SFD.pl Odżywianie i Odchudzanie

Dodaj odpowiedź

Urlop - tydzień nad marcowym morzem a ćwiczenia

Wysłana -
Witam,
Co zabieracie na urlop i czy wykonujecie jakieś ćwiczenia. Ja wyjeżdżam nad morze (w marcu) i jak tu przetrwać bez zaawansowanych ćwiczeń i dostępu do rozbudowanego ruchu (hantli i innych akcesoriów nie zabieram). Moja zawartość torby na wyjazd wygląda mniej więcej tak + ciuszki sportowe żeby od czasu do czasu pobiegać. Tydzień to krótko ale zawsze coś.
Temat pisany już w trakcie urlopu więc jedno wieczorne bieganie w bryzie morskiej mam za sobą oraz jedną kąpiel w zaj**iście orzeźwiającym morzu. W lokum podłoga niewygodna więc trochę ograniczone zestawy ćwiczeń nawet na kocyku. Jednak co w swoim domu to w swoim. Dobrze chociaż że drewniane schody na pięterko są, więc mogę podciągnięcia i inne rzeczy wykonywać podobne do ćwiczeń na drążku (w ograniczonej ilości - niewygodnie jest bo odciski bolą i ręce się ślizgają a rękawic nie mam).
Co do diety to jak fast foodów nie będzie to większość można opanować - sklepy są, kuchnia jest, chęci też.


Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Na urlopie odpoczywam . Jeżeli cały rok ciezko trenujemy to urlop nalezy przeznaczyć na regenerację
Wysłana -
Wiesz co...Nie trenuję ciężko tak jak Wy. Wziąłem się "za siebie" tak z 1,5 miesiąca temu (chociaż od 2 lat próbuję w miarę dobrze się odżywiać czasem z mizernym skutkiem, a ruch miałem w dość ograniczonej ilości) i cały czas zależy mi jeszcze na redukcji ale też na ogólnym rozwoju organizmu. Czas na ćwiczenia też są zależne od rodzinki, więc systematyczność nie jest u mnie mocną stroną
Wysłana -
Gdybym chciał trenować na urlopie zabrałbym ze sobą gumy. Są lekkie, niewielkie a umożliwiają zrobienie fajnego treningu. Także możesz rozważyć opcję podczas kolejnego "odpoczynku". Miłego :)
Wysłana -
a to nad tym morzem nie ma siłek jak tak bardzo chcesz ćwiczyć?xd
Wysłana -
na urlopie jeszcze chyba nie trenowałem nigdy jak gdzieś wyjechałem, no raz moze jak byłem w gdańsku to do power pit poszedłem by zobaczyć tą siłownię, ale z ciekawości.
Wysłana -
Aż tak zaawansowany nie jestem żeby na siłownię pomykać jeszcze na urlopie, na ćwiczenia staram się poświęcać max ok. godzinkę wieczorem, jeszcze nie co dziennie (zależy od poziomu zmęczenia w ciągu dnia), a na siłownię byłem niedawno chyba trzeci raz w życiu I to jeszcze dlatego że dziecko chodzi na zajęcia ruchowe i przy okazji chciałem sprawdzić możliwości co do prędkości i tętna wykonywania marszów, które wieczorami również uprawiam (raczej rzadko biegam i preferuję marsze).
Staram się plan treningów ogarniać w domu lubię spokój i telewizję której zwyczajowo nie oglądam poza tą godzinką. Tu na urlopie najbliższa siłownia jest ze 30 minut drogi a to już połowa domowych ćwiczeń Na razie ćwiczenia te traktuję jako utrzymanie formy i ogólny rozwój ruchowy organizmu, jeśli zakończę etap redukcji (mam nadzieję że wkrótce) to postaram się na poważnie podejść do tematu rozbudowy poszczególnych partii mięśniowych.Co do gum to nie głupi pomysł, rzeczywiście można fajnie to wykorzystać.
Wysłana -
Zrób więc kilka ćwiczeń z ciężarem własnego ciała, jakieś sprinty, tabata itp. Zawsze można coś wymyślić.
Wysłana -
No i po urlopie..Pomimo dość delikatnych ćwiczeń i małej ilości odpoczynku, czuję się nieźle pod względem trwania redukcji, chociaż muszę się zważyć po tygodniu
Przez tydzień miałem możliwość zaobserwować jak przebiega moja tygodniowa "dieta" bo każdy produkt w miarę rzetelnie starałem się ważyć i wprowadzać do dziennika żywieniowego. Nawet zdarzyły się obiady "na mieście" które też na chłopski rozum z zapasem rozkładałem na czynniki pierwsze.
Nie wiem tylko jak wygląda u was podejście do tematu np. warzyw i owoców czy uśredniacie wagę i kaloryczność czy każde warzywo i owoc z osobna kontrolujecie (o ile w ogóle tak robicie). Tu byłaby pomocna wasza opinia w tej materii.


Zmieniony przez - Piotr M. w dniu 2018-03-18 14:11:36
Wysłana -
Jak liczyłem kalorie to każdy owoc odzielnie liczyłem, wiadomo jak miałem np kiwi 70g a zjadłem 60g to się nic wielkiego nie dzije czy jak banan 120g a zjadłem 140 bo taki był to tcyh 20g nie odkroje i nie wyrzuce
Wysłana -
Właśnie liczę każdy produkt z osobna. Najwięcej problemów sprawia mi wyliczenie zrobionych dań typu zupa, gulasz albo inne ustrojstwo (oczywiście gotowane samemu nie kupne) ale poza czasem spędzonym nad tym to wszystko powoli idzie do przodu
Strona 1 z 2
Dodaj odpowiedź