SFD.pl Trening dla zaawansowanych

Dodaj odpowiedź

Patryk Pohoryło - Przygotowania do wiosennego sezonu startowego

Wysłana -
Witam wszystkich... minał 5 tydzien redukcji... insulinooporność opanowana i od razu forma zaczyna zwyżkować... może uciekło pare kilogramów, ale nic nie poradze... za rok nie popełnie takiego błędu... a póki co zaden z moich podpiecznych nie zrobi takiej gafy bo ja na to nie pozwole...



moja dieta aktualnie wyglada w ten sposób:



1. B45 W85 T0

80g mąki ryżowej

100g banana

50g odzywki bialkowej

ksylitol do smaku



2. B50 W85 T10

100g Płatków owsianych

300ml bialek jaja

100g banana

25g odżywki białkowej

cynamon

ksylitol

20g masla migdałowego



BEZPOSREDNIO PO TRENINGU SIŁOWYM PRZED CARDIO PIJE GAINERA:



30g bialka

65g wegli



3. B45 W80 T0

200g truskawek

80g ryżu parabolicznego

50g odzywki białkowej



4-6 B45 W65 T10

80g ryzu parabolicznego

220g piersi z kurczaka

10g oliwy

DUUUUUZO warzyw



PODSUMOWANIE:

Białko: 280 + 30g z gainera

Weglowodany: 445 + 65g z gainera

Tłuszcze: 40

KCAL: 3260 + 380 z gainera



Waga spadła do 104kg i dośc stabilnie sie trzyma... mysle, ze zejdzie do granic 100kg i potem juz zostanie tylko spuszczenie wody i potezne ładowanie... chce ostatni rok wyjsc w klasyku wiec limit mam 93kg... a wiec pełne odwodnienie, głodówka, lewatywa, sauna i cudem zbije wage i potem naładuje sie, ze na scenie bede wazył minimum 98kg, a wiec bede pociety i maksymalnie duzy jak na klasyka...



dieta bedzie zmienna i pewnie im waga bedzie nizsza tym wegli bedzie wiecej... zawsze tak robilem i bede robił bo dzieki temu jestem w stanie podczas takiej redukcji budowac gabaryt... mam tez pare sekretów suplementacyjnych, ktore pozwalaja mi rosnac podczas deficytu, ale to moja tajemnica :)



tak to wyglada... poczatek redukcji oraz forma na dzien dzisiejszy po 5 tygodniach cyklu redukcyjnego





Wysłana -
mineły kolejne 2 tygodnie redukcji... ilosc kalorii jest na podobnym poziomie jednak dorzuciłem 2 sesje cardio w ciagu dnia i w sumie robie 2x po 60 minut... teraz to forma poprawia sie z dnia na dzien... chce wczesniej zrobic zylete aby potem nieco zluzowac i dac odpoczac organizmowi aby wyjsc świeży na scene, a nie jak trup... zwlaszcza, ze chce zaliczyc kilka startów z rzędu wiec musze miec na to siłe... mam jakies 7 tygodni do pierwszego startu na slasku i chce juz 2 tyg wczesniej byc w formie aby potem juz tylko manewrowac woda, a nie zajezdzac sie cardio i dieta... wroce wtedy do 60 minut dziennie i nieco odpoczne...



moja dieta przedstawia sie nastepujaco:



3228 KCAL

280B/437W/40T

I 50g B / 80g W/ -T

SHAKE 2os. : 350ml bialek jaj + 20g odżywki białkowej+ 100g banana+ 80g mąki + słodzik +woda
II 45B / W85 / 10T

OMLET . 300ml białek jaj+ 20g odżywki białkowej + 75g banana + 100g płatków owsianych przyprawy + 20g masła orzechowego


III 50g B/ 80g W/ 0g T (Potreningowy)

80g ryżu+ 250g truskawek + 60g odżywki bialkowej



IV 45g B/ 64g W/ 10g T

220g piersi z kurczaka + 80g ryżu + 10g oliwy + warzywa
V 45g B/ 64g W/ 10g T

200g piersi z kurczaka + 80g ryżu + 10g oliwy + warzywa
VI 45g B/ 64g W/ 10g T

200g piersi z kurczaka + 80g ryżu + 10g oliwy + warzywa




waga na dzien dzisiejszy 102,5kg i wyglada to tak jak na fotce ponizej.. nog jeszcze nie pokazuje bo separacja wychodzi dopiero w ostatnich tygodniach, a tak sa nalane woda drmaatycznie... do tego jestem owłosiony dlatego nie sciagam kaleson do zdjec :P

Wysłana -
Witajcie... mineły kolejne 3 tygodnie redukcji i jestem już na samej końcówce mojej walki o forme... na dzien dzisiejszy moge szczerze powiedzieć, że jest życiowa. Zostały 4 tygodnie do startu w Mistrzostwach Śląska i jak wszystko pojdzie zgodnie z planem wyjdę w podobnej formie jak to zrobiłem w 2015r. gdzie zdobyłem srebro (przegrałem 1pkt złoto), ale będę o wiele większy gabarytowo i bardziej dopracowany sylwetkowo. Wiem, że konkurecja szykuje się gruba, ale nigdy nie nastawiam się na wynik tylko na formę... chcę pokazać po prostu progres jaki udało mi się wypracować przez ostatni rok i tylko to się liczy... reszta w rękach sędziów... oczywiście skłamałbym gdybym nie chciał zdobyć medalu jednak ten niewymierny sport nauczył mnie, że lepiej nastawiać się na najgorsze aby potem się nie zawieść i nie znienawidzić kulturystyki.

Przez 4 bite tygodnie kreciłem 2h cardio dziennie i mimo, że forma mocno sie poprawiła to byłem strasznie zajechany co odbiło się też na mojej kondycji... pracuje jako trener personalny i czesto mam treningi od 7 do 22 gdzie mam tylko jakąś przerwę aby zrobic cardio i trening... non stop na nogach... wiecznie niedospany bo wracam do domu i zanim się ogarne, umyję i zrobie jedzenie na nastepny dzien dochodzi 24-1 w nocy, a wstaje 6-7 rano... nogi były tak spuchnięte, że mimo zył na calym ciele nogi były jak balony a kostkę zobaczyłem dopiero kiedy ograniczyłem cardio do 1h dziennie...

Od tygodnia krece 60 minut cardio 5-6x w tygodniu, ale obciąłem weglowodany dość drastycznie... obawiałem się, że stracę na gabarytach jednak nie jest tak źle... zeszło troche wody, nogi odpoczeły sylwetka jest ostrzejsza i salceson nadal się pali... waga spadł do okolic 100kg i niżej juz za bardzo nie chce spadac... mam nadzieje, ze dopale tą resztkę tłuszczu i po odwodnieniu zmieszczę się w kategorii w limicie 93kg... wygłodzę się, wypocę, odwodnie do cna i może zalicze jakaś lewatywę :P i powienienem się zmieścić... potem ostre ładowanie i na scenie powinno być około 98kg tak myślę... przy nienagannej separacji i pełności mięsni...

dieta na dzien dzisiejszy wygląda nastepująco:

2740KCAL

280B/270W/60T

I 45B / W70 / 10T
OMLET . 300ml białek jaj+ 20g odżywki białkowej + 75g banana + 80g płatków owsianych przyprawy + 20g masła orzechowego

VI 45g B/ 40g W/ 10g T
220g piersi z kurczaka + 50g ryżu + 10g oliwy + warzywa

III 45g B/ 40g W/ 10g T
220g piersi z kurczaka + 50g ryżu + 10g oliwy + warzywa

IV 45g B/ 40g W/ 10g T
220g piersi z kurczaka + 50g ryżu + 10g oliwy + warzywa

V 45g B/ 40g W/ 10g T
220g piersi z kurczaka + 50g ryżu + 10g oliwy + warzywa

VI 45g B/ 40g W/ 10g T
220g piersi z kurczaka + 50g ryżu + 10g oliwy + warzywa

Jak dla mnie taka ilość kalorii to istna głodówka jednak chcę doprowadzić moją formę do granic do jakich tylko jestem w stanie się wysuszyć... genetycznie dupy nie wysusze, ale poseparuje się ile to tylko możliwe z moją nędzną genetyką.

trzymajcie kciuki!





Wysłana -
zostały 2 tygodnie do pierwszego startu w zawodach. Na pierwszy ogien ida Mistrzostwa Sląska w Mysłownicach, ktore z tego co mi wiadomo maja byc eliminacjami do Mistrzostw Polski tydzien pozniej, w ktorych tez mam zamiar wystapic... MP to moj glowny cel...

jestem juz poteznie zmeczony. Trwa sezon siłowniany wiec bywa, ze siedze w pracy od 7 do 22 majac przerwe na posilki, ktore wcinam w biegu i oczywiscie na trening... staram sie jak najwiecej siedziec bo przyznam ze ledwo stoje na nogach... w czwartek dostałem jakiejs zapasci... zrobilo mi sie bialo przed oczami i myslalem, ze zemdleje... dopiero po 20 minutach zaczalem widziec na oczy i od razu odwolalem treningi, dostalem zwolnienie i poszedlem do domu spac... dopiero po przespaniu 4h i zjedzeniu posilkow wrocilem do zywych, ale przyznam szczerze, ze troche sie przestraszylem...

powtarzam caly czas, ze slabe samopoczucie zwiastuje forme jednak modle sie juz aby skonczyl sie sezon i abym zrobil sobie 7-14 dni totalnej pauzy i regeneracji... kto nigdy nie przygotowywal sie do zawodow ten nie zrozumie jaki to cios dla organizmu.. niestety nie jestem prosem, ktory tylko je spi i trenuje i musze pracowac na to wszystko...

gdybym nie musial pracowac to na prawde robilbym forme z usmiechem na twarzy bez nadmiernej spinki... niestety nie ma tak dobrze, ale nie uzalam sie nad soba tylko cisne ile wlezie... na pewno nie odpuszcze...

dieta jest ta sama co wrzucalem ostatnio... gloduje... trening od 2 tygodni raczej inticyjny bo po prostu nie mam sily... robie po kilka cwiczen na partie... progresywnie bez laczenia... nie ma tempa na treningu bo po prostu bym zszedł... lece na oparach wiec po prostu daje z siebie tyle ile sie da na ten moment...
Cardio 60 minut 6x w tyg...

waga waha sie w okolicach 99kg... czasem spadnie do 98,5, a czasem wzrosnie do 101... srednio jest to 99kg... limit wagi mam 93kg wiec na styk powinienem sie zmiescic jednak w zeszlym roku mialem juz problem wiec stres zostanie do konca zwlaszcza, ze jestem wiekszy jak rok temu jednak poziom wyciecia jest o wiele lepszy...

w zyciu nie wygladalem tak jak teraz... biorac pod uwage, ze moja sylwetka zmienia sie o 100% po odwodnieniu to az sam jestem ciekawy jak bd poseparowany... noga w ostatnim tygodniu zmienia sie najbardziej i mysle, ze bd na Niej mnostwo szczegołów, ktore dadza mi sporo pkt u sedziow...

tak to wyglada na dzien dzisiejszy... mysle, ze wstydu nie ma... dałem z siebie wszystko w tym roku i licze, ze sedziowie to docenia i uda mi sie cos zdobyc w ostatnim roku jako klasyk...

kolejne lata postawie na biznes, zarabianie pieniedzy i budowanie gabarytów do ciezkiej... chce za 2 lata wyjsc z waga min. 105kg, a wiem, ze jak bd mial czysta głowe, spokoj, troche grosza to zrobie z siebie w koncu zawodnika... ciezkiej pracy sie nie boje i wiem co to poswiecenie dlatego trzymajcie kciuki aby nie brakowalo pieniedzy ani zdrowia... na reszte zapracuje na silowni i przy stole

pozdrawiam Patryk!






Wysłana -
Niesamowicie się prezentujesz, za 2tyg będzie miazga!
Dasz radę, ostatnia prosta Ci została . Ja tak samo w trakcie sezonu i do tego normlanie praca z nockami itp. Więc wiem o czym piszesz z tym zmęczeniem . Ale jak ja to mówię ciężko to ma górnik pod ziemią a my spełniamy własne marzenia!
Powodzenia i sił w końcówce bo jest sztos!
I mam nadzieję widzimy się na MP
Wysłana -
Jest kosa, grubosc, gestosc plastyka miesni powalajaca Sergiusz tez juz level expert wiec mimo ze ja Cie doskonale rozumiem bo sam jestem w trakcie przygotowywan majac 2 roboty i rodzinke to do Ciebie brakuje mi lata swietlne Dasz rade, dwa tygodnie to zleci mimo ze to najcięższe 2 tygodnie Na scenie bedzie z peenoscia miazga i tego Ci zycze co sobie wymarzyles czyli zdrowia i kasy
Wysłana -
a wiec nadszedł czas startu w zawodach... dzisiaj mamy poniedziałek i zaczynam diureze... od dzisiaj zwiekszam podaz wody i soli i do soboty musze zrzucic z siebie cały balast wody i zmieścić sie w limicie...

waga na dzien dzisiejszy 99,5, a musze w sobote rano wazyc ok 93,5, zaleznie od tego jak mnie zmierzą...

w niedziele planuję start na Mistrzostwach Śląska w kat. kulturystyki klasycznej +180cm... ekipa szykuje się gruba więc będzie z kim powalczyć i myślę, że bedzie co oglądac... trzymajcie kciuki aby forma wyszła jak należy... a miejsce jakie zajmę zależy od sędziów... ja zrobiłem wszystko co mogłem i nie mam sobie nic do zarzucenia

tak to wyglada przed odwodnieniem i ładowaniem z wagą 99,5kg






Wysłana -
Od naszego spotkania bardzo się poprawiła sylwetka.
Powodzenia na zawodach,będę śledził na live.


Zmieniony przez - masti w dniu 2018-04-10 12:34:41
Strona 4 z 4
Dodaj odpowiedź