SFD.pl Doping

Dodaj odpowiedź

Pierwsza przygoda z trenem - dobrze kombinuję

Wysłana -
siwydym89
Ja nie wylewam smutow po prostu go motywuje :) p. s. Ja mam jeszcze ostrogi w pietach i czasem mnie mocno boli glowa :D :D


Hehe dzięki ale nie mogę się odwdzięczyć! Nic innego nie mam, okaz zdrowia
Przej**ane...

Tj. ostatnio mi jakoś mocno rosną kaptury i jak ich nie rozciągam, strzela mi lekko w szyi, więc może to!
Wysłana -
Mellopl
siwydym89
Ja nie wylewam smutow po prostu go motywuje :) p. s. Ja mam jeszcze ostrogi w pietach i czasem mnie mocno boli glowa :D :D


Hehe dzięki ale nie mogę się odwdzięczyć! Nic innego nie mam, okaz zdrowia
Przej**ane...
Tj. ostatnio mi jakoś mocno rosną kaptury i jak ich nie rozciągam, strzela mi lekko w szyi, więc może to!


Czasami nie ma znaczenia obiektywna skala problemu. Wiadomo że zawsze jest ktoś, kto ma gorzej. Ale chyba nikogo normalnego nie pocieszają cięższe problemy innych ludzi. Dobra, koniec z moimi żalami


Zmieniony przez - Mellopl w dniu 2018-06-09 13:13:10
Wysłana -
Zaraz zamykam ten temat
Wysłana -
krzykacz
Zaraz zamykam ten temat
dobra dobra juz koniec
Wysłana -
No
Wysłana -
krzykacz
Mellopl
Jak się wyleje smuty, jest łatwiej. Organizm wesprzesz żarciem, koksem, snem i czym tam jeszcze, psychę trudniej, ale też trzeba, bo to ona wszystkim rządzi



Baba to p******i ...facet idzie kupuje pół litra zdrowej zmrożoną na kość + oranżade, rozlewa i do rana zapomina o pierdołach


I to jest rada
Wysłana -
majkel47
krzykacz
Mellopl
Jak się wyleje smuty, jest łatwiej. Organizm wesprzesz żarciem, koksem, snem i czym tam jeszcze, psychę trudniej, ale też trzeba, bo to ona wszystkim rządzi



Baba to p******i ...facet idzie kupuje pół litra zdrowej zmrożoną na kość + oranżade, rozlewa i do rana zapomina o pierdołach


I to jest rada


Chyba wolę smuty topić w teściu niż w alko

off topic:

3 tyg temu wskoczyłem za low carb (max 50g wegli/dz.). Tłuszcz się ładnie pali.
Dzisiaj pierwsze ładowanie (850g węgli, minimum tłuszczu i białka) i czuję się jak ścierwo. Wcześniej zawsze miska zrównoważona, nie eksperymentowałem z rotowaniem makrami.
Opróżniłem pół Lidla z wafli, pieczywa i różnego węglowodanowego w śmiecia w euforii, że dzisiaj mi wreszcie wolno. Zacząłem to jeść i ... wszystko mdłe albo słodkie, bebzon rozepchany, apetyt mi padł po 15 min, w zasadzie dopycham na siłę. Węgle bez tłuszczu mi nie smakują, to jest jak żarcie siana. Czuję się napchany a nie odżywiony. Pełność co prawda rośnie i kable się lekko już pokazały, piję tony wody więc może morda nie będzie jak księżyc.

Ale myślałem że to większy fun



Zmieniony przez - Mellopl w dniu 2018-06-09 19:03:56
Wysłana -
Z trena zszedłem, leci umiarkowana ilość teścia tylko. Tłuszcz się pali jak w piecu, ale regeneracja padła na łeb.
Na cyklu mykałem 4 treningi bjj i 5 silowych w tygodniu bez problemu. Teraz rano wstaję po dniu z ciężkim treningiem jak ukrzyżowany.

Ale może to nie wina zejścia z trenu, wczoraj sparring z typem lepszym ode mnie i cięższym o 10kg, i narwanym jak ja, więc z pełną siłą. Prawie się porzygałem z wysiłku ale i tak mnie trochę zeszmacił hehe. Jeszcze go kiedyś dojadę jak będę lepszy..
Wysłana -
Na samym testo 9treningow tygodniowo moze byc ciezko
Wysłana -
kamilplnk
Na samym testo 9treningow tygodniowo moze byc ciezko


I tak się dziwię że daje radę.. Co to teścia można przybić w takich warunkach (regeneracja, siła, redukcja, no i żeby nie ubiło wydolności tlenowej)?
Strona 40 z 40
Dodaj odpowiedź