Jest tak jak mówisz Domer, nabiał nie leci cały czas, jeśli w jeden dzień jest większa ilość to kolejnego minimalne ilości.
Próbuję urozmaicać jadłospis, wiem że przede mną długa droga, dlatego nie może być monotonii.
Poczytałem sobie oraz wziąłem wasze wskazówki pod uwagę. Do tej pory szedłem coś na wzór LC, węgle do 100 gram, minęło prawie 12 tygodni. Zrobię sobie odmianę i pójdę o takim planem:
Zapotrzebowanie kaloryczne 2400-2500 kcal, a rozkład makro to białko 185 gram, tłuszcze 100 gram i węgle na poziomie około 200 gram. Poniżej przykładowy dzień.
Co o tym sądzicie?