SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Trening dla zaawansowanych

Dodaj odpowiedź

Podciąganie na drążku i wydolność

Wysłana -
Cześć Wam. Pisze do Was z prośbą o pomoc bo mam wielki mętlik w głowie i nie wiem jak działać. Jeżeli zły dział przepraszam i proszę o przeniesienie. Otóż, za lekko ponad miesiąc odbywają się testy do straży pożarnej w których chciałbym wziąć udział. Od znajomych obeznanych w temacie dowiedziałem się, że dobrze byłoby jakbym podciągnął się minimum 15 razy (pełne podciągnięcia, nieważna technika), a przebiegł 1000m w 3-4minuty. Chodzę na siłownie regularnie bez dłuższych przerw od 2 lat, lecz bez liczenia kalorii, pije alkohol i nie kręcę cardio przez co mam bf na granicy 20% (jest oponka mała). Na początku przygody z siłownią, podciągałem się 2 moze max 3 razy i choć na siłowni nie podciągałem się (tylko wiosło, martwy, ławka, francuzy, uginanie, żołnierskie, dipsy itp) to siła mi się poprawiła i z tych nieszczęsnych 3 razy, potrafię podciągnąć się już 8. Jeśli chodzi o biegania, ta sama sytuacja - siłownia bez cardio, a jeżeli to tylko marsz na bieżni, albo rowerek. Mam problem żeby przebiec 1,5-2km truchtem a gdzie tu 1km na pełnym spidzie, od razu łapią mnie kolki i wypluwam płuca. Czy może ktoś poradzić, jak mam pogodzić bieganie, podciąganie i trening hipertroficzny FBW w tyg? I jakie najlepsze sposoby są, aby poprawić wydolność, spalić tłuszcz i ilość podciągnięć na drążku?

Wiek: 21
Wzrost: 188 cm
Waga: 89 kg


Pozdro.
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
w miesiac mozesz nie dać rady, opisz obecny plan jakim lecisz.
Wysłana -
W tym tygodniu wyglądało to tak. Poniedziałek odpoczynek po majówce, wtorek na siłowni podciąganie (4-5 serii po max powtórzeń) potem reszta, czyli hipertrofia klatki, barków, tricpsa, nóg po czym bieg na bieżni, 10minut ile mogę speedem, trochę marszu jak nie dawałem rady, środa odpoczynek, czwartek poleciałem pobiegać 1,5km do lasu, w lesie podciągnięcia (5 powtórzeń, 5, 4, 3, 2, 2, 1, 1) i biegiem te 1,5km do domu. Piątek trening hipertroficzny bez bicepsów i pleców (ze względu na to że dzień przed podciągałem się) i bez cardio. Sobota to samo co w czwartek, bieg do lasu 1,5km tam podciąganie i powrót biegiem 1,5km do domu. Jutro w niedziele ogarnę trening na siłowni standardowy FBW jak wyżej i wskoczę na rowerek, albo zrobię interwał w miejscu bo bieżni brak. Biorę kreatynę 3-5g przed treningiem i 3-5g po, w dnt tylko raz popołudniu. I tak powoli do celu, zapisując progress czy coś idzie, czy nie.
Wysłana -
Kolejny, który obudził się miesąc przed egzaminem . Jedyne co możesz zrobić to ograniczyć alkohol, dobrze się odzywiać i zasuwać. Na pewno są jakieś gotowe treningi w internecie.
Wysłana -
masz gotowca
http://www.sfd.pl/***TRENING_DLA_PRZYSZŁYCH_ŻOŁNIERZY***-t462955.html 
Wysłana -
Odświeżam temat w celu pochwalenia się moimi postępami. Jak pisałem miesiąc temu tego posta, podciągałem się 7-8 razy, od wczoraj jest już 11. Natomiast bieganie, pisząc tego posta miałem problem z przebiegnięciem 1km, a jeśli to w około 4:45-5:00 min. Kilka dni temu pobiłem rekord 3:31. Odstawiony alkohol, słodycze. Po miesiącu lekkiej katorgi zaczynają odsłaniać się mięśnie brzucha :) Także siła, kondycja w górę, tkanka w dół.
Wysłana -
no to spoko że sa tak dobre rezultaty.
Wysłana -
Cześć wszystkim. Dziś odbył się egzamin. Przy każdej konkurencji pobiłem rekord jednocześnie dostając się do kolejnego etapu. 1km 3:20 (na treningach 3:32), podciągnięć 13, na treningach 12, natomiast bieg na 50m, 6,82. Półtora miesiąca temu zakładając ten temat, osiągałem 7 podciągnięć a km był dla mnie trudny do przebiegnięcia w jakimkolwiek czasie. Jestem dumny z siebie na 100%, nigdy się nie poddawajcie :)
Wysłana -
No i super, podczas zawodów też adrenalinka skacze i człowiek się jeszcze dodatkowo mobilizuje
Wysłana -
minik12
Cześć wszystkim. Dziś odbył się egzamin. Przy każdej konkurencji pobiłem rekord jednocześnie dostając się do kolejnego etapu. 1km 3:20 (na treningach 3:32), podciągnięć 13, na treningach 12, natomiast bieg na 50m, 6,82. Półtora miesiąca temu zakładając ten temat, osiągałem 7 podciągnięć a km był dla mnie trudny do przebiegnięcia w jakimkolwiek czasie. Jestem dumny z siebie na 100%, nigdy się nie poddawajcie :)



To gratuluje . Udało Ci się
Strona 1 z 1
Dodaj odpowiedź