SFD.pl Trening dla początkujących

Dodaj odpowiedź

Konkurs BioTechUsa "Twój Idol"

Wysłana -
Kolejna inicjatywa od naszego sponsora działu firmy BioTechUSA.

Z racji, że mamy okres wakacyjny i upały za oknem proponujemy wyzwanie, które nie wyciśnie z Was siódmych potów

Zadanie dla Was

'Przedstaw sylwetkę swojego sportowego idola i w jaki sposób motywuje Cię do uprawiania sportu"



Zadanie jest luźne, ale możecie swoimi idolami zainspirować innych. Możecie przedstawić dowolną osobę ze świata sportu, ale równie dobrze, jeśli do pracy nad sylwetką czy ogólnie do uprawiania sportu, zachęcił Was tata, brat, wujek, a może sąsiad. Dowolność dla Was.
Ważne żeby to był ktoś kto dla Was jest istotny i działa na Was motywująco.

Wasze propozycję proszę wrzucać tutaj w temacie do 15.08.2018.

Do rozdania mamy dla Was 500zł do wykorzystanie w sklepie SFD na suplementy firmy BioTech.

Zapraszamy!!!










Zmieniony przez - rion10 w dniu 2018-08-03 08:07:04
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Witam wszystkich. Ostatnio mało się udzielam, ale z uwagi na chwilkę wolnego czasu chciałbym podzielić się z Wami pewną historią, która wydarzyła się niecałe 20 lat temu. Dzięki temu konkursowi wydarzenia z przed prawie dwóch dekad stanęły mi przed oczami tak, jakby miały miejsce wczoraj. Ta krótka historia stanowi dla mnie punkt zwrotny w moim życiu. Dzięki osobie, która jest jej bohaterem znajduję się właśnie w tym miejscu i nie wyobrażam sobie, że mógłbym być gdzieś indziej. Żeby nie przynudzać przejdę do rzeczy.

Dawno, dawno temu zostałem zaproszony na wesele. Nie miałem jeszcze 18 lat a wesele było gdzieś bardzo daleko. Pamiętam, że pociąg jechał ponad 12 godzin. Na weselu bawiłem się wyśmienicie. Popłynęło dużo alkoholu i hamulce powoli zaczęły puszczać. Jako, że w tamtym czasie zacząłem "trenować" to w chwilach wolnych od tańca głównym tematem z innymi młodymi pakerami była właśnie siłownia. W pewnej chwili dosiadł się do nas jakiś dziadyga i ripostował każda moją teorię. Facet ewidentnie robił ze mnie idiotę a ja zamiast uciąć temat, dalej brnąłem w bagno pomimo, że siedziałem w nim już po szyję. Starszy pan śmiał się z mojej wiedzy na temat ćwiczeń i odżywiania. W końcu nie wytrzymałem i zaproponowałem mu siłowanie na rękę. Dziadek mało nie spadł z krzesła ze śmiechu i zdjął marynarkę. W koszuli z długim rękawem wyglądał jak zwykły starszy pan. Wokół nas zgromadziło się kilka osób. Będąc pod wpływem euforii spowodowanej upojeniem alkoholowym chwyciłem dziadka za rękę i właśnie wtedy moja pewność siebie znikła zupełnie a ja sam zacząłem się bać. Nie o to że się ośmieszę, ale o to, że zostanę w jednej chwili połamany jak zapałka. Facet miał chwyt jak terminator. Padła komenda start. Napiąłem wszystkie mięśnie i … nic się nie stało. Po chwili gdy ja spinałem się jak głupi, dziadek z uśmiechem podłożył walkę. Pokonałem faceta ale wiedziałem, że jak by chciał to by mną pozamiatał podłogę. Gdy wróciłem do domu koleżanka z którą byłem na weselu, powiedziała mi, że wie kim był ów starszy jegomość. Pozwólcie, że zacytuje wikipedię.

„…ur. 15 sierpnia 1935 w Grudziądzu, zm. 29 kwietnia 2011 w Warszawie – polski sztangista. Czterokrotny olimpijczyk, dwukrotny mistrz olimpijski, pięciokrotny zwycięzca mistrzostw świata , sześciokrotny mistrz Europy, dwudziestoczterokrotny rekordzista świata. Zdobył 9 złotych medali mistrzostw Polski, 61 razy ustanawiał rekordy Polski. Honorowy prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów”

Tak, tak. Tym dziadkiem okazał się nie kto inny jak Pan Waldemar Baszanowski. Właśnie to wydarzenie spowodowało, że postanowiłem być w przyszłości takim właśnie dziadkiem. Nie grubym schorowanym facetem, który sapie jak lokomotywa, tylko takim Waldemarem. Zacząłem zgłębiać życiorys mojego nowego idola i byłem dumny z tego że miałem przyjemność go poznać. Przed napisaniem tego tekstu nie miałem ochoty na trening ale właśnie teraz wspomnienia zadziałały lepiej niż najmocniejsza przedtreningówka. Dziękuję Panie Waldku. RIP.


Wysłana -
Ekstra już pierwsza praca!!!!
Wysłana -
A czy moze to byc postac fikcyjna ale zwiazana ze sportem?
Wysłana -
RikRozz
A czy moze to byc postac fikcyjna ale zwiazana ze sportem?


Oczywiście to Was ma ta postać inspirować
Wysłana -
Dla mnie inspiracja w dazeniu do upragnionego celu jest SonGoku! Tak wlasnie On! Mimo ze mam 29lat... SonGoku udowodnil przez cale swoje zycie w anime ktore wartosci sa naprawde wazne nie tylko dla sayanina ale, ktore powinny byc wazne dla kazdego prawdziwego czlowieka... Goku zawsze stawial na rodzine i przyjaciol wiedzial ze Oni mimo wszystko zawsze beda przy nim, okazywal niejednokrotnie jak wielki chart ducha posiada mimo ze czasami przegrywal walke nigdy sie nie poddal (jakie to bliskie legendarnemu juz Never Give Up), pokazywal jak wazna jest systematycznosc i samozaparcie w dazeniu do celu, wbrew wszystkiemu pokazal rowniez ze teoretycznie negatywne emocje moga byc wykorzystane w kierunku dobra dzieki swojemu gniewowi mogl awansowac na kolejne poziomy ssj, jednak najwazniejsze bylo jego serce... przepelnione dobrocia i checia pomocy innym we wszystkich starciach zawsze walczyl do konca nigdy nie bal sie smierci bo wiedzial ze w ten sposob poprzez jego poswiecenie moze uratowac nie tylko swoich najblizszych ale caly swiat. To czyni Goku idolem niemal idealnym i to on mimo mojego wieku zawsze nim bedzie!
Pamietam jak dzis gdy za malolata bodajze o 16 lecialo sie do domu na DragonBalla i z ogromnym zapalem ogladalo kazdy odcinek, kazda walke i najgorsze koncowki gdy juz myslales ze wygrywa odcinek sie konczyl :D emocje ktore wywieraly wszystkie przemiany sa wrecz niedoopisania...
Ktos moze pomyslec glupia bajka jednak wartosci jakie przekazywala przekazywala sa chyba najwazniejszymi w zyciu kazdego czlowieka mysle ze wiekszosc z nas doskonale wie o czym mowie. Jednak dostrzeglem to dopiero po latach.

Wysłana -
Mam 38 lat i wychowałem się na Dragonball więc dla mnie te postacie też są jakąś inspiracją i podchodzę do tej anime z ogromnym sentymentem
Wysłana -
Moja największą i inspiracja, motywacja .. może oczywiste ale no cóż .. Arnold największy kulturysta jak dla mnie sylwetka doskonała ale nie tylko o to chodzi , sama postać Arnolda, jego podejście do wszystkiego jest zawsze zaskakujace , zwykły prosty człowiek pokazuje że w życiu można osiągnąć czego się pragnie - chcial zostać kulturysya- został najlepszym na świecie , chciał zostać aktorem również został najlepszym na świecie - właśnie dlatego jego wizerunek musiał się znaleźć na mojej lydce :) kiedy brakuje moywacji patrze na Arnolda i wzrasta o 110%

Wysłana -
Arnold jest dla wielu inspiracją i idolem bo warto się na nim wzorować i kulturystach złotej ery.
Wysłana -
Gdy miałem około 11/12 lat brat pokazał mi walki mma i od tamtego czasu zacząłem się tym interesować. Pamiętam wtedy walczył Mamed Khalidov i wygrał tą walkę niestety nie pamiętam z kim walczył. Od tamtej pory jest moim idolem ponieważ jest to człowiek który ma gdzieś negatywne opinie innych i zawsze jest w stanie podjąć walkę i właśnie tym mnie motywuje. Dla mnie super człowiek
Wysłana -
Witam moim idolem sportowym jest ARNOLD SCHWARZENEGGER Urodzony: 30.07.1947 wzrost 188cm waga startowa 108kg , a poza sezonem 117kg, obwód bicepsa wynosił 57cm , a obwód klatki piersiowej 147cm, talia 86cm , udo 73 i łydka 51cm. Z jego sukcesów , które zdobył 7 tytułów Mister Olimpia oraz 5 tytułów Mr. Universe . Jego sylwetka oraz zdobyte tytuły właśnie to one zmotywowały mnie do działania z treningami ,a swoją zajawkę nie przerwanie kontynuuje od praktycznie 2 lat bez przerwy . Jego zapał do sportu był bardzo dobry nie odpuszczał dążył do swoich celów, które sobie wymierzał został mistrzem kulturystyki i jest on moim idolem w prawdzie długa droga jeszcze przede mną mimo różnych kontuzji nigdy się nie poddaję i dążę do swojego obranego celu by stać się jeszcze silniejszym twardszym i lepiej wyglądać . Ciekawostka zachęcam do zapoznania się ze wszystkim jego zdobytymi kulturystycznymi tytułami
1963:
zawody w Graz, Austria, Steier Hof Hotel (drugie miejsce)
1965:
Junior Mr. Europe w Stutgarcie, Niemcy (pierwsze miejsce)
1966:
Mr. Europe (pierwsze miejsce, amatorzy)
Najlepiej zbudowany mężczyzna Europy (pierwsze miejsce)
NABBA Mr. Unverse w Londynie (drugie miejsce, kategoria wysokich amatorów)
1967:
NABBA Mr. Universe w Londynie (pierwsze miejsce, kategorie wysokich amatorów i ogólna)
1968:
NABBA Mr. Universe w Londynie (pierwsze miejsce, kategorie wysokich zawodowców i ogólna)
IFBB Mr. Universe w Miami, Floryda (pierwsze miejsce, kategoria wysokich zawodników)
IFBB Mt. International w Tijuana w Meksyku (pierwsze miejsce, kategorie wysoka i ogólna)
1969:
IFBB Mr. Universe w Nowym Jorku (pierwsze miejsce)
IFBB Mr. Olympia w Nowym Jorku (drugie miejsce)
NABBA Mr. Universe w Londynie (pierwsze miejsce, kategorie wysokich zawodowców i ogólna)
Mr. Europe w Essen, Niemcy (pierwsze miejsce, kategorie wysokich zawodowcow i ogólna)
1970:
NABBA Mr. Universe w Londynie (pierwsze miejsce, kategorie wysokich zawodowców i ogólna)
AAU Pro Mr. World w Columbus, Ohio (pierwsze miejsce)
IFBB Mr. Olympia w Nowym Jorku (pierwsze miejsce)
1971:
IFBB Mr. Olympia w Paryżu (pierwsze miejsce)
1972:
IFBB Mr. Olympia w Essen, Niemcy (pierwsze miejsce)
1973:
IFBB Mr. Olympia w Nowym Jorku (pierwsze miejsce)
1974:
IFBB Mr. Olympia w Nowym Jorku (pierwsze miejsce)
1975:
IFBB Mr. Olympia w Pretorii, Południowa Afryka (pierwsze miejsce)
1980:
IFBB Mr. Olympia w Sydney, Australia (pierwsze miejsce)

Dla mnie był on mistrzem w tym co robi i chce być równie dobry tak jak on pozdrawiam wszystko w temacie dla sportowych świrów nie gadać tylko brać się do roboty bo plecy klata bareczki same się nie zrobią :)





Strona 1 z 3
Dodaj odpowiedź