SFD.pl Trening dla zaawansowanych

Dodaj odpowiedź

Zadziwiające "ćwiczenie" na dół grzbietu (jak nazwać? jakie wady?)

Wysłana -
Czołem!

Ćwiczenie to zaaplikował nam trener piłki nożnej, ale że znajdujemy się obecnie w tym czasie okresu przygotowawczego, gdy budujemy siłę i wytrzymałość siłową, ćwiczenie to bardziej pasuje do tego działu. Uważam, że jest ono niebezpieczne, ale niestety, trener jest "starej daty" i ciężko mu wytłumaczyć cokolwiek, jak choćby to, że podczas półtoragodzinnego treningu należy się nawadniać...

Ćwiczenie polega na tym, że jedna osoba z pary robi podpór przodem, a nogi krzyżuje za plecami drugiej, na wysokości barków. Następnie wykonuje ruch podobny do pompki, ale bardziej energiczny, a osoba stojąca gwałtownie prostuje ciało, unosząc partnera nawet wyżej niż na wysokość barków. I tak 30 sekund...

Jestem w stanie wykonać poprawne technicznie serie klasycznego MC z ciężarem 140 kg, ale to ćwiczenie mnie przerasta. Staram się zachować naturalną krzywiznę kręgosłupa, a i tak odczuwam dyskomfort. Jednak szczęka mi opada, gdy widzę młodszych kolegów, którzy machają całym ciałem, wyginają plecy w koci grzbiet, robią przeprosty...

Jak w temacie - czy to ćwiczenie ma jakąś nazwę, spotkaliście się z tym? Czy faktycznie jest tak niebezpieczne jak uważam, czy może przesadzam? Jeżeli jest tak źle jak myślę, to jak (czym?) przekonać trenera?

Siły!
Mateusz

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Jakieś zdjecie by się przydało, tak z opisu trudno mi wywnioskować co to jest.
moze coś takiego


Wysłana -
Na treningach grapplerskich nie takie ćwiczenia się wykonuje, trudno znaleźć bardziej rozwijające całe ciało zadaniówki niż swingi partnerem,w stawanie z partnerem na plecach itd - to wyrabia brutalną, funkcjonalną siłę 100 x mocniej niż gibanie się na drążku tylko z ciężarem własnego ciała. Odczuwasz dyskomfort bo Twoje mięśnie nie są przyzwyczajone do tego rodzaju ruchu.

Trenerowi podziękujesz kiedy dojdzie do zderzenia z obrońcą drużyny przeciwnej i to on odbije się od Ciebie a nie Ty od niego. Mocny gorset mięśniowy chroni przed kontuzjami i jakoś trzeba go wyrobić. Sztanga to nie wszystko ; trzymanie partnera uczy stabilizacji, lepszego wyczucia środka ciężkości, trzeba się bardziej napracować nad stabilizacją itd.

Młodsi koledzy mogą nie umieć wykonywać to technicznie bo mają słabe plecki i słabe nóżki a w tym ćwiczeniu w nogach i pleach musi być petarda.

Inna sprawa że ja jakoś nie umiem sobie wyobrazić żeby nogi oplatać partnerowi aż na barkach. Wklej jakiś filmik
Wysłana -
Wszystko zależy od celów. Jeśli chcemy budować masę pleców to ćwiczenie już takie "zadziwiające" nie będzie.
Z reszta takich przykładów można podawać multum, chociażby stanie na rękach sprawi bardzo dużo wysiłku i bólu osobie, która może robić OHP z nawet 100kg ciężarem.
Wysłana -
BIODRACH* - oczywiście! :)

Dziękuję za rozwianie wątpliwości. Człowiek uczy się całe życie, a faktycznie na siłowni, nawet rozwijając wytrzymałość siłową, takich wymagających ruchowo ćwiczeń nie robiłem. :)

Najlepiej zrobię, próbując wpoić młodym adeptom piłki utrzymywanie naturalnej krzywizny kręgosłupa, czy zostawić to w spokoju, nic im się nie stanie? Boję się o te prostowniki trochę...

@Gats2 - jak dochodzi do zderzenia, to raczej z napastnikami drużyny przeciwnej. :)


Zmieniony przez - m4g1k w dniu 2018-01-29 12:18:28
Wysłana -
W piłce nie ma żadnego obciążenia na kręgosłup, choć warto jakichś podstaw uczyć każdego, bo to się przydaje nie tylko na boisku ale i w życiu.
Wysłana -
Rzeczywiście wymagające ruchowo ćwiczenie, na każdej siłce się to robi, tylko na maszynie - utrzymując się na partnerze trudniej



Wysłana -
Gats 2
Rzeczywiście wymagające ruchowo ćwiczenie, na każdej siłce się to robi, tylko na maszynie - utrzymując się na partnerze trudniej






Pozwolę sobie nie zgodzić się: na maszynie dolne kończyny są ustabilizowane na podpórkach, ruch jest wyizolowany, prosty. Dzisiaj po treningu znów mogę powiedzieć, że występuje ciągła zmiana środka ciężkości, pracują nogi, utrzymanie/uniesienie partnera angażuje klatkę piersiową i ramiona. Na 10 stacji, to ćwiczenie jest najbardziej wymagające moim zdaniem.
Wysłana -
Ani w tym ani w tym nie ma szału... to jedynie takie dopełnienie, i jak wynika z dyskusji chodzi właśnie o to dostosowanie do właściwych celow, bo tylko w tym kontekście są ćwiczenia lepsze i gorsze...
Strona 1 z 1
Dodaj odpowiedź