SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Zdrowie i Uroda

Dodaj odpowiedź

PRAWA PACJENTA

Wysłana -
KARTA PRAW PACJENTA

Podstawowe unormowania prawne wynikające z ustawy zasadniczej - Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483)

określone w ustawach:

* z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408, z 1992 r. Nr 62, poz. 315, z 1994 r. Nr 121, poz. 591, z 19995 r. Nr 138, poz. 682, z 1996 r. Nr 24, poz. 110, z 1997 r. Nr 104, poz. 661, Nr 121, poz. 769 i Nr 158, poz. 1041 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 117, poz. 756),
* z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz .U. Nr 111, poz. 535, z 1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 113, poz. 731,
* z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz. U. Nr 138, poz. 682),
* z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr 91, poz. 410 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668),
* z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. Nr 28, poz. 28 i Nr 88, poz. 554 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668).

I. Prawa pacjenta wynikające z bezpośredniego stosowania przepisów Konstytucji

1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia - art. 68 ust. 1.
2. Każdy obywatel ma prawo do równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, na warunkach i w zakresie określonych w ustawie - art. 68 ust. 2.

II. Prawa pacjenta w zakładzie opieki zdrowotnej, o których stanowi ustawa o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r.

1. Pacjent zgłaszający się do zakładu opieki zdrowotnej ma prawo do natychmiastowego udzielenia mu świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia, niezależnie od okoliczności - art. 7.
2. Pacjent w zakładzie opieki zdrowotnej ma prawo do:

1. świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej, a w sytuacji ograniczonych możliwości udzielenia odpowiednich świadczeń - do korzystania z rzetelnej, opartej na kryteriach medycznych procedury ustalającej kolejność dostępu do świadczeń - art. 19 ust. 1 pkt 1, art. 20 ust. 1, pkt 1 i art. 26,
2. udzielania mu świadczeń zdrowotnych przez osoby uprawnione do ich udzielania, w pomieszczeniach i przy zastosowaniu urządzeń odpowiadających określonym wymaganiom fachowym i sanitarnym - art. 9 ust. 1 i art. 10,
3. informacji o swoim stanie zdrowia - art. 19 ust. 1 pkt 2,
4. wyrażenia zgody albo odmowy na udzielenie mu określonych świadczeń zdrowotnych, po uzyskaniu odpowiedniej informacji - art. 19 ust. 1 pkt 3,
5. intymności i poszanowania godności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych - art. 19 ust. 1 pkt 4,
6. udostępniania mu dokumentacji medycznej lub wskazania innej osoby, której dokumentacja ta może być udostępniana - art. 18 ust. 3 pkt 1,
7. zapewnienia ochrony danych zawartych w dokumentacji medycznej dotyczącej jego osoby - art. 18 ust. 2,
8. dostępu do informacji o prawach pacjenta - art. 19 ust. 6. a ponadto, w zakładzie opieki zdrowotnej przeznaczonym dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych np. w szpitalu, sanatorium, zakładzie leczniczo-opiekuńczym, pacjent przyjęty do tego zakładu ma prawo do:

9. zapewnienia mu:

a) środków farmaceutycznych i materiałów medycznych - art. 20 ust. 1 pkt 2 i art. 26,
b) pomieszczenia i wyżywienia odpowiedniego do stanu zdrowia - art. 20 ust. 1 pkt 3 i art. 26,
c) opieki duszpasterskiej - art. 19 ust. 3 pkt 3,

10. dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie - art. 19 ust. 3 pkt 1,
11. kontaktu osobistego , telefonicznego lub korespondencyjnego z osobami z zewnątrz - art. 19 ust. 3 pkt 2,
12. wskazania osoby lub instytucji, którą zakład opieki zdrowotnej obowiązany jest powiadomić o pogorszeniu się stanu zdrowia pacjenta powodującego zagrożenie życia albo w razie jego śmierci - art. 20 ust. 2 i art. 26,
13. wyrażenia zgody albo odmowy na umieszczenie go w tym zakładzie opieki zdrowotnej - art. 21 ust. 1 i art. 26,
14. wypisania z zakładu opieki zdrowotnej na własne żądanie i uzyskania od lekarza informacji o możliwych następstwach zaprzestania leczenia w tym zakładzie - art. 22 ust. 1 i 3 oraz art. 26,
15. udzielenia mu niezbędnej pomocy i przewiezienia go do innego szpitala, w sytuacji gdy pomimo decyzji uprawnionego lekarza o potrzebie niezwłocznego przyjęcia do szpitala nie może być do tego szpitala przyjęty - art. 21.

3. Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych pogotowia ratunkowego w razie wypadku, urazu, porodu, nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia powodującego zagrożenie życia - art. 28.

III. Prawa pacjenta określone w ustawie o zawodzie lekarza z 1996 roku.

Pacjent ma prawo do:

1. udzielania mu świadczeń zdrowotnych przez lekarza, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi lekarzowi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością - art. 4,
2. uzyskania od lekarza pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach nie cierpiących zwłoki --art. 30,
3. uzyskania od lekarza przystępnej informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu - art. 31 ust. 1,
4. zażądania od lekarza informacji o swoim stanie zdrowia i o rokowaniu wówczas, gdy sądzi, że lekarz ogranicza mu informację z uwagi na jego dobro - art. 31 ust. 4,
5. decydowania o osobach, którym lekarz może udzielać informacji, o których mowa w pkt 3 - art. 31 ust. 2,
6. wyrażenia żądania aby lekarz nie udzielał mu informacji, o których mowa w pkt 3 - art. 31 ust. 3,
7. nie wyrażenia zgody na przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego świadczenia zdrowotnego - art. 32 ust. 1,
8. wyrażenia zgody albo odmowy na wykonanie mu zabiegu operacyjnego albo zastosowania wobec niego metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko; w celu podjęcia przez pacjenta decyzji lekarz musi udzielić mu informacji, o której mowa w pkt 3 - art. 34 ust. 1 i 2,
9. uzyskania od lekarza informacji jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu, bądź stosowania określonej metody leczenia lub diagnostyki, w związku z wystąpieniem okoliczności stanowiących zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjenta, lekarz dokonał zmian w ich zakresie - art. 35 ust. 2,
10. poszanowania przez lekarza jego intymności i godności osobistej - art. 36 ust. 1,
11. wyrażania zgody albo odmowy na uczestniczenie przy udzielaniu mu świadczeń zdrowotnych osób innych niż personel medyczny niezbędny ze względu na rodzaj świadczeń - art. 36 ust. 1 i 2,
12. wnioskowania do lekarza o zasięgnięcie przez niego opinii właściwego lekarza specjalisty lub zorganizowania konsylium lekarskiego - art. 37,
13. dostatecznie wcześniejszego uprzedzenia go przez lekarza o zamiarze odstąpienia od jego leczenia i wskazania mu realnych możliwości uzyskania określonego świadczenia zdrowotnego u innego lekarza lub w zakładzie opieki zdrowotnej - art. 38 ust, 2,
14. zachowania w tajemnicy informacji związanych z nim a uzyskanych przez lekarza w związku z wykonywaniem zawodu - art. 40 ust, 1,
15. uzyskania od lekarza informacji o niekorzystnych dla niego skutkach, w przypadku wyrażenia zgody na ujawnienie dotyczących go informacji, będących w posiadaniu lekarza - art. 40 ust. 2 pkt 4,
16. wyrażania zgody lub odmowy na podawanie przez lekarza do publicznej wiadomości danych umożliwiających identyfikację pacjenta - art. 40 ust. 4,

a ponadto pacjent, który ma być poddany eksperymentowi medycznemu ma prawo do:

1. wyrażenia zgody lub odmowy na udział w eksperymencie medycznym po uprzednim poinformowaniu go przez lekarza o celach, sposobach i warunkach przeprowadzenia eksperymentu, spodziewanych korzyściach leczniczych lub poznawczych, ryzyku oraz o możliwościach cofnięcia zgody i odstąpienia od udziału w eksperymencie w każdym jego stadium - art. 24 ust. 1, art. 25 ust. 1 i art. 27 ust. 1,
2. poinformowania go przez lekarza o niebezpieczeństwie dla zdrowia i życia jakie może spowodować natychmiastowe przerwanie eksperymentu - art. 24 ust. 2,
3. cofnięcia zgody na eksperyment medyczny w każdym stadium eksperymentu - art. 27 ust. 1

IV. Prawa pacjenta określone w ustawie o zawodzie pielęgniarki i położnej z 1996 r.

Pacjent ma prawo do:

1. udzielania mu świadczeń zdrowotnych przez pielęgniarkę, położną, posiadającą prawo wykonywania zawodu, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, dostępnymi jej metodami i środkami, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz ze szczególną starannością - art. 18,
2. udzielenia mu pomocy przez pielęgniarkę, położną, zgodnie z posiadanymi przez nią kwalifikacjami, w każdym przypadku niebezpieczeństwa utraty przez niego życia lub poważnego uszczerbku na jego zdrowiu - art. 19,
3. uzyskania od pielęgniarki, położnej informacji o jego prawach - art. 20 ust. 1,
4. uzyskania od pielęgniarki, położnej informacji o swoim stanie zdrowia, w zakresie związanym ze sprawowaną przez pielęgniarkę, położną, opieką pielęgnacyjną - art. 20 ust. 2,
5. zachowania w tajemnicy informacji związanych z nim, a uzyskanych przez pielęgniarkę, położną w związku z wykonywaniem zawodu - art. 21 ust. 1,
6. wyrażania zgody lub odmowy na podawanie przez pielęgniarkę, położną do publicznej wiadomości danych umożliwiających identyfikację pacjenta - art. 21 ust. 4.

V. Prawa pacjenta określone w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego z 1994 roku.

Pacjent z zaburzeniami psychicznymi, chory psychicznie lub upośledzony umysłowo ma prawo do:

1. bezpłatnych świadczeń zdrowotnych udzielanych mu przez publiczne zakłady psychiatrycznej opieki zdrowotnej - art. 10 ust. 1,
2. bezpłatnych leków i artykułów sanitarnych oraz pomieszczenia i wyżywienia, jeżeli przebywa w szpitalu psychiatrycznym będącym publicznym zakładem opieki zdrowotnej - art. 10 ust. 2,
3. zapewnienia mu rodzaju metod postępowania leczniczego właściwych nie tylko z uwagi na cele zdrowotne, ale także ze względu na interesy oraz inne jego dobro osobiste i dążenie do jego poprawy zdrowia w sposób najmniej dla pacjenta uciążliwy - art. 12,
4. porozumiewania się bez ograniczeń z rodziną i innymi osobami, w przypadku gdy przebywa w szpitalu psychiatrycznym albo w domu pomocy społecznej - art. 13,
5. wystąpienia o okresowe przebywanie poza szpitalem bez wypisywania go z zakładu - art. 14,
6. uprzedzenia go o zamiarze zastosowania wobec niego przymusu bezpośredniego; dopuszczenie zastosowania tego środka wobec pacjenta musi wynikać z ustawy - art. 18,
7. uprzedzenia o zamiarze przeprowadzenia badania psychiatrycznego bez jego zgody oraz podania przyczyn takiej decyzji; badanie takie może być przeprowadzone, jeżeli zachowanie pacjenta wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, bądź nie jest zdolny do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych - art. 21 ust. 1 i 2,
8. wyrażenia zgody lub odmowy na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego, z wyłączeniem sytuacji, gdy przepisy ustawy dopuszczają przyjęcie do szpitala psychiatrycznego bez zgody pacjenta - art. 22 ust. 1 i art. 23, 24 oraz 29,
9. poinformowania i wyjaśnienia mu przez lekarza przyczyny przyjęcia do szpitala psychiatrycznego w sytuacji, gdy nie wyraził na to zgody oraz uzyskania informacji o przysługujących mu w tej sytuacji prawach - art. 23 ust. 3,
10. cofnięcia uprzednio wyrażonej zgody na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego - art. 28,
11. niezbędnych czynności leczniczych mających na celu usunięcie przyczyny przyjęcia go do szpitala bez jego zgody i zapoznania go z planowanym postępowaniem leczniczym - art. 33 ust. 1 i 2,
12. wypisania ze szpitala psychiatrycznego, jeżeli przebywa w nim bez wyrażenia przez siebie zgody, jeżeli ustały przyczyny jego przyjęcia i pobytu w szpitalu psychiatrycznym bez takiej zgody - art. 35 ust. 1,
13. pozostania w szpitalu w sytuacji, o której mowa w pkt 17, za swoją później wyrażoną zgodą, jeżeli w ocenie lekarza, jego dalszy pobyt w tym szpitalu jest celowy - art. 35 ust. 2,
14. złożenia, w dowolnej formie, wniosku o nakazania wypisania go ze szpitala psychiatrycznego - art. 36 ust. 1,
15. wystąpienia do sądu opiekuńczego o nakazanie wypisania ze szpitala psychiatrycznego, po uzyskania odmowy wypisania ze szpitala na wniosek, o którym mowa w pkt 19 - art. 36 ust. 3,
16. informacji o terminie i sposobie złożenia wniosku do sądu opiekuńczego, o którym mowa w pkt 20 - art. 36 ust. 3,
17. złożenia wniosku o ustanowienie kuratora, jeżeli przebywając w szpitalu psychiatrycznym potrzebuje pomocy do prowadzenia wszystkich swoich spraw, albo spraw określonego rodzaju - art. 44 ust. 1,
oraz ma prawo do tego, aby osoby wykonujące czynności wynikające z ustawy zachowały w tajemnicy wszystko co go dotyczy, a o czym powzięły wiadomość wykonując czynności wynikające z ustawy- art. 50 ust. 1.

VI. Prawa pacjenta określone w ustawie o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów z 1995 r.:

1. Pacjent ma prawo do:

1. wyrażenia i cofnięcia w każdym czasie sprzeciwu na pobranie po jego śmierci komórek, tkanek i narządów- art. 4 i art. 5 ust. 1-4,
2. dobrowolnego wyrażenia przed lekarzem zgody na pobranie od niego za życia komórek, tkanek lub narządów w celu ich przeszczepienia określonemu biorcy, jeżeli ma pełną zdolność do czynności prawnych - art. 9 ust. 1 pkt 7,
3. ochrony danych osobowych dotyczących dawcy/biorcy przeszczepu i objęcia ich tajemnicą - art. 12 ust. 1.

2. Pacjent mający być biorcą ma prawo do umieszczenia go na liście osób oczekujących na przeszczepienie komórek, tkanek i narządów i być wybrany jako biorca w oparciu o kryteria medyczne - art. 13.

JAK DOCHODZIĆ PRAW PACJENTA

Istnieją trzy główne rodzaje odpowiedzialności:

* zawodowa
* cywilna
* karna


Odpowiedzialność zawodowa - jest to odpowiedzialność za popełnienie tzw. przewinienia zawodowego. Skutkiem nieprawidłowego postępowania jest orzeczenie kary dyscyplinarnej (upomnienia, nagany, czasowego lub trwałego pozbawienie prawa do wykonywania zawodu).

Odpowiedzialność cywilna - jest to odpowiedzialność za wyrządzenie szkody majątkowej albo krzywdy niemajątkowej (dot.: życia, zdrowia, czci, wolności, dobrego imienia, kultu osoby zmarłej). Skutkiem jest konieczność zapłacenia odszkodowania (w przypadku szkody), lub zadośćuczynienia (w przypadku krzywdy). W sprawach z powództwa cywilnego orzekają sądy powszechne.

Odpowiedzialność karna - jest to odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa (określonego przez ustawę). Skutkiem jest orzeczenie kary: pozbawienia wolności, ograniczenia wolności, grzywny.

Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej stwierdza, że w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta takich jak:

* prawa dostępu do dokumentacji medycznej
* prawa do ochrony danych
* prawa do świadczeń zdrowotnych
* do informacji
* do wyrażania zgody na interwencje medyczn
* do godności


Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

W razie zawinionego naruszenia prawa pacjenta do:

* umierania w spokoju i godności

Sąd może, na żądanie najbliższego członka rodziny, innego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez nich cel społeczny na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

Pacjent, którego prawa zostały naruszone może dochodzić ich na drodze administracyjnej lub sądowej. Dochodzenie może zmierzać do:

* żądania zaniechania naruszenia prawa albo
* żądania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub odszkodowania za wyrządzoną naruszeniem szkodę lub ukarania sprawcy naruszenia z tytułu odpowiedzialności służbowej lub karnej


W przypadku naruszenia praw pacjenta, pacjentowi przysługuje skarga na świadczeniodawcę, składana do:

1. Kierownika zakładu opieki zdrowotnej - złożona zgodnie z przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.). W tym trybie skarga podlega rozpatrzeniu;

2. Okręgowej Izby Lekarskiej
- jeśli naruszenie jest spowodowane działalnością lekarza. Postępowanie w przedmiocie złożenia skargi odbywa się zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich i wydanym na jej podstawie rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz.U. z 1990 r. Nr 69, poz. 406);

3. Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych - jeśli naruszenie jest spowodowane działalnością pielęgniarki lub położnej. Postępowanie w przedmiocie złożenia skargi odbywa się zgodnie przepisami ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych (Dz.U. z 1991 r. Nr 41, poz. 178 z późn. zm.) oraz wydanym na jej podstawie rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 19 stycznia 1993 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej pielęgniarek i położnych (Dz.U. z 1993 r. Nr 9, poz. 45);

4. Biura Praw Pacjenta - działającego przy Ministrze Zdrowia.

Ubezpieczonemu, którego prawa zostały naruszone przez świadczeniodawcę, z którym NFZ podpisał umowę przysługuje ponadto skarga do:

5. Rzecznika Praw Pacjenta NFZ(w centrali NFZ) lub rzecznika praw pacjenta działającego przy danym oddziale NFZ


źródło - Rzecznik Praw Pacjenta
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
super
Wysłana -
git <spoko>
Wysłana -
Witam
Przanalizowałem sytuację w jakiej jest większosć ludzi obecnie. Doszedłem do stanu w którym ciśnienie mało mi czaszki nie rozerwało a puls wyskoczył poza normę miernika. W czym tkwi problem moich przemyśleń. Otóż wziąłem pod uwagę, że na tzw zdrowotne, zakład odprowadza z mojej pensji 150PLN netto na miesiąc. Daje mi to jakieś 1800PLN w skali roku. Oczywiście w ramach tych świadczeń mogę biegać po lekarzach ile wlezie. Ale jakich lekarzach?! Tylko pierwszego kontaktu. Oczywiście jak chcę pójść do specjalisty to skierowanko od rodzinnego a potem ...do pół roku oczekiwania. Więc załóżmy, że jestem chory na serce, przez pół roku można "zejść" wielokrotnie czekając w kolejce "zdrowia". Obecnie mam problem z tarczycą, więc endokrynolog dopiero za 7 miesięcy, itp itd. Oczywiście co za tym idzie, nie muszę czekać, mogę pójść prywatnie, ale wtedy poniosę koszt wizyty 70-100PLN z własnej kieszeni. Ale pojawia się paradoks w postaci, co na to NFZ?
Dalszy ciąg, załóżmy, że czeka mnie pobyt w szpitalu. Oczywiscie NFZ pokrywa koszty pobytu, ale zastanówmy się jakie to koszty. Dla przykładu cytat pielęgniarki ze szpitala "może pan wybrać pakiet standardowy za 30zł/dobę lub wybrać pakiet 50zł/dobę i być obsługiwany profesjonalnie". Za tą profesjonalność oczywiście NFZ nie dopłaci bo z jakiego powodu miałby?! Więc można wybrać śmiało prywatną klinikę w której zapłacimy i tak te 50zł/dobę ale warunki i obsługa będą ponad normatywne. Tak więc po co jest w tym wypadku NFZ?!
Lekarze w szpitalach w większości podchodzą do pacjenta jak do królika doświadczalnego i w większości jeżeli trafi się takowy na blok operacyjny to chyba tylko po to aby oni mogli poćwiczyć sobie skalpelem. A więc NFZ może nam zapewnić warunki szpitalne gratis, ale statystycznie w tych warunkach średnia liczba zgonów przed trafieniem na stół operacyjny wyniesie 90%. Albo wybrać opcję godnego chorowania w szpitalu i doczekać do operacji ze wskaźnikiem umieralności 10%. Ale wtedy koszty ponosi pacjent.

A więc podsumowując, płacę dla NFZ 150zł/miesięcznie tylko niech ktoś mnie uświadomi w końcu za co ja płacę?! Bo do lekarzy specjalistów chodzę prywatnie i sam ponoszę koszty. NFZ umywa od tego ręce. Bo niby dlaczego mam czekać w kolejce przez pół roku?! Do dentystów chodzę prywatnie i też płacę z własnej kieszeni, bo czas oczekiwania na dentystę to minimum miesiąc (ciekawe jak miałbym to wytrzymać z pękniętym na pół zębem ?!). Za pobyt w szpitalu wolę zapłacić osobiście bo zwykle nie jest to wielki koszt, a zgodnie z założeniem "kto płaci ten wymaga". Choć do tych wampirów szpitalnych z pewnością bym nie poszedł leżeć, bo wybrałbym prywatną klinikę.
No i podsumujmy temat samych operacji. Oczywiście w większości nie są refundowane. I tu jest największy ZONK służba zdrowia. To już w moich oczach nie jest ani SŁUŻBA ani ZDROWIA. Więc co to jest i dlaczego na to płacę aż 150zł/miesięcznie, niech ktoś mi to wyjaśni albo namaluje na wykresie, lub zastosuje inną metodę abym to zrozumiał?!
Jest coś takiego jak prawa pacjenta. Moje zdanie na temat tych praw jest takie, jeżeli idziecie do prywatnej kliniki to nie będziecie musieli tam zaglądać, no może czasem, ale jak idziecie do szpitala za kasę chorych to możecie sobie ten skoroszyt powiesić w WC bo do tego się nadaje. "Jeszcze się taki nie znalazł co by dokopał im wszystkim naraz". Na nich nie ma prawa ani nic co by ich uprzytomniło co wyrabiają. Znane jest powiedzenie "operacja się udała tylko pacjent nie wytrzymał", a ja mam być jeszcze z tego dumny, bo to idzie z moich pieniędzy. O co tu do jasnej chodzi?! Lekarzom i pielęgniarkom wydaje się ,że są ponad prawem, tylko w imię czego. A pod Hipokratesem wszyscy się grzecznie podpisali, tak?! Droga służbo zdrowia kłania się wam "Moralność Pani Dulskiej", przeczytajcie, chyba, że też maturę żeście zdawali zaocznie jak Pan ... .

Obliczam sobie, że skoro zarobiłbym niecałe 2000PLN w skali roku nie oddając tego dla NFZ, to szansa na to, że musiałbym więcej wykosztować na prywatne przychodnie i lekarzy jest szczerze mówiąc mizerna. Bo tak naprawdę za wszystko muszę płacić z własnej kieszeni poza wizytą u lekarza rodzinnego raz do roku. To jak sobie to przeliczę, to nieźle mu za tą wizytę płacę. No niech to sobie podzielą na dwoje bo pozostaje pielęgniarka która mnie rejestruje, to wychodzi jakieś po 900zł na łebka. A potem wychodzę ze standardową receptą z lekami na grypę lub pakietem skierowań do specjalistów za których płacić będę i tak osobiście.

Wyrazy szacunku dla naszej dzielnej Służby Zdrowia. A proszę Państwa to wasze gdakanie na temat małych pensji ... Przanalizujmy te wasze małe pensje: chcecie więcej i wtedy zaczniecie normalnie pracować, albo straszycie wyjazdem do innego kraju. Drodzy Państwo, ci którzy cokolwiek potrafili już tam wyjechali. Zostaliście już tylko wy, szare myszki które zwykle patrzyły na swoich doświadczonych kolegów. Nie macie pojęcia o tym co robić bo wasze diagnozy są bardzo często mylne, ale co się wtedy słyszy od was "jaka płaca taka praca" (ciekawe co na to wasz Hipokrates?!) Jak mieliście szansę, to trzeba było korzystać a teraz zostaliście w swoich pokoikach i staracie się coś zmienić. Moja sugestia - zmieńcie profesję, może machanie szpadlem albo układanie kostki brukowej bedzie lepszym rozwiązaniem, bo wtedy co najwyżej przez wasz błąd ktoś sobie skręci nogę, ale prawdopodobieństwo tego, że "zejdzie" będzie niemal zerowe.

Przepraszam za odrobinkę słów szczerości, ale sytuacja obecna wyprowadziła już mnie z równowagi. Będę szczęśliwy jak pojawi się jakaś ustawa o tym, że można wybrać czy chce się ponosić koszty leczenia osobiście czy bez sensu oddawać je komuś kto i tak na nie nie zasługuje.
A wszystko to przez system PRLu, w którym zostały utarte te wzorce, które w obecnych czasach nie mają wogóle racji bytu, ale są czczone na piedestałach szpitalnych niczym Królestwo Boże przez heretyków w Moherowych Beretach.
Wysłana -
Takie realia niestety. Albo masz znajomości i Cię to omija bądź wybierasz prywatne gabinety, albo czekasz miesiącami na wizytę & marne leczenie.
Wysłana -
ja byłem świadkiem podobnie dziwnej sytuacji:

Starsze panie przychodzące na ostry dyżur (ja byłem konkretnie na laryngologicznym) jak na zwyczajną wizytę lekarską. Wiem, bo słyszałem rozmowę na jakich to ostrych dyżurach były wcześniej a na jakie się wybierają w następnych dniach. Mają mnóstwo czasu, mogą przyjść wieczorem/w nocy a nie trzeba się zapisywać. A obok czekał np. ranny strażak...

O pielęgniarkach/anestezjologach(?) pełniących dyżur w nocy śpiąc na oddziale pooperacyjnym już wspominać nie będę.
Wysłana -
Bardzo ciekawe te rozważania kolegi, ale nie rozumiem jednego. Do wspólnego worka wrzuciłeś NFZ i lekarzy. Co tak na prawde to ma wspólnego? Narzekasz, że musisz płacić składke zdrowotną. Fakt masz do tego pełne prawo wkońcu teraz jesteś młody i chodzisz do lekarza tak jak piszesz 1 w roku. Lecz uwierz nie minie dużo czasu a będziesz u niego częściej niż w kościele. Niestety nasze społeczeństwo się starzeje, a co za tym idzie jesteśmy coraz bardziej narażeni na pewne choroby. Pewnie dożyjesz 60 lub 70. A wtedy będziesz się kłaniał urologowi- bo prostata, kardiologowi- serducho już nie dzwon, ortopedzie- bo kolanak bolą, okuliście- bo też coraz gorzej z patrzałkami itd itd.
I nagle z 1 jednej wizyty zrobią się 2- 3 tygodniowo!!! Ciekawe jak wtedy będziesz myślał?: " jestem stary i mi się należy!"- tak? A może powiesz nie płaciłem podatków więc musze zamiast jeść zapłacić za wizyte u doktora- bo dobrze wiemy jakie są emerytury w Polsce.
A odnośnie Twojej uwagi na temat lekarzy. To, że kiedyś trafiłeś na jakiegoś idote nie daje Ci prawa krytyki pozostałych! Jeśli uważasz że każdy lekarz w Polsce to kretyn, który sam nie wie co robi, tylko się bawi Toba, to może warto pomyśleć o jakiś magikach. Pomachają ródżką na d Toba skakuja i na dowidzeni powiedza ze jestes juz zdrow. powodzenia w takim układzie! Więc następnym razem sprecyzuj do kogo masz pretensje!
A odnośnie drugiego kolegi co pisał o dyżurach. Masz racje często starsze Pani traktują izbe przyjęć jako wieczorną przychodnie bez kolejek, ale cóż poradzić ona maja za mało zajęć- może musimy się jako społeczeństwo postarać o jeszcze większy przyrost naturalny i zająć je wnukami???:)
Pozdrawiam wszystkich
Wysłana -
Witam
Tak, zdecydowanie coś jest w tym co opisałeś, ale powiedz mi, czy jak będziesz już stary to bedzie Ci się chciało czekać w kolejce do urologa, albo kardiologa?! Oczywiście, dzisiaj boli, jutro może będzie mniej bolało (aluzja do urologa), ale jeśli zaczniesz mieć problemy z pikaniem serduszka to osobiście nie chciałbym znaleźć się w sytuacji, że mimo skierowania lista oczekujących skłania mnie do diagnozy za pół roku, bo już za miesiąc może być sekcja.
Na kogo narzekam tak naprawdę? Na lekarzy których opłaca NFZ, czyli wszystkich zależnych od kasy chorych a nie prywatnych klinik. Powodów mam mnóstwo na ich ogromne "poczucie humoru" w podejściu do pacjenta. Kilka przykładów sprzed niedawna: "dziś nie przyjmiemy pana i nie obchodzi nas ,że nie może siępan poruszać bo mamy dzisiaj strajk"; ortopeda w szpitalu podrzuca moją nogę w górę która swobodnie opada z hukiem na łóżko i mówi "nic ci nie jest, a jak ja muszę pracować to ty też będziesz zapierd..ć"; żona moja rodzi, dzwonię na porodówkę a tam w słuchawce "a co z pana mąż i ojciec który nie wie jak się czuje żona i dziecko?! My takich informacji panu napewno nie udzielimy"; "chce pan znieczulenie przed leczeniem zęba, nie nie to jest niemożliwe, ponieważ może siępanu coś stać" (tu od autora: no tak, ale przecież miałem chirurgicznie usuwane 3 ósemki, oraz leczone inne zęby i nigdy nie miałem problemu z "dziwnym" poczuciem się po znieczuleniu); czekam spokojnie w kolejce do pokoju zabiegowego pielęgniarek aż tu nagle wyłazi jedna z nich i widząc znajomą zaprasza ją natychmiast do gabinetu wbrew zdziwieniu innych, po czym pijąsobie kawę przez 30 minut a ...NARÓD CZEKA.
Mam takich przykładów na pęczki i aż nadto. Wiem dokładnie co znaczy iść do lekarza z książeczką zdrowia i skierowaniem a iść do lekarza z wpisowym. Ciekawe podejście naszych rodzimych doktorków "im więcej dasz w łapę tym diagnoza jest dokładniejsza, tylko jakim kosztem?! (prywatnie jest niestety taniej a diagnoza taka sama i wypowiedziana tym samym słodkim tonem w głosie).
Idąc do lekarza nie liczę na robienie słodkich oczu do mnie i wmawianie mi, jak wielkim jest szczęściem, że raczyłem go/ją odwiedzić. Ale nie nawidzę jak jestem traktowany jak "najtańsza gazeta". Bo tak naprawdę to mi dają do zrozumienia owi lekarze kiedy wstępuję za drzwi ich gabinetu.
Do wszystkich lekarzy nie mam takich pretensji, oczywiście ,że wyjątki są jak wszędzie, ale połowa z nich jest już w Irlandii.

Wybacz jeżeli uraziłem Twoją dumę, jeżeli zasilasz związki tych lekarzy, mam nadzieję, że jesteś tym wyjątkiem. A jeżeli masz wspaniałe doświadczenia z lekarzami to są dwie opcje:
OPCJA 1 - Upewnij się ilu masz lekarzy i ludzi wysoko postawionych w rodzinie i jeżeli masz takich to masz zarazem odpowiedź;
OPCJA 2 - Upewnij się, że naprawdę lekarze w Twojej okolicy podchodzą do Ciebie w pełni miłosierdzia bezinteresownie i jeżeli tak właśnie jest to daj mi jak najszybciej namiary na swoją miejscowość ...przeprowadzam się tam natychmiast (mówię prawie poważnie);
Wysłana -
Jest źle ma być lepiej. O ile i czy w ogóle to sie przekonamy od nowego roku i w następnych miesiącach.
Wysłana -
Za komuny brali w łapę i to było powszechnie akceptowane. My pacjenci też nie jesteśmy bez winy - tak ich nauczyliśmy. Wtedy lekarze siedzieli cicho, gdyż mieli dodatkowe źródło dochodu (nie liczę gabinetów prywatnych). Obecnie kiedy coraz więcej afer łapówkarskich wychodzi na światło dzienne a łapiduchy boją się już brać "prezentów"; unoszą wielkie larum - jak oni to mało zarabiają. Np. za dyżury na których śpią a ludzie nie mogą liczyć na całodobową opiekę. Też bym chciał mieć taką pracę - śpisz a kasiura leci. Nie podoba się im to mogą wyjechać do Anglii czy Irlandii.

Żeby taki lekarz czy pielęgniarka poniosła konsekwencje za swoje błędy; niestety muszą być mocne dowody przeciwko nim - a to za sprawą powszechnej zasady "ręka rękę myje."
Oczywistym jest fakt, że nie wszyscy lekarze mają nasze zdrowie głęboko w ...... Ale na pewno duża grupa się nim nie przejmuje i większość szarych "Kowalskich" z takowymi delikwentami się spotkała.

Wymienianie przykładów raczej tu jest niepotrzebne.
Ale wspomnę o jednym - aktualnym. Polacy wspierali akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - proszę zobaczyć jak marnowane są nasze pieniądze http://interwencja.interia.pl/news?inf=1036442
Ciekawe kto zgarnął kasę za przetarg?
Nie można winić tylko lekarzy, lecz na nich wisi największa odpowiedzialność gdyż oni są bezpośrednimi wykonawcami "wyroku."
W szpitalu w moim mieście nawet kobieta z recepcji, która sprzedaje jednorazowe obuwie zamienne; wyciąga z kosza stare zużyte obuwie które ludzie wyrzucili i ponownie je sprzedaje.
Cały system jest chory; i niech się nikt łudzi że nastąpi jakaś gruntowna zmiana w ciągu kilkunastu lat


Zmieniony przez - Myrchus w dniu 2008-01-15 20:03:57
Wysłana -
witam i nnnie wiem gdzie napisac a raczej sie spytac moze ktos wie c odnosnie pzu czy dostane odszkodowanie za złamanie ,ale byłem po paru kieliszkach.z tym ze nie byłem ani na alko. ani na krwi.poprostu nieszczesliwy wypadek.w dniu wolnym od pracy? : rolleyes.gif
Strona 1 z 3
Dodaj odpowiedź