SFD.pl Ladies SFD

Dodaj odpowiedź

Przytyłam po chorobie - czy ktoś umiałby pomóc?

Wysłana -
Witam wszystkich,
koleżanka poleciła mi Wasze forum w odpowiedzi na moje żalenie się, że nie mogę schudnąć. Zanim będę Wam zawracać głowę szczegółowymi danymi nt. swojej sylwetki, chciałabym zapytać, czy ktoś w ogóle będzie miał jakiś pomysł. Sprawa jest taka - mam niecałe 160 cm wzrostu, całe życie ważyłam 45-48 kg bez specjalnego wysiłku, miałam niezły metabolizm. W lutym zachorowałam na mononukleozę - przed chorobą ważyłam niecałe 50 kg, po jakichś 2-4 tygodniach (trudno powiedzieć, nie wstawałam z łóżka) ważyłam 61 kg i taka waga utrzymuje się do dzisiaj. Byłam na diecie ustawionej przez dietetyczkę - ogólnie mówiąc całkiem zbilansowanej, po prostu odstawione słodycze, pieczywo itp, jedzenie małych porcji co 3 godziny jak w zegarku. Ćwiczyłam też, 2 miesiące temu odstawiłam wszystkie leki (przeciwdepresyjną Eliceę i tabletki antykoncepcyjne Rigevidon). Moja waga nie ulega żadnej zmianie. Badałam tarczycę, jest w normie. Żaden lekarz, u którego byłam, nie wie, skąd to przybranie na wadze po chorobie i niemożność schudnięcia. Dodam, że roztyłam się straszliwie w brzuchu, do tego biodra, pupa i uda, reszta ciała została dokładnie taka jak przed chorobą. Jeżeli ktoś mógłby się na ten temat wypowiedzieć, będę bardzo wdzięczna, bo tak to nie wiem, czy jest sens zamieszczać komplet informacji o sobie. Pozdrawiam serdecznie.
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Cześć,

Przykro mi, że w takich okolicznościach, ale z zaciekawieniem przeczytałam Twojego posta. Ja też jestem po mononukleozie - zachorowałam rok temu i do dnia dzisiejszego mam kłopoty z odpornością i ogólnie funkcjonowaniem (nocne poty, łatwe męczenie się). Ile masz lat? (pytam z ciekawości, bo o mono mówi się, że to choroba dzieci i nastolatków, a ja zachorowałam mając prawie 30-tkę).
Wysłana -
Dziewczyny, tez miałam zdiagnozowaną mono i powiem szczerze- na początku myślałam,że już zawsze będę osłabiona fizycznie i w kwestii układu odpornościowego, ale to mija z czasem. Minęło przeszło dwa lata i czuję się świetnie, nie choruję praktycznie wcale. Głowa do góry! :)
Wysłana -
Dzięki, dziewczyny :) Właśnie, nie napisałam o wieku - mam 20 lat. Też tak ni w pięć ni w dziewięć zachorowałam. Moja matka twierdzi, że też miała mono w tym samym wieku i też koszmarnie przytyła, nie mogła nic zrzucić, a na studiach na PWST miała zajęcia fizyczne i ruchowe całymi dniami. Zaczęła sama z siebie chudnąć po 2 latach, ale jak sobie pomyślę, że miałabym jeszcze circa rok czekać z takim wyglądem, to włos mi się na głowie jeży, bo wpędza mnie to w straszliwe kompleksy i poczucie totalnej nieatrakcyjności, dlatego postanowiłam poprosić o pomoc.
Wysłana -
Wklej tę dietę. Jeżeli masz zdjięcia przed i po, to też będą pomocne.

Zmieniony przez - Ruda_29 w dniu 2012-09-21 22:09:57
Wysłana -
No to nie ma co..dawaj foty, ankietę, wypiskę z dotychczasowego jedzenia - moderatorki na pewno sprawdzą i coś doradzą.

Jeśli chodzi o moją mono, to na początku leczono mnie na anginę, ale po 2 tygodniach znów zachorowałam, a po miesiącu znowu. Zaczęła puszczać mi się krew z nosa, byłam słaba, więc udałam się do specjalisty. Hematolog doradziła test na mono...i wyszło szydło z worka.

Na dzień dzisiejszy, jak już pisałam mam kłopoty z nocnymi potami i męczeniem się. Czasem wywala mi węzły pod prawą pachą, a i badania krwi mają nieciekawą tendencję (wcześniej były raczej ok). Nie wiem, co robić, bo w moim małym miasteczku lekarze zbywają albo antybiotykiem albo wit. C
Wysłana -
Witam nową koleżankę i czekam na komplet informacji

huda, nie brzmi to ciekawie... Jeśli mogę Ci coś doradzić, skontaktuj się z panem Łukaszem Kowalskim, który współpracuje z naszym forum:
http://getprimal.pl/?page_id=12
Myślę, że będzie mógł Ci pomóc w kwestii diety w przypadku problemów, z jakimi się zmagasz. Zdrówka życzę
Wysłana -
No to tak:
Wiek : 20
Waga : 61 kg
Wzrost : 159 cm
Obwód w biuście(1) : 84 cm
Obwód pod biustem : 76
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 79 cm
Obwód na wysokości pępka : 82 cm
Obwód bioder (3): 96 cm
Obwód uda w najszerszym miejscu: 58 cm
Obwód łydki : 37 cm
W którym miejscu najszybciej tyjesz : brzuch
W którym miejscu najszybciej chudniesz : biust
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: codziennie spacer 2-3 km, nic specjalnego, wcześniej joga raz w tygodniu, ogólnie niestety błyskawicznie się męczę od czasów choroby, każdy wysiłek fizyczny powoduje u mnie przyspieszenie tętna do 100+ i mdłości
Co lubisz jeść na śniadanie: płatki/muesli, kanapki (zwykle ciemne pieczywo), jajka
Co lubisz jeść na obiad : to, co jest :) na ogół mój obiad to malutka porcja, bo nie lubię domowego jedzenia, ale zwykle są to kartofle, drób/ryba i warzywa, ew. same warzywa smazone na patelni lub w formie sałatki, pierogi
Co jako przekąskę : owoce, jogurty, kanapki
Co jako deser : staram się nie jadać deserów, ale jeżeli już, to kawałek ciasta/ciasteczka
Ograniczenia żywieniowe : nie jadam czerwonego mięsa
Stan zdrowia: poza pozostałościami mononukleozy ogólnie zdrowa
czy regularnie miesiączkujesz: tak
czy bierzesz tabletki hormonalne: od 2 m-cy nie, wczesniej Rigevidon przez 3 lata bez skutków ubocznych
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: od 2-mcy nie, wcześniej leki przeciwdepresyjne Elicea
Preferowane formy aktywności fizycznej: kiedyś lubiłam biegać, teraz marzę o zapisaniu się na jakąś sztukę walki, np. krav magę
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : próbowałam AsystorSlim bez efektów, a także żuć pastylki błonnik + ananas, firmy niestety nie pamiętam
Stosowane wcześniej diety : opracowana przez dietetyczkę, opis niżej

Stosowana przeze mnie dieta (poddałam się po chyba 3 tygodniach, nie widząc żadnych efektów, został mi nawyk regularnego jedzenia małych porcji) - opiszę może przykładowe posiłki i kilka zaleceń.
Poniedziałek: śniadanie - szklanka herbaty z pokrzywy, kanapki z tuńczykiem, kiełkami i pomidorem lub muesli z mandarynką. II śniadanie - do wyboru z listy do 120 kcal. Obiad - potrawka z kurczaka, surówka ze szpinaku sałatkowego, pomidorów z bazylią, kasza jaglana. Podwieczorek - do wyboru z listy do 120 kcal. Kolacja - warzywa na patelnię.
Wtorek: śniadanie - szklanka herbaty z pokrzywy, jajecznica z chudym mlekiem/wodą mineralną, kromka pieczywa pełnoziarnistego, pomidor. II śniadanie znów do wyboru, Obiad -potrawka z kurczaka, ryż brązowy (40 gram suchego), 200 g tartej marchwi. Podwieczorek - znów do wyboru do 120 kcal. Kolacja - kanapki z łososiem.
Środa: Śniadanie - szklanka herbaty z pokrzywy, jogurt z waflem ryżowym, orzechami i dżemem. II śniadanie do wyboru do 120 kcal. Obiad - bitka wołowa duszona z selerem naciowym, pieczarką i lubczykiem, surówka z kapusty kiszonej, 40 g suchego pęczaka. Kolacja - ser mozzarella z pomidorami.
Czwartek: Śniadanie - szklanka herbaty z pokrzywy, kanapki: 2 kromki pieczywa pełnoziarnistego, margaryna, jajko, pomidor, 3-4 liście sałaty, ogórek kiszony, pestki słonecznika. II śniadanie do wyboru. Obiad jak w środę. Kolacja - sałatka z kurczakiem i cykorią.
Piątek: Śniadanie - herbata z pokrzywy, musli z jabłkiem. II śniadanie do wyboru. Obiad - sola w ziołach z cytryną, ryż brązowy (40 g suchego), fasolka szparagowa 200 g. Kolacja - warzywa na patelnię.

Ogólnie każdego dnia było to 1200-1300 kcal i najważniejsze było jedzenie koniecznie co 3 godziny, do tego przynajmniej półtora litra wody dziennie, a rano na czczo i wieczorem szklanka ciepłej wody z cytryną, do tego raz dziennie łyżka oleju lnianego (po którym wymiotowałam jak kot). Co jeszcze mogę powiedzieć... przed chorobą miałam wymiary ok. 83-67-90 i nie umiałam nigdy dopasować się do typów sylwetki. Wyglądam na gruszkę, ale zawsze problemem był sterczący brzuch. Zawsze też miałam okrągłe, wystające pośladki, a uda zaokrąglone, słyszałam, że mówi się na to bryczesy.

Patrzę na te cyferki, jak się pomierzyłam, i masakra... mój brzuch wygląda na ciążowy. Wcześniej był spuchnięty i często wzdęty, teraz mam wrażenie, że jest na nim mnóstwo skóry i zbitego tłuszczu. Ze wzdęciami nadal mam trochę problemów - tzn. praktycznie po każdym posiłku brzuch jest spuchnięty, wygląda jak u normalnego człowieka tylko na czczo. Próby picia alkoholu kończą się dużymi wzdęciami, rozstrojem żołądka. Często po posiłkach mam mdłości. Tu chciałabym nadmienić, że gastroskopię robiłam w maju i żołądek mam czysty.

Jeżeli będziecie umiały mi pomóc, będę Wam naprawdę DOZGONNIE wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie
Wysłana -
Załączam też screen z dziennika - przykład bardzo kiepskiego żywieniowego dnia. Jadam w ten sposób pewnie z raz-dwa w tygodniu, jak mnie dopada skrajne zwątpienie pod tytułem "i tak wyglądam źle, więc gorzej być nie może". No ale taki przykład moich złych możliwości być może też będzie przydatny. Bilans z jutra też zamieszczę.

Wysłana -
powinnas na pewno ustawic sobei diete na zerowym bilansie w tej chwili
1800kcal oraz BWT 120/170/reszta do dopelnienia bilansu energetycznego
twoja dieta jest bardzo słaba, właściwie nie masz w niej zadnego wartościowego produktu. Gdybym zaczęła tak jeśc bez zadnej choroby dopadł by mnie syndrom ciagłego zmęczenia
Przeczytaj w naszym regulaminie co nalezy jeśc i uładaj sobie diete, ma byc mieso, maja byc ryby zdrwe zródła tłuszczu i warzywa.
Po prostu, po twojej diecie widać problem, kiedys go nie było bo jeszcze młody silny organizm dawal radę, w koncu choroba przyspieszyła to co i tak by sie stało za pare lat i do czego tego typu dieta prowadzi ciało.

Trening proponuje na poczatek marszo biegi, zaczynasz od 20min 4x w tygodniu ,składajacych sie z 30sek biegu na zmiene z 2 min marszu
Wysłana -
No to tak, z wielką pomocą koleżanki ułożyłam przykładowy jadłospis na jutro, ogólnie mam też dostęp do mięsa kurczęcego i mleka z kameralnych, wiejskich hodowli.

Chciałam też wspomnieć o teście obciążenia glukozą, jaki miałam robiony pod koniec lipca - mój własny cukier na czczo był w normie, ale po wypiciu roztworu z 75g glukozy po 2h wynosił 157, co jest podobno górną granicą. Zastanawiałam się, czy mam może jakiś problem z przyswajaniem cukru i stąd moja otyłość i zmęczenie? Wydaje mi się też, że mam za wysokie ciśnienie - jest to średnio 130/85.

Pierwszy marszobieg dziś już za mną - jestem bardzo zadowolona, bo mnie rozruszał, a nie wypompował i doprowadził do wymiotów jak regularne biegi. :)

Strona 1 z 3
Dodaj odpowiedź