SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Ladies SFD

Dodaj odpowiedź

Pachnący deszczem Dziennik Treningowy

Wysłana -
No tak, w takiej sytuacji to też bym coś zjadła w takim miejscu, ewentualnie ze stacji. Wolę tak niż głodować
Wysłana -
Ciężko dzisiaj było, bo dzień mam podły. Jakieś dołki mnie dopadły straszliwe i nawet chciałam odpuścić siłownię, ale w ramach walki z przeciwnościami poszłam na dodatek okazało się, że w plecaku mam tylko czystą koszulkę na ramiączka i krótkie spodenki oczywiście obśmiałam sama siebie, bo zawsze taka się okazuję nieprzygotowana w dni, kiedy najchętniej ukryłabym się w worku po ziemniakach no, ale cóż, sama sobie zgotowałam ten los, więc stanęłam na wysokości zadania i wyszłam w tym na salę

Ostatnie treningi nie były tak męczące, jak dotychczas więc drogą dedukcji doszłam do tego, że czas zwiększyć obciążenie. Poleciało:

1) przysiad sumo z kettlem 24kg - 4x10
2) swing z kettlem 24kg 4x10
3) hip trusty 50kg 4x10 (i tu była porażka, bo weszłam pod sztangę, a potem się zorientowałam, że nie przyciągnęłam sobie ławeczki i musiałam zrobić na podłodze ślizgając się po macie mokrymi od potu plecami
4) arnoldki sztangielkami 6kg 4x10
5) wyciskanie francuskie 6kg oburącz 2x10/ 1 x 9/ 1x7
6) obwód na brzuch - brzuszki na boki z piłką 10kg z uniesionymi nogami w siadzie + unoszenie prostych nóg w górę i opuszczanie ich na podłogę -> wszystko 2x10

A z przyjemnych rzeczy - otworzyłam dzisiaj nową odżywkę białkową all nutrition o smaku chocolate mint i jestem pod wrażeniem ! pyszna! poprzednia była przypadkowo zamówiona o smaku szarlotki i była wypijalna raptem (nie przepadam za słodkim), a ta jest booooska!

Humor mi się szczególnie nie poprawił, ale wyszłam z założenia, trzeba działać nawet w dni bardziej depresyjne.

I na koniec micha :)





Zmieniony przez - pachnaca_deszczem w dniu 2017-06-07 20:04:41
Wysłana -
Dobrze że działasz. To chyba najlepsza opcja na takie wolniejsze, słabsze dni.
Cos tak malutko w tej misce?
Wysłana -
Też ostatnio testowałem czekoladę z mięta ale z activlaba - i mam o tym smaku podobne zdanie co Ty. Na takie ciepłe dni - rewelacja.
Wysłana -
A to ciekawe. Ja bym takiego smaku nie tknęła, ale po Waszej rekomendacji może się skuszę, ale na jakąś próbkę póki co u mnie wolno odżywki schodzą i ciągle mam kilka kg zapasu
Wysłana -
Tea - miska to myślę, że u mnie cały czas powinna taka być, żeby redukować. Ja mam problem niestety z planowaniem - wydaje mi się, że jem już całkiem nieźle, ale dopiero jak zjem to wiem ile realnie wrzuciłam. Dla mnie na razie i tak wielkim osiągnięciem jest fakt, że przygotowuję jedzenie do pracy także daję sobie spokojnie czas na ogarnięcie planowania, bo nie chcę się zajechać i zniechęcić do działania

Eveline - jak lubisz czekoladę z nadzieniem miętowym albo pastylki miętowe w czekoladzie (np. After Eight) to będzie Ci smakować Ja zaczęłam teraz drugie opakowanie w swojej historii i zdecydowanie polubiłam się z tym smakiem

Na fali robienia porządku w dzienniku i wprowadzania kolejnych zmian wrzucam krótkie podsumowanie obwodów po miesiącu. Szału nie ma, ale myślę, że nie jest tak źle w kontekście faktu, że dietę trzymam tak sobie (bo zdarza mi się wypić wino czy piwo), no i może już po prostu organizm ma dosyć redukcji, bo chudnę od początku marca.

Będę też liczyć tygodnie, wrzucać wodę, suple, grzeszki

(eh, format tabelki idiotyczny, bo przerosło mnie wstawienie tutaj excella)

Wysłana -
ładne pomiary
Wysłana -
Czy ja wiem czy lubię? Jest mi obojętna raczej ale z ciekawości kiedyś spróbuję wheya. Pomiary bardzo ładnie
Strona 7 z 7
Dodaj odpowiedź