SFD.pl Po 35 roku życia

Dodaj odpowiedź

W poszukiwaniu zaginionego "kaloryfera"

Wysłana -
Witam

Ze swoją wagą walczę od połowy 2014r. z małymi przerwami. Pierwsze dwa lata odtłuszczałem się w warunkach domowych, a od roku pomaga mi w tym siłownia. Na początku chodziło tylko o to żeby trochę schudnąć, ale gdzieś po drodze wpadło do głowy żeby przed 40-stką nabrać trochę mięśni i wypracować chociaż raz w życiu swój własny "kaloryfer" :)

Aktualnie stoję przed pytaniem czy powinienem dalej zrzucać tłuszcz czy może zacząć nabierać trochę masy. Niby czuję się wychudzony, ale brzuch dalej mnie wnerwia i czuję, że powinienem go jeszcze dopalić. Tylko obawiam się, że to spalanie skończy się na 70kg i będę musiał z cegłówkami chodzić na wietrze :)

ANKIETA

Zdjęcie sylwetki (mile widziane):




Wiek : 37
Waga : 77
Wzrost : 178
Staż treningowy: 3 lata z małymi przerwami
Obwód pasa: 88
Obwód klaty: 102
Obwód uda: 55
Uprawiany sport lub inne formy aktywności (jak często): siłownia 3 razy w tygodniu po 2h
Dostęp do siłowni / sprzętu domowej siłowni : dostęp do siłowni jest, a w domu małe hantle + gryf łamany
Ograniczenia żywieniowe(uczulenia, choroby) : brak
Stan zdrowia: dobry
Preferowane formy aktywności fizycznej: piesze wycieczki (najlepiej górskie)
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : białko, bcaa
Stosowane wcześniej diety/rozkład b/w/t: aktualnie 190B, 50T, 250WW
Wrażliwość na stymulanty: -
Możliwości finansowe: umiarkowane
Twoje pytanie -cel/problem/opis: zredukowanie tłuszczu, nabranie masy mięśniowej

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Tnij dalej. Im lepiej teraz wytniesz, tym lepiej w przyszłości będziesz budował.
Zmieniłbym nieco BTW w Twojej diecie, bo na moje niewprawne oko masz problemy z przyswajaniem węglowodanów.
Wysłana -
Gratulacje za to co zrobiłeś do tej pory. Fajna różnica - ale do kaloryfera to jeszcze kilka kg musi zejść. I to będą te ostatnie kg co Ci zostaną... Tak to niestety opornie idzie.
Wysłana -
Dzięki za odpowiedzi. Czyli jest tak jak myślałem, dalej muszę chodzić głodny ;) A co do tych węglowodanów to coś w tym chyba jest, bo od kiedy zmniejszyłem tłuszcze na rzecz węglowodanów to jakoś gorzej się redukuje.



Zmieniony przez - hank w dniu 2017-05-15 22:05:31

Zmieniony przez - hank w dniu 2017-05-15 22:05:54
Wysłana -
Zasadnicze pytanie jest takie, czy ta dieta redukcyjna jest dla Ciebie OK, czujesz sie z nią OK?
Musisz sam sobie odpowiedziec na jaki ruch teraz kolej. Tu nie ma gotowych odpowiedzi. To co sie sprawdziło u 90% gosci z forum, u Ciebie może zadziałać inaczej.


Zmieniony przez - mehow81 w dniu 2017-05-15 22:26:49
Wysłana -
Przy aktualnej diecie czuję zdecydowanie najwiecej energii, a przy większej ilości tłuszczy chodziłem bardziej ospały.
Wysłana -
gratulacje że wziąłeś się za siebie, ale jak na 3 lata to efekt dupy nie urywa

zacznij prowadzić dziennik, wstawiać zrzuty z diety i rozpiski treningów to może coś uda się podpowiedzieć,
ja bym na pewno ciął, bo nie ma dobrej bazy do robienia masy, nie przejmuj się wagą, nie masz mięśni to waga jest taka a nie inna, więc wytnij raz a dobrze, a później będzie przynajmniej łatwiej redukować

jak chodzisz głodny to trzeba pokombinować, być może spróbował bym rotacji, może pozmieniał produkty, a może całe posiłki pozamieniał lub wrzucił jakieś zapychacze

co do treningu to też w ciemno można powiedzieć, że nie jest Twoją mocną stroną, to że pomachasz hantelkami przez 2h nie zbuduje Ci mięśni, a nie da się ćwiczyć 2h ciężko i/lub na wysokich obrotach, a nawet jak się da to i tak nie widać żebyś tak ćwiczył

także teges, daj jak najwięcej regularnych danych to pomożemy
działaj, powodzenia
Wysłana -
hank
Dzięki za odpowiedzi. Czyli jest tak jak myślałem, dalej muszę chodzić głodny ;) A co do tych węglowodanów to coś w tym chyba jest, bo od kiedy zmniejszyłem tłuszcze na rzecz węglowodanów to jakoś gorzej się redukuje.



Zamień proporcje, tłuszczy z węglami i od razu zobaczysz różnicę. Sam borykam się z podobnym problemem, po węglach wywala brzuch i nie ma na to rady. Druga opcja, rotacja węglami, na początek choćby w uproszczonej wersji DT - wyżej węgle, nisko tłuszcze, DNT - odwrotnie.

Mehow, nie ma lekko. Jeśli ktoś czuje się OK na diecie redukcyjnej i jest mu z tym dobrze, to dupa nie dieta redukcyjna
Wysłana -
Z tymi trzema latami to trochę za dużo powiedziane. Pierwsze dwa lata to było typowe odchudzanie z bezsensownym machaniem hantlami. Dopiero od czerwca zeszłego roku zabrałem się za siłownię, której dalej się uczę. Jak znajdę dłuższą chwilę to postaram się opisać treningi i dietę.
Wysłana -
aktualnie 190B, 50T, 250WW - tłuszczy zdecydowanie za mało. Nawet kobitki na redukcji mają 1g/na kg masy ciała. Dołóż koniecznie i jasne, ze obetnij z węgli. I tak masz ich sporo (a mówię to ja, wielki miłośnik węgli)...


Zmieniony przez - Paatik w dniu 2017-05-16 08:57:35
Wysłana -
Trenuj odpowiednio dużymi ciężarami czyli tzw. treningiem na masę.
Węgli tyle aby mieć chęci do treningu i nic więcej
Tłuszczu masz na sobie dosyć i nie potrzebujesz zwiększać jego ilości w diecie.
Trenuj a Twoje ciało się zmieni stosunkowo szybko.
Strona 1 z 7
Dodaj odpowiedź