SFD.pl ActivLab

Dodaj odpowiedź

Na trasie z Koniem - Los Angeles od 28.04.2017

Wysłana -


Witamy w Ameryce.
W najbliższym czasie, wraz z moją żoną będę miał okazję odbyć kilka ciekawych podróży, stąd pomysł na ten temat. Nie będzie to blog typowo fit, postaram się tu na bieżąco pisać o tym jak nam się żyje, przekopię sklepy nie tylko pod kątem produktów light, ale też wszelkiej maści słodkości, czyli to co na moim fanpage cieszy się zwykle największym powodzeniem. Nim ruszymy do wielkich miast, pomieszkamy trochę typowo po amerykańsku, więc będzie czas na refleksje i spostrzeżenia. Na pierwszy ogień idzie Ameryka, jesienią odwiedzimy Chiny, zimą obierzemy zapewne kolejny ciekawy kierunek, albo południowoamerykański albo kolejny raz azjatycki. O ile starczy zapału i czasu temat myślę, że może być ciekawy, więc zapraszam do śledzenia.







Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2015-06-30 05:05:53
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Jestem
Wysłana -
Melduje się!
Wysłana -
Pozazdrościć ;)
Wysłana -
Dzień 1

Ok 21 czasu Polskiego byliśmy na miejscu. Loty trwały łącznie ponad 11h, więc byliśmy mocno zajechani, ale już coś tam poogarnialiśym. Mimo, że w samolocie spałem może z godzinę, wstałem o 2 rano, to spać poszedłem o 5, na nasz czas.

Zacznę może od drogi z lotniska, która już po części wyjaśnia czemu Amerykanie są tacy grubi(choć na ulicach nie było ich aż tylu, to grubasy, które widziałem wyglądają monstrualnie). U nas jadąc drogą z miasta do miasta co jakiś czas mamy CPN, gdzie można zjeść ewentualnie gównianego hot doga(wszędzie nie licząc Shell, tam są zaj**iste ), lub kanapkę z plastiku. W Ameryce CPN jest może co 25 kilometrów, a wraz z każdą stacją benzynową kompleks – Mcdonald, Taco bell, Subway itd. - od 4 do 6 restauracji na każdym.
Jedliśmy w Taco Bell i porcje nie są (przynajmniej tam) tak duże jak to mówią legendy, ale za to zamawia się tego więcej + napój z dolewką nie jak u nas 330ml, a bodajże 2x tyle, dystrybutor na 20 napoi, w tym tylko jeden bez cukru...jak widać można.
O samych produktach bez cukru będę pisał z czasem(niżej przedsmak), skupię się na razie na pierwszych wrażeniach na temat ludzi itd.



Pierwsze zaskoczenie – jak u Nas idziesz po ulicy i naprzeciwko Ciebie idzie obcy facet, który się na Ciebie gapi, to albo szuka wp******u, albo pedał – tu po prostu chce się przywitać, serio. Generalnie każdy każdego zagaduje, wszyscy są mili, na CPNie obsługują Cię lepiej niż u Nas w 5* restauracji.

Ok, ale bez odbiegania od tematu. Z Atlanty (wrażenie robi już sama droga z lotniska przez miasto – pasów chyba 7 czy 8) dojechaliśmy do naszego miejsca docelowego na najbliższe dni Greenville. Fantastyczne miejsce, zbudowane na zasadzie parku, z nowoczesnym centrum miasta, za to na osiedlach, które ciągną się i ciągnął, od domów na kółkach przez wille za kilka milionów bo klasyczne domki jednorodzinne...no cóż – zostawaliśmy ostrzeżeni by nie zapuszczać się za daleko w ogród bo są węże, a przy ganku pod kamieniami czarne wdowy, witamy!






Zmieniony przez - Koniu151 w dniu 2015-06-30 14:27:13
Wysłana -
tez będę zaglądał
Wysłana -




Wysłana -
Popatrzę jak tam sobie kłusujecie na obczyźnie
Wysłana -
"Pierwsze zaskoczenie – jak u Nas idziesz po ulicy i naprzeciwko Ciebie idzie obcy facet, który się na Ciebie gapi, to albo szuka wp******u, albo pedał – tu po prostu chce się przywitać, serio. Generalnie każdy każdego zagaduje, wszyscy są mili, na CPNie obsługują Cię lepiej niż u Nas w 5* restauracji"

Dziwne, ale obys tylko takich spotykal. Dwa razy gapili sie na mnie na przystanku - raz czarny raz drugim razem bialy. Dwa razy dewfinitywnie szukali zaczepki i dymu.


Zmieniony przez - Possible w dniu 2015-06-30 20:06:08
Wysłana -
Będę zaglądał. Korzystajcie na całego :D
Wysłana -
Czarni faktycznie są tu dziwni, nawet jak słucha się ich z boku widać, że to d****e, ale biali super, np u Nas jestem przyzwyczajony, że na zakupach stawiasz wózek jak chcesz i masz w dupie, a tu nie dość, że w ten wózek nikt Ci ze złości nie przyp******i swoim(pozdrawiam Huberta ), to jeszcze Cię przepraszają za to, że muszą przejechać akurat tą alejką.
Strona 1 z 38
Dodaj odpowiedź