sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Sztuki Walki

Dodaj odpowiedź

Poprawianie wyczucia dystansu

Wysłana -
Jak poprawić wyczucie dystansu w boksie.
Ostatnio sparowałem ze znajomym z klubu, kiedy robiłem unik skrętny (przechylam sie lekko w prawo i schodze w dół skręcając się delikatnie w prawio tułowiem) na jego lewy często łapał mnie w klincz, jestem silniejszy więc nie był to duży problem jednak mnie irytowało, że nie mogę iść od razu z kontrą.

Po sparingu trener powiedział mi, że najpierw stoimy za daleko siebie a potem w siebie wpadamy jak i on i ja zrobimy krok to nie mamy jak bić.

Jak poprawić wyczucie dystansu, żeby trzymać odpowiednią odległość do zadawania ciosów w półdystansie?

Wiem, że najlepsze są sparingi, ale mieszkam w małej miejscowości, a ostatnio już całkiem jest kryzysowo i mam tylko jednego możliwego sparing partnera (jest jeszcze drugi, kiedyś z nim walczyłem, ale to za niski poziom i nawet na sparingach w trakcie treningów trener nie zestawia nas ze sobą, ten z którym sparuje ma dłuższy staż ode mnie), który jeszcze rzadko chce ze mną walczyć bo najczęściej dostaje mocno.

Ewentualnie moge sparować z lżejszymi lub dziewczynami tak, żeby tylko się bronić i unikać ciosów bez bicia ich.

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Wyczucia dystansu nie nauczysz się w kilka dni, więc jedynie treningi i sparingi mogą Ci w tym pomóc. Trener nie mówił i nie pokazywał jak utrzymywać dystans? Tutaj masz przykłady treningów dystansu. Przede wszystkim musisz czuć zasięg swoich rąk i pod to odpowiednio się ustawiać.




















Zmieniony przez - Yoshi87 w dniu 2017-05-25 20:15:16
Wysłana -
To jest pełny dystans, w tym jest ok bo od dawna tak walcze (staż treningowy 2 lata), problem zaczyna się w wejściu w półdystans (teraz próbuje więcej tak walczyć i za podstawe obronny stosować głównie uniki, zejścia i rotacje a nie jak kiedyś odskoki i bloki),

z pół dystansu czasem za bardzo wpadam na przeciwnika, głównie jak bije w pół dystansie za bardzo idę do przodu.

Walka na pełnym dystansie jest ok.


Zmieniony przez - fighterkik w dniu 2017-05-25 20:48:22
Wysłana -
fighterkik
To jest pełny dystans, w tym jest ok bo od dawna tak walcze (staż treningowy 2 lata), problem zaczyna się w wejściu w półdystans (teraz próbuje więcej tak walczyć i za podstawe obronny stosować głównie uniki, zejścia i rotacje a nie jak kiedyś odskoki i bloki),

z pół dystansu czasem za bardzo wpadam na przeciwnika, głównie jak bije w pół dystansie za bardzo idę do przodu.

Walka na pełnym dystansie jest ok.


Zmieniony przez - fighterkik w dniu 2017-05-25 20:48:22


Wygląda, że jesteś typem, który idzie do przodu jak uderza. Możliwe, że przeciwnik też i spotykacie się szybko. To po prostu nawyk, którego trzeba się oduczyć. Niestety jak przestajesz przeć to trzeba się świetnie bronić w półdystansie, a to nie jest łatwe. Szczególnie tułowiem. Trudno coś doradzić, bo możliwe, że to nie problem samego wyczucia dystansu, ale obrony w półdystansie i trzeba ją poprawić. Nie widziałem jak walczysz, ale zwróć uwagę, czy nogi nadążają w obronie. Może po prostu nie nadążasz nogami z szybką reakcją na ataki w półdystansie. Chodzi o różne ucieczki przy ostrym ataku przeciwnika. Nie chodzi o to, żeby podejść i uciec, ale żeby mieć taką możliwość i żeby nogi na to pozwoliły. U mnie trening nóg rozwiązał większość tego typu problemów.

Jest typ przeciwnika, który po rozpoznaniu widzi, że przegrywa w półdystansie w obronie i zaczyna iść do przodu, żeby uniknąć takiej wymiany.
Wysłana -
Chyba to będzie to, że cały czas bijąc idę, idąc do przodu też robie uniki co troche tak profilaktycznie i żeby odpocząć 2-5 ciosów i 1-2 uniki zazwycza.

W obronie to jak pierwszego nie zdąże wybronić unikiem to blokuje w podwójną i szybko oddaje żeby przerwać jego atak, albo wyskakuje do dystansu.
Wysłana -
Masz dwa lata stażu, wiec takie podstawowe problemy techniczne jak "wpadnie z ciosami" można chyba wykluczyć. Druga sprawa skoro ciągle napierasz na przeciwnika i robisz uniki, prowokacje itd. To nie poruszaj się tylko w linii prostej. Czasami "złam" kat. Gdy on uderzając przemiesza się do przodu, powinien się utworzyć kat, lepszy bądź gorszy do uderzenia. I tym samy ty, tez schodzisz z linii ataku.

Kolejna sprawa często widzę u ludzi nawet już z dobrym stażem, ze gdzieś w ferworze walki zapominają się i jak dojdzie do sytuacji, gdzie znajdują się w półdystansie, zaczynają wyprowadzać np. proste ciosy (techniki dystansowe), wygląda to komicznie bo muszą się odchylić ciałem i głowa, w skutek czego podnoszą szczękę , by moc wyprowadzić ciosy proste. Ważne by zrozumieć przeznaczenie, zalety i wady ciosów, których używamy.

Ćwiczenie na kontrole dystansu: Polecam następującą zabawę. Partner porusza się w 4 kierunkach (przód, tył, lewo, prawo). Po każdej zmianie pozycji wyprowadza bardzo wolno kilka ciosów. Twoim zadaniem jest podążać za nim. Jeśli zmieni pozycje, ty musisz pójść za nim, tak by dystans miedzy wami pozostał jak przy starcie. Jak opanujecie to możecie, później poruszać się w 8 kierunkach, a jak już to opanujecie możecie dodać, rotacje (ang. pivot). Mozecie to trenować w dystansie jak i półdystansie, należy tylko odpowiednio dobrać techniki. W dystansie nie będziecie uderzać łokciami, czy kolanami itd.

Jak zmienicie role i ty będziesz wyprowadzał ciosy, to pamiętaj, zeby twój partner zawsze znajdował się na końcach twoich pieści, stop. Techniki musza byc wyprowadzone poprawnie tj. proste ładnie wyprostowane, pełny zasięg wykorzystany, identycznie z zasięgiem kopnięć.

Bonus: To co ja jeszcze lubię robić to: Gdy widzę, ze przeciwnik dobrze kontroluje dystans i przesuwa się umiejętnie do mojej zmiany pozycji, stosuje kilka trików. Moj ulubiony. Robie tylko polowe z normalnego dystansu, który przemierzam. On robi pełny czyli średnio 2 razy więcej. Wtedy szybko robię 1 pełny dystans. I mam go często w pól dystansie, nie przygotowanego. Możesz to mieszać z zmiana kata, zeby nie nadziać się na ciosy "stopujące".

pzd
Wysłana -
fighterkik
Chyba to będzie to, że cały czas bijąc idę, idąc do przodu też robie uniki co troche tak profilaktycznie i żeby odpocząć 2-5 ciosów i 1-2 uniki zazwycza.

W obronie to jak pierwszego nie zdąże wybronić unikiem to blokuje w podwójną i szybko oddaje żeby przerwać jego atak, albo wyskakuje do dystansu.



Pewnie nawet to działa, ale problem pojawia się jak trafisz na myślącego przeciwnika, który się dostosowuje do sytuacji. Kumpel tak szedł do przodu i dzięki niemu nauczyłem wykorzystywać to przeciwko niemu. Leciutko na nóżkach, zejście w lewo-prawo, niech się wystrzela i podejście bach-bach. Nie wiem czy to reguła, ale miał słabą pracę nóg i dlatego szedł do przodu. Ja podciągnąłem swoją i znalazłem sposób.
Wysłana -
Hmmm, to może spróbuje wpoić sobie odruch żeby częściej np. na praworęcznego przy uniku w prawo zrobić krok w prawo, albo tak "saidstep" tak to nazywa mój trener, takie zajście po okręgu, że ustawiasz się tak jakby z boku przeciwnika, a na mańkuta to samo tylko w lewo, albo częściej zaczne robić coś w stylu - zakrok i strzał prostym albo sierpem zależnie od odległości.

W półdystansie nie zdarzyło mi się bić prostych
Wysłana -
Trzeba kombinować, próbować i pytać trenera. Nasz trener gania za wchodzenie na przeciwnika, bo to ogranicza zakres technik i źle się kończy w przypadku doświadczonego zawodnika. To taka pokusa, bo masz wrażenie, że dominujesz i słabszy przeciwnik przechodzi do defensywy. Dużo można opisywać technik, ale każdy musi znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązanie. Najlepiej z pomocą trenera, bo on dokładnie widzi co się dzieje. Najlepszym rozwiązaniem na większość tego typu problemów jest doskonała praca nóg. Leciutko, szybciutko i w odpowiednim momencie. Tak jakby nóg nie było, tzn działasz instynktownie. Trzeba też szukać rozwiązań oglądając walki bokserskie.

Teraz dopiero zauważyłem:
Masonski poganiacz bydla
Masz dwa lata stażu, wiec takie podstawowe problemy techniczne jak "wpadnie z ciosami" można chyba wykluczyć.


To optymistyczna wersja, ale różnie bywa. Niestety na zawodowych ringach zdarzają się tego kalibru błędy. Czasem po prostu wystarczy sobie coś wbić do głowy.

Masonski poganiacz bydla
To co ja jeszcze lubię robić to: Gdy widzę, ze przeciwnik dobrze kontroluje dystans i przesuwa się umiejętnie do mojej zmiany pozycji, stosuje kilka trików. Moj ulubiony. Robie tylko polowe z normalnego dystansu, który przemierzam. On robi pełny czyli średnio 2 razy więcej. Wtedy szybko robię 1 pełny dystans. I mam go często w pól dystansie, nie przygotowanego. Możesz to mieszać z zmiana kata, zeby nie nadziać się na ciosy "stopujące".


O ile dobrze rozumiem o co chodzi to jest to dobre. Dwie akcje z pełnym krokiem w tył, żeby nauczyć przeciwnika, potem połowa i bach. Zaskoczenie i do tego suma sił.


Zmieniony przez - Ernesto_Mendoza w dniu 2017-05-27 23:23:28
Strona 1 z 1
Dodaj odpowiedź