SFD.pl Odżywianie i Odchudzanie

Dodaj odpowiedź

Pomozcie....

Wysłana -
Czesc.
Mam do was kilka pytan... Otoz chcialabym zrzucic pare zbednych kilo z posladkow i ud. Mam 165 cm wzrostu, waze 62 kg. Wiem ze to za duzo i chcialabym zjechac tak do 55 na dobry poczatek :) Odchudzam sie od jakiegos czasu lecz teraz chcialabym poradzic sie was jak zrobic to skutecznie.
Marza mi sie jedrne posladki i uda... Nie mam opracowanej zadnej konkretnej diety. Moze ktos z was moglby pomoc mi w opracowaniu jej lub poradzilby mi jakas dobra strone gdzie byloby cos warte uwagi na ten temat.
Druga sprawa to ruch.
Jaka jego forme mi polecacie (zastanawiam sie co bedzie lepsze dla mnie jako dziewczyny - czy silownia czy moze stepy albo cos jescze innego?)
Plizz.... pomozcie...

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Witam w tym dziale Uwazam ze nie powinnas połaczyc trening silowy z aerobowym. Rano na czczo troche pobiegaj lub pojezdzij na rowerze 45-60 minut, tak czesto jak tylko pozwala Ci Twoj czas. Do tego sprobuj pochodzic na silownie 2-3 razy w tygodniu i cwicz partie na ktorych szczegolnie Ci zalezy. Sama utrata wagi nic nie da, Twoje uda i posladki wygladaly beda dobrze wtedy gdy beda ladnie umiesnione. Druga rzecza, jak sama slusznie zauwazylas jest prawidlowa dieta. Jedzenie kilku mniejszych posilkow w ciagu dnia, unikanie tluszczow nasyconych,cukrow prostych i weglowodanow po godzinie 18 to podstawy. Do tego przy treningu na silowni mozesz zwiekszyc ilosc spozywanego bialka a takze pij codziennie sporo niegazowanej wody mineralnej rownomiernie w ciagu dnia. W kwesti diety na pewno z pomoca przyjda forumowe damy ktore juz chyba wszystkiego probowaly i na dietach dla kobiet znaja sie jak malo kto.

A great flame follows a little spark
Wysłana -
hehehe, si2uiel, no wiesz, aleś nam zrobił reklamę
Jeśli ktoś się naprawdę zna na dietach(mówię o tych redukujących), to raczej niewiele ich w życiu spróbował, bo pierwsza zastosowana okazała się skuteczna -tyle drogą wstępu
Przechodząc do rzeczy to przede wszystkim jak mówi Si2uiel więcej , małych posiłków(optimum to 5-6), z zachowaniem zasady im później tym mniej węglowodanów(różnie się o tym mówi, ale wydaje mi się to logiczne).Ostatni posiłek najlepiej przed 18.00 i składający się raczej z białka(np rybka, jakies chude mięso, tofu(no si2uiel-nie bluzgac mi tu na soję). Wczesniesze posiłki odpowiednio:
sniadanie najlepiej musli z orzechami i jogurtem naturalnym, albo vitalineą Danona(daje powera na cały dzień i zapewnia Ci brak spadków energii w ciągu dnia, które prowokują do podjadania, nie zawsze rozsądnego), potem obowiązkowo drugie sniadanie, złożone z jakiegos chudego nabiału(np plaster chudego białego sera), ww złozonych (np kromka ciemnego pieczywa) i jakiegos warzywa(z owocami nie przesadzać, ze względu na fruktozę i ogólnie większą kaloryczność w stosunku do warzyw), obiad białeczko(drób lub ryba itp) +stado warzyw o niskiej zawartości skrobii(brokuły, pomidory, sałata, kalafior itp), mocno ogranicz ziemniaki, makaron(szczególnie ten biały-jak już muszisz to z maki razowej, albo zastap ryżem, ale na czas odchudzania lepiej wogóle sobie darować, bo wystarczającą ilość zapewni Ci śnadanko z musli(polecam dr Oetker z orzechami i migdałami)), kolacja, jak juz wcześniej napisałam -białko.
Pij dużo ciepłych płynów bezkalorycznych(zasada, która naprawde ułatwia odchudzanie-jesli coś może być ciepłe, niech takie będzie-bo ciepłe żarcie naprawdę bardziej syci).
Jesli chodzi o jakieś "wspomagacze" to polecam coś co się nazywa Slim Trio firmy Ortis-ja nie próbowałam, ale słyszałam wiele pochlebnych opinii(100% naturalne, proszek z ananasa zawierający bormelinę, która przyspiesza przemianę materii, błonnik, jakies tam morskie chwasty, które dzieki zawartości jodu pobudzają lekko tarczycę itp-w kazdym razie skutecznie redukuje łaknienie i łagodzi spowolnienie przemiany materii spowodowane niskokaloryczna dietą). Jeszcze kilka słów co do diety-jesli masz ochote na coś słodkiego zjedz troszeczkę, nie odmawiaj sobie całkowiecie-unikniesz w ten sposób napadów obżarstwa, które napweno będą gorsze w skutkach, a zjedzenie jednego cukierka, czy , bo ja wiem, loda nie
zaszkodzi tak bardzo diecie, a da Ci pewien komfort psychiczny.
Hmm, co jeszcze...Zdabaj o ciało odpowiednimi kosmetykami..chyba tyle a mojej strony.
a i ogranicz, a najlepiej wyeliminuj z pozywienia sól(nie zabraknie Ci jej napewno, bo żarcie zawiera ją naturalnie)-zapobiegniesz w ten sposób zastojom wody w organiźmie a tym samym opuchliźnie.

smoczek
Wysłana -
ouppps sorry, zagalopowałam sie i nie zauważyłam co to za dział wybaczcie

smoczek
Wysłana -
Pytanie do smoczka:
Nie pytalam jeszcze o diete wysokotluszczowa i zarazem niskoweglowodanowa. Czy to dobry sposob na zrzucenie tluszczu? Jesli chodzi o proszek ananasowy w preparatach to bralam KiloZym, ktory tak mnie oczyscil, ze witamin w moim organizmie tez nie bylo. Musialam uzupelniac braki, bo myslalam, ze juz nie wstane z lozka.
Wysłana -
hmm, to w takim razie faktycznie nie dla Ciebie...Nie wiedzialam, ze takie są skutki uboczne...
Ja prawdę mówiąc jestem przeciwniczka diety bogatej w tłuszcze i ubogiej w ww, więc wolałabym o niej nie pisac, bo nie umiałabym wypowiedzieć się obiektywnie. Natomiast jesli lookniesz do Alternatywnej Drogi i spytasz o to(albo popatrzysz na kilka postów) to Biniu z pewnością udzieli Ci wyczerpujących informacji i porady hehe, on umie agitować, jesli chodzi o ten rodzaj diety. Ja własnie jestem (za jego sprawą) na czyms co moznaby z grubsza nazwać dietą ketogeniczną(ale wegetariańską-nie morduję zwirzaków )
(duzo białka, mało ww) i efekty zaczynają mnie martwić... chciałam schudnąć 5 kilo w jakieś trzy tygodnie z hakiem, a tu pierwszy tydzień nie minął a mnie jest 4 kg mniej...trochę to za szybko jak na mój gust... w kazdym razie napewno skuteczna jest ta dieta, ale na stówę nie będę jej stosowac jako mojego stałego sposobu żywienia.Spytaj BiniaJednak moim zdaniem na dłuższa mete lepsza jest dieta nie opeirająca się na dużej ilości tłuszczy-ale to jest tylko MHO

smoczek

Zmieniony przez - smoczek w dniu 2002-06-08 20:38:57
Wysłana -
Nie do mnie to pytanie ale odpowiem. Moim zdaniem to sposob bardzo dobry i skuteczny. Z poczatku taka dieta moze sprawic trudnosci z kompozycja posilkow i z przetrwaniem bez wegli przez pierwsze dwa dni ale efekty naprawde sa zadawalajace. Widze to po sobie.

A great flame follows a little spark
Wysłana -
Si2uiel - mowisz o diecie wysokotluszczowej niskoww czy o kokretnej diecie tluszczowej jak dieta optymalna?? Mowisz ze widzisz po sobie zadowalajace efekty - czy mzoesz napisac cos blizej na ten temat?? Jakie zmiany, co sie je i jak to wszystko wyglada?? Niekoniecznie tu, jak bedziesz miec chwilke to mozesz na maila:
stassimon@poczta.fm
Z gory dzieki :)

Stassi
Gdyby młodość wiedziała a starość mogła... :)
Wysłana -
Stassi, ta dieta ktora zastosowalem to dieta typowo ketogeniczna ze zwiekszona iloscia bialka , po to by zminimalizowac straty miesni. Weglowodany eliminowalem w ogole do 20-30 g dziennie. Jest to istota tej diety, wprowadzalem bowiem organizm w stan ketozy podczas ktorego zrodlem energi staly sie tluszcze a w szczegolnosci tluszcze zapasowe organizmu. Brzmi to dosc dziwnie i z poczatku posilki ciezko "wchodza" (np. jajecznica z majonezem lub zolty zer smazowny z odrobina warzyw) ale z czasem sie przyzwyczajasz i nie jest zle zwlaszcza kiedy obserwujesz bardzo dobre efekty. U mnie ksztaltowalo sie to nastepujaco: Przez 5 tygodni stosowania diety zrzucilem 8 kilo, przy zachowaniu praktycznie calosci tkanki miesniowej (sila pozostala ta sama gdy zwiekszylem podaz weglowodanow po zakonczeniu tego czasu). Efekty byly dla mnie na tyle zaskakujace ze postanowilem sie troche bardziej zainteresowac tym rodzajem diety i troche poszperalem na angielskich stronach w sieci i w bibliotece. Trafilem na odmiane tej diety CKD. Polega ona na eliminowanie weglowodanow np. przez 5 dni a nastepne dwa dni jemy spore ilosci ww "ladujac" glikogen do miesni. Dzieki temu utrzymujemy stale, wysokie tempo metabolizmu i spadki wagi ksztaltuja sie w granicach 2 kg po kazdym 1 takim cyklu. Brzmi to dosc dziwnie ale naprawde warto sprobowac. Z uwagi na ciezkie pierwsze 2 dni podczas ktorych organizmowi ciezko sie przyzwyczaic na tluszcz jako glowne zrodlo energi, polecam zaczac od pierwszej z diet o ktorych wspomnialem. Nie twierdze ze dieta jest idealna, ma ona wielu przeciwnikow, uwazajacych ze w ten sposob rujnujemy organizm (niby w jaki sposob ?) nie podaja jednak racjonalnych argumentow. Rozne sa takze spadki wagi dla roznych osob. Generalnie jesli wejdzie sie w ketoze chudnie kazdy, u niektorych tempo jednak jest zbyt szybkie i wtedy poleca sie skrocenie diety do 2 tygodni. Sorry jesli to wszystko wytlumaczylem pokretnie ale ciezko mi ostatnio wygospodarowac wiecej czasu na sfd. Jesli masz pytania pisz tutaj albo pukaj na gg: 4622758. Pozdrawiam

A great flame follows a little spark
Wysłana -
Jestem na CKD od kwietnia. Wahnięcia o 2kg przy ładowaniu węgli są spowodowanie zatrzymaniem wody w organiźmie przez działanie insuliny. Ogólny spadek wagi wyniósł do tej pory 7kg. Schodzi jednak głównie tłuszcz trzewiowy, bo ten w fałdach skóry się jeszcze trzyma - tylko 2cm w talii mniej. Bardzo polecam te dietę, gdyż pozwala na korzystanie z uciech stołu w weekendy.
Wysłana -
Madziarka,
Radzę Ci aerobik typu ABT, który odchudza właśnie typowe kobiece miejsca odkładania tłuszczu zapasowego.
Strona 1 z 4
Dodaj odpowiedź