Lifestyle

Jak nie marnować swojego czasu na siłowni?

Podaj dalej

Regularnie robisz treningi i nagle stwierdzasz, że zajmują Ci one za dużo czasu. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy - czy to treningi zajmują tyle czasu, czy jesteś mistrzem w jego marnowaniu? Jeżeli zauważysz, że po zrobieniu ledwo jednego, czy dwóch ćwiczeń mija godzina to warto się przyjrzeć swoim nawykom i na co tak naprawdę przeznaczany jest tak cenny czas.

Żyjemy w pędzie, mamy dużo obowiązków. Czas jest na wagę złota, więc nauczmy się go nie marnować. Mówisz, że tego nie robisz, ale zdziwiłbyś się jak dużo czasu zabierają rozmowy, sprawdzanie portali społecznościowych itp. Oczywiście czas spędzony na treningu może być również czasem na nadrobienie zaległości towarzyskich, ale nie mówmy wówczas, że to trening tak długo trwa.

Większość z nas ćwiczy, by osiągnąć jakiś cel, czy to sylwetkowy, czy siłowy. Gdy coś nie idzie mamy tendencję do obwiniania swojego planu treningowego, złej diety, generalnie szukamy winnego nie biorąc pod uwagę, że to sami sobie odbieramy szansę na osiągnięcie celu. Trening wymaga skupienia i zaangażowania, a samo bycie na siłowni niestety nie wystarczy.

Poniżej znajduje się kilka najbardziej typowych sposobów marnowania czasu na siłowni.

1. Trening bez telefonu

Większości nie spodoba się ta rada, ale telefon jest jedną z przyczyn marnowania czasu gdziekolwiek jesteśmy. Czy trening jest tak nudny, że naprawdę musimy co chwilę sprawdzać, czy nie pojawiło się powiadomienie, wiadomość, czy ktoś nie wrzucił nowego zdjęcia, czy nie dodał komentarza pod naszym postem? Czy nie da się zrobić treningu bez każdorazowego meldowania się na siłowni i wrzucania zdjęć z wykonywanych ćwiczeń? Czy rozmowy ze znajomymi koniecznie muszą się odbywać w trakcie treningu? To wszystko może poczekać. Im mniej rozpraszaczy, tym szybciej i lepiej zrobimy trening, a telefon pozostawiony na godzinę w domu, czy w samochodzie z pewnością nie ucierpi. Oderwanie się od telefonu to może być naprawdę świetna forma odprężenia.

selfie gym

2. Zaplanuj, co chcesz dziś ćwiczyć

Trenowane bez planu nie jest złe, ale podejście, w którym wchodzimy na siłownię, rozglądamy się po sali i myślimy, co nam się dziś chce robić nie jest najlepsze. Zwykle takie wymyślanie na miejscu zajmuje więcej czasu, obniża intensywność treningów (bo przecież trzeba się zastanowić co dalej) i nie pozwala nam się wcześniej psychicznie nastawić na cel.

Plan nie musi być szczegółowy, ale dobrze mieć choć jakieś ramy. To ważne, czy chcemy budować mięśnie, poprawiać siłę, czy redukować. Od celu zależy, jak ma wyglądać trening, jaka ma być jego intensywność, czas odpoczynku między seriami, jakie grupy mięśniowe mają pracować. Wszystkie te aspekty będą łatwiejsze do upilnowania, gdy wcześniej stworzymy sobie ogólny plan działania.

http://bundles.sfd.pl/SFD/2018/4/23/8932976524764c2e90be3b8ce7015515-small.jpg

3. Zostaw swoje ego w domu

Czego zwykle na siłowni nie brakuje to ludzkie ego. Jedni próbują się prześcigać w dźwiganiu ciężarów, inni popisują muskulaturą, nowicjusze próbują trenować, jak weterani. Tutaj na siłowni toczy się prawdziwa walka o dominację a w tym czasie można by było się skupić na jakości swojego treningu. Warto zatem swoje ego zostawić w domu, wówczas jakość naszego treningu wzrośnie, a efekty pojawią się szybciej.

http://bundles.sfd.pl/SFD/2018/4/23/c671e712d81f48d6954caaea4083b3f1-small.jpg

4. Plotkowanie, a długość treningu

Obserwując trenujące osoby można nabrać wrażenia, że siłownia różni się od kawiarni, czy pubu tylko tym, że w drugich podają napoje i jedzenie. Kółka wzajemnej adoracji, długie rozmowy między seriami, dzielenie się plotkami przed i po treningu. Nawet sobie nie zdajemy sprawy ile czasu one zabierają. Nikt nie sugeruje, że najlepszą opcją jest zostać samotnikiem, ale warto zwrócić uwagę na ilość pogawędek, jeśli skarżymy się na czas trwania treningu. Zasada jest prosta - masz mało czasu, zależy ci na czasie, to skup się na treningu, zrób go solidnie, sprawnie i tyle.

http://bundles.sfd.pl/SFD/2018/4/23/a774aca43f4c40dfa60b333d1b073932-small.jpg

5. Relaks na siłowni

Trening ma być przyjemnością i czasem relaksu dla głowy, odskocznią od pracy i codziennych obowiązków. Pytanie pozostaje, czy ten relaks nie polega na 10 minutowych przerwach między seriami i wpatrywaniu się w telewizor, czy po prostu ścianę. Z pewnością tak długich przerw nie potrzebujemy, a telewizję możemy obejrzeć w domu. Dyscyplina podczas treningu to dość pożądana sprawa. Oczywiście długość przerwy uzależniona jest od formy treningu i celu, ale nie wpadajmy w przesadę.

http://bundles.sfd.pl/SFD/2018/4/23/dcb5f29de11f400baf5d25753dd1096a-small.jpg

Jak widać sporo jest "rozpraszaczy" i czynników, które niepotrzebnie wydłużają czas naszego treningu. Wystarczy trochę dobrej woli i organizacji, a wszystko pójdzie sprawniej i z pewnością z większą korzyścią dla naszych efektów.

Agata Bugorska Trener Personalny

Oceń: 5,00 / 6

Warto przeczytać

Komentarze (6)
polaczek911

Porada odnośnie czasu przerw między seriami wyolbrzymiona, ale jakże prawdziwa. Zawsze trenowałem w myśl zasady "bez telefonu" i przerwy robiłem orientacyjnie. Warto jednak mierzyć czas swoich przerw bo się okazuję, że zamiast odpoczywać minutę, odpoczywamy 3 albo 4, a jak to pomnożyć przez ilość wykonywanych serii to wychodzi, że marnujemy nawet do godziny.

4
seba5700

Przecież czas się traci nie robiąc nic pomiędzy seriami, ja zawsze staram się czegoś uczyć, czytać czasopisma branżowe itp. Dzięki temu minimalizuję stratę czasu na siłowni do czasu wykonywania samych ćwiczeń.

1
pavlog89

Moim zdaniem to troche odwraca uwage od skupienia na treningu :)

0
asz1974

Czytanie gazety branżowej? MZ niczym to nie różni się od "czytaniem z telefonu"...

0
asz1974

Ja i tak krótkie przerwy (1-1,5 min) przeznaczam przeważnie na przygotowywanie się do kolejnego ćwiczenia np. zakładając na gryf odpowiedni ciężar. Gadki sradki mnie nie interesują. Tak jak gapienie się w srajbooka.

0
KrystianSW

To pewnie przereklamowane ale zawsze mnie denerwują Ci którzy przychodzą na trening i między seriami mają 10 minutowe rozmowy . Osobiście może też bym tak skończył ale gdy zaczynałem trenować nie miałem dostępu do telefonu i jedyne czego się zawsze kurczowo trzymałem to ustalonej przerwy między seriami i chociażby nie wiem co się działo czas miną i trzeba robić serie i tego życzę innym

1
Crossfit i sterydy – czyli gdzie leży prawda?

Przestań sabotować swoją dietę w weekendy!

9 rzeczy, które każda sprawna osoba powinna dać radę zrobić