SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Zdrowie i Uroda

Dodaj odpowiedź

Złamany obojczyk

Wysłana -
Tak tak, zdaje sobie sprawę, mam nadzieję ze chociaż jakiś basen bede mógł wdrożyć w życie do końca roku. Pływanie raczkiem - chodzenie po dnie
Wysłana -
Z takim czymś to nie powinno być problemu ale leży to w decyzji zespołu co Cie będzie prowadził (lekarz i fizjoterapeuta)
Wysłana -
Dzisiaj u lelarza bylem, powiedział ze wszystko ok jest, zalecil rehabilitację krioterapie i lasery. Zaczynam najprawdopodobniej od przyszłego tygodnia. Spytałem sie o basen, powiedział ze tak, jakies lekkie plywanie żabką. Spytalem sie czemu ten obojczyk jest tak opadniety, to powiedzial ze nie mam czym sie przejmować.

Wysłana -
Zapomniałem lekarzowi jeszcze powiedziec ze przy łączeniu mostka z obojczykiem mam lekko opadnieta ta stronę, ale to juz rehabilitanta sie spytam co i jak. Pod szyją wystaja kości to z jednej strony jest lekko wklęsła.
Wysłana -
I jest to również widoczne na powyższym zdjęciu RTG chodzi o staw mostkowo-obojczykowy.
Wysłana -
Moga z tego wynikać jakies wieksze komplikacje?
Wysłana -
Może wpływać na biomechanikę co oczywiście i wówczas może się odbić i dawać objawy ze struktur sąsiednich związanych czynnościowo z tym miejscem , obojczykiem ale to pytaj bezpośrednio swojego lekarza prowadzącego oraz rehabilitanta
Wysłana -
Od chwili złamania obojczyka ta strona stała się dla mnie skarbnicą wiedzy na ten temat :) Przeczytałam wszystkie posty i teraz pora abym podzieliła się swoją historią.
1. Obojczyk złamałam podczas jazdy rowerem. Lekarz poinformował mnie, że mam dwie opcje: operacja lub usztywnienie w ortezie obojczyka. Jednak odradzał operację i podpowiadał, żeby jeszcze z taka decyzja poczekać bo może obojczyk się sam zrośnie-krzywo, ale zrośnie. Posłuchałam go, bo w gruncie rzeczy nie chciałam operacji. Pochodziłam w tej ortezie 3 dni i po przeczytaniu postów na tym forum zdecydowałam udać się prywatnie do lekarza. Tam zrobiono mi kolejne zdjęcie i okazało się,że obojczyk jeszcze bardziej się przesunął i operacja była już jedyną opcją. Powiem Wam, że to była najlepsza decyzja. Jak sobie pomyślę, że musiałabym chodzić w tej ortezie i niepewnie czekać na to, czy się zrośnie to szczerze polecam operowanie takiego urazu! :)
2. Na operację musiałam poczekać 3 dni (czyli razem 6 dni od wypadku), założyli mi płytkę tytanową ze śrubami. Dzień po operacji czułam ból ale tylko przy poruszaniu ręką i był znacznie mniejszy niż ten przed operacją. Dostałam zalecenie żeby nosić ortezę przez 6 tygodni, potem zdjąć i oczywiście rehabilitacja po zdjęciu. Nosiłam ją bez przerwy (tylko do mycia zdejmowałam) przez tydzień. Odpinałam też część gdzie trzymała ona rękę pod kątem 90stopni, bo zwyczajnie ręka mi drętwiała. Więc ręka wisiała, a obojczyk był usztywniony. Używałam tej ręki (cały czas jak była w ortezie) do prostych czynności, które nie nadwyrężały jej i nie powodowały bólu (nic ciężkiego nie podnosiłam i nie unosiłam ręki nad głowę). Wszystko rozsądnie. Po tygodniu zaczęłam zdejmować ortezę w chwilach, kiedy ręka nie była narażona na żadne gwałtowne ruchy (np, jak leżałam z laptopem na łóżku to rękę kładłam na brzuchu i tak leżała. Minęły te dwa tygodnie, zdjęli mi szwy i zaczął się rok akademicki, gdzie musiałam chodzić na zajęcia. Nie chciałam chodzić w ortezie, bo to było kłopotliwe. Przeczekałam jeszcze tydzień w domu i po tych w sumie trzech tyg. zaczęłam chodzić bez ortezy, oczywiście uważając bardzo na rękę.
3. Nie pamiętam dokładnie, kiedy ręką zaczęłam operować tak jak przed złamaniem (tzn, podnoszenie ciężkich rzeczy, unoszenie jej wysoko itd.). Starałam się poruszać nią rozsądnie i w razie jakiegoś bólu zaprzestawać. Nie chodziłam na żadną rehabilitację, może dlatego, że od początku operowałam tą ręką przy podstawowych czynnościach życia codziennego-jednak z ostrożnością. Wydaje mi się, że dyskomfort czułam do 3 miesiąca po operacji. Potem już w ogóle nie czułam tej płytki i praktycznie nie przywiązywałam już takiej uwagi do "ostrożnego używania ręki". Co prawda podciągnięć na drążku nie robiłam, ale zakupy byłam w stanie dźwigać.
4. Wczoraj miałam operację wyjęcia płytki. Dokładnie 14 miesięcy zwlekałam z operacją, bo ogólnie boje się operacji. Wreszcie się zdecydowałam, chociaż jak dla mnie mogłabym z tą płytką już do końca życia być. W ogóle mi nie przeszkadzała i miałam pełną swobodę ruchów. Dzisiaj mija doba po operacji i nic mnie nie boli. Tylko czuję, że szwy mnie trochę "ściągają". Bałam się, że będzie bolało bardziej. Odnośnie bólu po operacji wyjęcia płytki, pielęgniarka kazała mi określić jak mnie boli to ja mówię, że na 0. Powiedziała,że wpisze 1 bo po operacji musi chociaż trochę boleć :D Dalej mam pełną swobodę ruchów tej ręki.
Moje rady:
- operacja jest lepsza niż chodzenie w tych ortezach, ósemkach i gipsach
- mimo, że zdejmowałam ortezę miałam gwarancję, że ta kość jest zespolona płytką i śrubami i raczej mi nie odpadnie---> oczywiście bez szaleństw na początku
- używając na co dzień - praktycznie od początku tej ręki (stopniowo poszerzając zakres ruchu) nie musiałam chodzić na żadną rehabilitację i wykonywać tych wszystkich ćwiczeń
- nie bać się operacji, boli mniej niż chodzenie ze złamanym obojczykiem


Zdjęcie od razu po złamaniu:


Zdjęcie po 3 dniach, przemieszczenie tylko do operowania:





Zmieniony przez - bukujuniek w dniu 2017-11-09 23:01:58

Zmieniony przez - bukujuniek w dniu 2017-11-09 23:06:17
Wysłana -
Wstawi Pani zdjecie po operacji z płytka?
Wysłana -
Dawciokol
Wstawi Pani zdjecie po operacji z płytka?


Niestety mam tylko te dwa :(
Strona 78 z 78
Dodaj odpowiedź