Dietetyka i zdrowe odżywianie

Dieta IIFYM - elastyczny przewodnik diety

Podaj dalej

Coraz więcej osób testuje metodę odżywiania IIFYM, która staje się niezwykle popularna. Koncepcja tej diety polega na bardzo elastycznym i swobodnym podejściu do całości żywienia, być może ten aspekt wpłynął na to, iż coraz częściej zauważyć można, że metoda ta jest chętnie przeprowadzana i często polecana innym. Czym jest IIFYM? Na czym polega i jakie są jego założenia? Na te oraz inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Ostatnio pisałem na temat czystej diety oraz jej wpływie na nasze zdrowie i samopoczucie. Dziś natomiast przedstawię metodę odżywiania IIFYM, która jest całkowicie przeciwległym systemem żywienia. Podczas stosowania systemu IIFYM kładzie się spory nacisk na ilość spożywanych kalorii, a także ilość makroskładników. Czyli nieważne, co zjadasz, kalorie i makroskładniki mają się zgadzać. IIFYM to skrót od „if it fits your macros” co oznacza „jeśli tylko pasuje do twoich makroskładników”. W systemie IIFYM chodzi głównie do dostarczenie wymaganej ilości białka, tłuszczów oraz węglowodanów, a także ogólnej podaży energii. Czyli osoby stosujące IIFYM mogą układać swój jadłospis z udziałem chipsów, ciastek czy fast-foodów.

IIFYM powstał nagle, łamiąc zasady typowej diety kulturystycznej, był eksperymentem, ale system ten przyjął się całkiem dobrze, natomiast pytanie jest następujące, czy można sposób ten uznać za wartościowy, czy raczej będzie to chwilowy przełom dietetyczny, po którym nastąpi wielki rozłam, szczególnie gdy powstanie więcej badań na temat tej metody żywienia? Mało tego, istnieją badania, które jasno mówią, że taki system na dłuższą metę nie ma prawa „zadziałać”, gdyż prędzej czy później może dojść do pogorszenia się parametrów zdrowotnych, a także wystąpić mogą licznie niedobory, które w konsekwencji prowadzić mogą do poważnych zaburzeń metabolicznych. Badania badaniami, ale coraz częściej spotkać można osoby, które podczas stosowania systemu IIFYM doszły do wymarzonej sylwetki, przy zachowaniu zdrowia. I to jest dość zaskakujące.

Na razie IIFYM ma się ku dobremu, szerzy się grono zwolenników tego systemu żywieniowego, co sprawia, że IIFYM jest jeszcze bardziej ciekawe. Móc redukować tkankę tłuszczową, czy budować masę mięśniową – jedząc to, na co się ma ochotę, z jedynym naciskiem na pilnowanie ilości spożywanych kalorii oraz makroskładników. Brzmi całkiem nieźle. Szczególnie dla tych, którzy mają dość „zdrowego” żywienia, a ich codzienny jadłospis jest raczej monotonny, a prowadzenie typowo kulturystycznej diety doprowadza ich do lekkiej irytacji.

iifym

Oczywiście na system dietetyczny, jakim jest IIFYM, należy spojrzeć dwuwarstwowo, z jednej strony osoby propagujące ten styl życia skupiają się na sylwetce, natomiast osoby, które rekomendują „czyste” odżywianie, mocno przywiązują uwagę do tego, aby wszystko, co naturalne było zawarte w ich diecie, to może prowadzić jedynie do mocnego skupiania się na swojej sylwetce, a także zdrowiu, a to z kolei do wiecznej kontroli jakości zjadanych pokarmów.

Uważam, że krótkotrwały system IIFYM nie zaważy na naszym zdrowiu, ale mimo wszystko skłaniałbym się ku temu, aby w swojej diecie znaleźć miejsce i na „czyste” jedzenia, a także na „brudne”. Czyli jednym słowem, warto jadać zdrowo, ale jeśli od czasu do czasu do naszego jadłospisu trafi coś, co nie jest na liście „zdrowych” produktów spożywczych, to świat przecież się nie zawali. Dieta ma być dla nas, a nie my dla diety.

Warto jednak zaznaczyć, że to co spożywamy, ma dość istotny wpływ. Jedząc same niezdrowe produkty, czy jedząc w restauracjach serwujących fast-foody, a będąc na ujemnym bilansie energetycznym – schudniemy, ale niestety nie jest to optymalne rozwiązanie i prowadzić może nawet do niedożywienia.

Natomiast IIFYM powinno polegać na tym, aby pamiętać również o zdrowych produktach w swojej diecie, a prócz tego nieco sobie „dogodzić” i wprowadzić coś przetworzonego, to sprawiać będzie relatywnie bardzo odpowiedni stosunek do samej diety, jak i żywienia oraz zdrowia. Czyli dostarczamy zarówno zdrowego żywienia, ale też mając ochotę na hamburgera – nie odmawiamy go sobie i liczymy po prostu w nasz dzienny bilans.

Należy pamiętać, iż IIFYM ma też swoje minusy, chociażby to, że wiele produktów, które spożywamy, nie mieszczą się w naszym makro, dlatego trzeba jadać pół hamburgera, czy pół porcji lodów, aby zmieścić się w bilansie, który przecież jest najbardziej istotny. Dlatego IIFYM to, prawdę mówiąc, ciągłe liczenie, bo gdy spożywamy ponad swój wyliczony bilans kaloryczny – kalorie odłożą się w tkance tłuszczowej, gdy będziemy na diecie redukcyjnej. Dlatego też zjadajmy głównie dobre produkty, a „nieczyste” jedzenie niech będzie miłym elementem diety, a nie jej bazą.

Oczywiste jest to, że warto mieć w swojej diecie produkty jak najmniej przetworzone, jakimi są:

Prócz tego, jako dodatek można dodać np.:

To tylko przykłady ciekawej alternatywy dla zwykłych słodyczy, oczywiście, jeśli wybierzemy produkty, które nie są wzbogacone o witaminy czy białko – nic się nie stanie, ale jeśli jest możliwość skorzystania z takowych dobrodziejstw, które mogą być również elementem zastępującym nam słodycze, to dlaczego by tego nie wprowadzić? Nawet na zdrowej diecie takowe produkty mogą się pojawić, tym bardziej podczas IIFYM.

Podsumowanie: dieta powinna być przyjazna dla nas, powinna opierać się oczywiście na produktach nieprzetworzonych, abyśmy mogli odpowiednio odżywić organizm, ale jej elementem mogą być produkty, które nie należą do „czystych”. Warto jednak pamiętać, że dieta IIFYM niekoniecznie polega na tym, aby objadać się wysoce przetworzoną żywnością, bez obecności żywności naturalnej i nieprzetworzonej. IIFYM to system, który polega na luźnym podejściu do diety, w którym jest miejsce dla „czystej” i „brudnej” żywności.

Przykładowy jadłospis (dieta IIFYM) 3000 tysiące kalorii

1. Posiłek:

Omlet smażymy na teflonowej patelni, na wierzch smarujemy masłem orzechowym i rozkładamy pokrojonego banana. Ciastka zjadamy osobno z ciepłym napojem.

2. Posiłek:

Mięso przyprawiamy ulubionymi przyprawami i dusimy do miękkości na patelni pod przykryciem. Bataty i paprykę kroimy w paski, przyprawiamy ulubionymi przyprawami i wkładamy na około 30 minut do piekarnika na 180° Celsjusza. W międzyczasie obracamy, aby bataty i papryki się nie przypaliły. Lody zjadamy osobno, można użyć SAUCE ZERO SWEET, np. o smaku czekoladowym i do dekoracji dodać miętę.

3. Posiłek

Wszystkie produkty wkładamy do szejkera i blendujemy, wypijamy w formie szejka.

4. Posiłek:

Halibuta przyprawiamy i zapiekamy w piekarniku na 180° Celsjusza przez około 30 min, kaszę gotujemy według przepisu na opakowaniu, pomidora i cebulę kroimy w kostkę, mieszamy ze sobą i doprawiamy solę oraz pieprzem. Czekoladę zjadamy w formie deseru.

Łukasz Domeracki - mgr inż. technologii żywności i żywienia człowieka

Oceń: 5,00 / 2

Warto przeczytać

Komentarze (0)

Dieta śródziemnomorska - zasady i przykładowy plan żywienia

Carb cycling - przykładowa dieta rotacji węglowodanami

Dieta bezglutenowa - przykładowy jadłospis modnego żywienia