni czy jest jakieś inne rozwiązanie prócz szyn i operacji ?


zależy od złamania ale skoro masz takie zalecenie to widocznie musi być , co do wcześniejszego niż 6 tyg teoretycznie jest w praktyce rzadko kiedy miało miejsce
Strona 11 z 11
Dodaj odpowiedź