SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Po 35 roku życia

Dodaj odpowiedź

Perfecting the Press by Kenneth Jay: program + wyniki

Wysłana -
Ciekawe na ile ten nowy projekt rozwija, a na ile zaprzecza ustaleniom z VWC.

Porób zdjęcia i pomiary, lepiej polegać na twardych danych niż pamięci isamopoczuciu.
Wysłana -
Wg recenzji na breakingmuscle - CARDIO CODE rozwija temat.

Pomiary robię regularnie.
Wysłana -
Małe podsumowanie:
Przepracowałem pełne 3 cykle po 4tyg. każdy + ostatni cykl wydłużony do 8 tygodni (mieści się w koncepcji autora programu).
RM przed 36kg, po 42kg lewa i 40kg prawa. Przed programem lewa KB36 x2, prawa x3 po programie lewa x3, prawa x4, ale w drabinach (ukończone 5x (1,2,3).
Waga przed ok.84,5 po ok.87
Dieta LC - staram się nie przekraczać 50g węgli na dobę, a większość kalorii pozyskiwać z tłuszczy.
Dodatkowa aktywność - na początku regularnie VWC później interwały.
Uwagi:
Zaliczyłem dość specyficzny progres: mój cichy plan minimum to 42kg i weszło tylko na lewą (dokładnie 42,5kg) i tylko raz na miesiąc przed ukończeniem programu. Na prawą dość szybko wskoczyłem na poziom 40kg (dokładnie 40,5kg - już po pierwszym cyklu) i tak zostało... Jakoś w późniejszych testach nie udało mi się tego pobić, mimo że jest to moja silniejsza ręka.
Progres widać w objętości - przed programem miałem problemu, by swobodnie cisnąć KB36 (po kilku singlach mnie odcinało), teraz udało się zaliczyć 5 drabin do 3. Zaliczyłem również kilkukrotnie 5 pełnych drabin do 5 (5x 1,2,3,4,5) z KB32 w godzinę. KB40 też jestem w stanie wycisnąć kilkukrotnie w trakcie jednej sesji, choć nie zawsze.
Wraz z dość mocnym treningiem kondycyjnym udało się pokonać SSST (200 rwań w 10min) z KB24. Zrobiłem też rekord w TGU KB48 na lewą i prawą rękę.
Jest więc trochę plusów, ale odczuwam spory niedosyt, głównie za sprawą braku sukcesów prawej ręki.

Na pewno kilka rzeczy mógłbym zrobić lepiej: przede wszystkim po macoszemu potraktowałem "plateau breakers", z których korzystałem wyłącznie w pierwszych tygodniach planu i to w małych ilościach. Myślę, że większe zaangażowanie w "przełamywacze" w sesji ciężkiej (HS) dałoby lepszy efekt. Na pewnym etapie odpuściłem też kalkulowanie "współczynnika zmęczenia", co również mogło odbić się negatywnie na korzyściach. Dokładałem też w dni różności, zwłaszcza w ostatnich cyklach, może było za dużo...

Jak na prawie pół roku, to apetyt miałem większy, ale biorę to na siebie. Uważam, że plan ma potencjał i można z niego wycisnąć dużo więcej, na co mam nadzieję przy kolejnym podejściu...
Wysłana -
Odważysz się na drugie podejście?
4 i 6kg na pół roku to faktycznie niewiele - ale to maks, może tak to ma być??

Sporo za to innych aktywności było - rwania, tgu, no i liczba powtórzeń w serii - robiłeś pod koniec drabiny, a nie sety po X powtórzeń. Może trzeba było pilnować tych powtórzeń? może takie 1-3pwt nic nie dawały?
Kenneth niestety niezbyt ściśle wszystko opisał.

Tak czy siak - graty rekordu. Jeszcze większe gratulacje za wytrwałość!!
Wysłana -
No niestety autor zostawia dużo miejsca na własne interpretacje, a w necie b.mało informacji. Jeśli się zdecyduję, to w trochę innej formie, bo robić jeszcze raz tak samo nie ma sensu. Zapominałem też wspomnieć o drabinach - słusznie zauważyłeś, iż z przykładu w książce wynika bardziej, że autor robi daną ilość powtórzeń np. 7 przez 10 serii a jak nie jest w stanie jej utrzymać to zaczynać skracać do 6 itd. Ja uwielbiam drabiny, bo nie są tak nudne jak równe serie a ilość powtórzeń się zgadza... Z rwania nie ma co rezygnować, skoro autor rekomenduje...

Plan ma potencjał, jeszcze kiedyś po niego sięgnę
Strona 2 z 2
Dodaj odpowiedź