sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Sztuki Walki

Dodaj odpowiedź

odpowiedzcie czy zrobiłem źle i co powinieniem zrobic mam

Wysłana -
siema,jestem teraz prawie 18 latkiem zaczęlo sie od tego ze dood lipca 2015 do czerwca 2016 piłem bardzo duzo % i troche paliłem marihuaen. zawsze (w ostatnich 2 latach) jak przychodzi mi sie z kims bic mam jakby jakies obawy,lęki i wrazenie ze nieumiem uderzyc i ze ręce waża "30kg" a ogólnie umiem sie bic w ogólnych bijatykach wczesniej wygrywałem lub nie a zaczęlo sie od tego ze bałem sie takiego kolezki od mnie popychał groził mi a ja stałem jak "wryty" niewiedziałem co robic i nic potem tak w maju 2016 na przystanku uderzył mnie z "główki" w czoło tak mocno ze az sie obraz mi zamazał i kazał mi wyp*****lac a ja sie bałem i odszedłem jakis miesiac później bujajac sie z takim kolezka co piłem cały czas spotkałem osobe z która chodziłem do klasy 0-3 i jako ze miałą jakies wonty do mnie ze na nia farmazony 2 lata temu gadałem zaczela mnie popychac przy tym spotkaniu ja nic bałem sie oddac (strach przed walką ?) po tem odszedłem z nim kawałek od tej ławki gdzie go spotkałem a tam siedziało paru jego kolegów potem chwila stania gadał jaka ja cipa itp czułem paraliz wtedy i wiedziałem ze dojdzie do walki i ręce jakby sie trzesły po chwili wyzywania mnie zrobił duzy wymach i trafił mnie w policzek z pięsci(całkiem mocno ale mnie to nie zgielo )wpadłem w ogramną panike przez 3 sec po tym ciosie nie wiedziałem co robic i zaczołem uciekac poprostu przed siebie mówiac kilkudziesięcio krotnie (bieg za mna jakies 100m) "przepraszam,przepraszam,przepraszam" i nagle zwolniłem i dał se spokój podbiegłem w strone najblizeszego przystanku (był na szczęscie blisko i akurat autobus za 3 min wsiadam i on z kolezka biegnie w moja strone .nwm co by było jakby ten autobus był za np 10 min.od tego wydarzenia powiedzałem sobie dosc tego przestałem calkowicie pic palic marihuane przezucilem sie na e fajke bo paliłem zwykłe(ale do dzisiaj pale nikotynowe liquidy :() od lipca 2016 zaczołem trenowac w domu zaczeło sie od pompek,dipów,cwiczenia bicka na 3kg kawałku metalu :D i barków od tak wrzesniai tak non stop 2-3 razy w tyg zdarzyły sie jakies tam przerwy w tym ale wazne ze postęp był siły ,cwiczyłem i cwiczyłem tak non stop w domu,motywacji zaczeło brakowac trenowałem coraz gorzej ale nigdy nie przestawałem potem tak w grudniu zaczołem robic pompki na poręczach sciskacza sobie dokupilem i tak cwicze jakos w lutym dokupiłem drązek i na nim cwicze podciagania i równiez podciągania z dodatkiem np 1,5kg-7kg i tez troche treningu boksu do tego na poduszkach :D dzisiaj sobie barki zrobiłem do plecaka władowalem 11,5kg.ogólnie jakos do teraz mimo tylu treningów siłowych i mam do teraz kaca moralnego przez to wszytko i nieiwem co zrobic jak spotkam jeszcze kiedys tego kolezke .mysle ze tym razem moze sie rzuce na niego i mu doj**ie ale zawsze pozostaje ten strach przed walka mimo ze wiem ze mam p******nięcie.(boje sie wp******u wstydu? nwm,połamanego nosa itp? )ogólnie to nwm czy mi te treningi dały cos do bicia sie .dzięki wszystkim za przeczytanie i odpowiedz !


Zmieniony przez - Karol3672 w dniu 2017-04-26 23:35:40
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogę Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Usunięty przez Yoshi87 za naruszenie Pkt 1 regulaminu forum.
Wysłana -
Pompkami nie zwalczysz lęku przed walką. Musisz trenować coś co bardziej przypomina walkę. Przyzwyczaisz się, że po otrzymanym strzale trzeba się brać do roboty, a nie uciekać.
Wysłana -
Jak kolega wyżej pompkami nic nie zdziałasz w tej kwestii. Musisz zapisać się do jakieś sekcji BJJ, zapasów, muay thai, boksu, poznać podstawy walki, techniki, opanowania, żeby przełamać strach przed walka musisz sparować, dużo sparować. Ogólnie odradził bym walki na ulicy nigdy nie wiesz co się stanie. Przewrócisz człowieka uderzy głową w chodnik i co? Możesz zabić. Również dobrze może to być w twoja stronę. 99% samoobrony to jest rozmowa i nie doprowadzenie do walki. Jeżeli doszło już do starcia to twoja samoobrona zawiodła. Podchodzę do tego tak, że walczę tylko wtedy kiedy czuje zagrożenie dla sb i dla swoich bliskich. Po prostu musisz przemyśleć parę rzeczy. Podstawą jest się zapisać na SW.
Wysłana -
Ale się rozpisałeś młody... Szczerze nie do końca widać, o co ci chodzi, ale na pewno przyda ci się porządny trening pod okiem specjalisty i trochę więcej pewności siebie. Bo tak w domu ćwicząc to sobie tylko krzywdę zrobisz. Nie wiem skąd jesteś, tu obok mnie jest np. fajna Akademia Walki i naprawdę dobrze trenerzy z fajnym podejściem.
Wysłana -
Przerzuć się z boksu na poduszkach na boks na kołdrze. Nie pomoże, ale może będzie ciekawiej. Albo po prostu zapisz się do jakiejś sekcji kontaktowego mordobicia.
Wysłana -
jak na moje to zmień środowisko, bo póki co to jesteś patologią.
Wysłana -
proponuje trening zapasów, ew. bjj. Możesz też zacząć ćwiczyć na siłce. Zrobisz się większy i silniejszy to może nabierzesz pewności siebie.
Wysłana -
Koledzy napisali już chyba wszystko, co można najlepiej doradzić. Treningi w domu zbyt wiele Ci nie pomogą. Zapisz się do jakiegoś klubu i trenuj, rób sparingi żeby chociaż umieć się obronić bo jak widzę, to nawet z samoobroną jest u ciebie problem.
Wysłana -
ale powiem ze nawet takie treningi siłowe daja pewnosci siebie i to duzo nawet.
Wysłana -
antek098! moje osiedle jest jedno z lepszych wręczmoge powiedziec ze jedno z najspokojniejszych w miescie wiadomo ze czasami sie dzieją tu dziwne rzeczy xd ale jest milion razy lepiej niz w centrum
Strona 1 z 5
Dodaj odpowiedź