SFD.pl Zdrowie i Uroda

Dodaj odpowiedź

Kompleks z powodu niepełnosprawność

Wysłana -
Z powodu mojej niepełnosprawność mam słabe wyniki sportowe z powodu autyzmu.Postępy są ciągle słabe,nie jestem wogole wcale zręczny w sportach zręcznościowych ,ani siłowych.Mam problemy z czuciem głębokim,czyli nie potrafię wyczuć czy mniej siły urzywam ,czy więcej.
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Diox, wiele da się pokonać. Są ludzie trenujący z autyzmem i dają radę. To jest jeden z lepszych sportów dla ludzi z problemami z kontaktem społecznym.
Napisz wprost jakie masz pytanie, pomożemy.


Zmieniony przez - Mellopl w dniu 2018-04-01 19:39:34
Wysłana -
Mysle, ze musisz tutaj wykazac sie doroslym mysleniem, mianowicie zaakceptuj swoja obecna sytuacje w ktorej jestes i nie zniechecaj sie, bo wazne sa Twoje osobiste postepy a nie porownanie do innych. Jest takie powiedzenie trening czyni mistrza. I bardzo czesto okazuje sie, ze wielu mistrzow zaczynalo od duzo nizszego poziomu niz poziom przecietny. Dobrze by bylo jakbys mial kumatego i empatycznego trenera, ale samemu tez sie da wiele zrobic ciezka praca.
Pozdrawiam.
Wysłana -
Dokładnie , poza tym trzeba patrzeć indywidualnie i oceniać swoje postępy i niespecjalnie porównywać się do innych a szczególnie w takim przypadku, także trzeba robić swoje
Wysłana -
Chodziłem na siłownię ale przestałem ,bo wielu ludzi stwierdziło,że jestem dziwny.Powiem ,dlaczego ?Bo nie umiałem nawiązać kontaktu,ani utrzymać tego kontaktu wogole.Do nikogo się nie odzywałem ,bo nie umiałem rozmawiać z ludźmi.Stwierdzili ,że jestem opóźniony w rozwoju.
Wysłana -
Nie każdy musi na siłowni nawiązywać nie wiadomo jakie kontakty , sam osobiście często mam słuchawki na uszach i przez cały trening zdarzy się z nikim nie rozmawiać, nie widzę w tym żadnego kłopotu.
Wysłana -
diox96
Chodziłem na siłownię ale przestałem ,bo wielu ludzi stwierdziło,że jestem dziwny.Powiem ,dlaczego ?Bo nie umiałem nawiązać kontaktu,ani utrzymać tego kontaktu wogole.Do nikogo się nie odzywałem ,bo nie umiałem rozmawiać z ludźmi.Stwierdzili ,że jestem opóźniony w rozwoju.


Zaczynałem lata temu. I nie chciałem trenować ze znajomymi bo się wstydziłem, najgorszy w klasie na WF, totalny lamus sportowy, śmiali się ze mnie, byłem młody i jeszcze nie umiałem sobie radzić z ludźmi. Dzisiaj zamiótłbym podłogę każdym z tych typów, który mi kiedyś dokuczali. Po prostu poszedłem na inną siłkę. Jak masz tam nieciekawe towarzystwo, po prostu idź gdzie indziej.

Rób swoje, nie przejmuj się. Masz kłopot z kontaktami, to po prostu masz. Ale siłownia to nie klub, tam się nie chodzi nawiązywać kontakty. A już na pewno nie ma takiej konieczności. Trenuj sobie spokojnie. Jak znajdzie się ktoś mądry, co zrozumie że masz taki kłopot, super. Może nie, ale to nic.

Niektórzy myślą że jesteś dziwny bo masz Aspegera. Byku, trudno, będzie tak, Rzeczywistość jest taka, że ludzie po prostu mało wiedzą. Jeśli się postarasz i zbudujesz większą sylwetkę, niektórzy też będą myśleć że jesteś dziwny (bandyta, tępy koks, dziwak, sfiksowany na punkcie mięśni). Jak ubierzesz żółtą koszulkę bo ci się akurat tak podoba, też niektórzy będą myśleć że jesteś dziwny. Nie masz żadnego obowiązku nikomu się podobać. Jak chcesz i tak ci się podoba to bądź bykiem 120 kg, i super. Jak chcesz, to waż 65 i jak jesteś szczęśliwy to też zaj**iście. Jeśli pod jakimkolwiek względem będziesz się wyróżniać w życiu, komuś to się nie będzie podobać. Ale to nie ma żadnego znaczenia.

To jest trudne i boli, zwłaszcza jak jesteś młody, szukasz akceptacji i masz czasami problemy.
Łatwo komuś powiedzieć "nie przejmuj się", ale to nie działa. Nie przestaniesz się automatycznie przejmować, bo to co czujesz, nawet jeśli nie jest uzasadnione, jest dla ciebie prawdziwe. Nie zaczniesz po prostu inaczej czuć, bo ktoś ci tak powie. Żeby to się zmieniło, musisz realnie zobaczyć dowód że jest inaczej, niż ci się wydawało. Nie wierz mi na słowo. Zrób eksperyment - po prostu rób swoje. Trenuj, albo rób cokolwiek innego, co chcesz. Zobaczysz po jakimś czasie dwie rzeczy. Po pierwsze, część tych co cię nie akceptowali, po prostu zmienia zdanie, znudzi im się, albo dochodzi do rozsądku, czasami ludzie zmieniają opinię o 180 stopni. To pewnie będzie mniejszość, bo większość się nie zmieni. Ale zobaczysz wtedy że ich brak akceptacji dla ciebie po prostu nic nie znaczy. Przestaje boleć. Zrób coś wbrew innym. Naprawdę nie spadnie grom z jasnego nieba. Nic się nie stanie, ich opinia przestanie mieć dla ciebie znaczenie. Będziesz się na początku bał, ale to normalne. Nie zwalczysz tego. Strach ci mówi, że właśnie przełamujesz jakąś swoją barierę, i właśnie o to chodzi. Bój się i rób swoje, z czasem przestaniesz się bać. Teraz przestałeś trenować, to nic. Spróbuj ponownie. Może za jakiś czas znowu będzie trudno i przestaniesz, to nic, próbuj jeszcze i jeszcze.Za każdym razem kiedy się podnosisz, jesteś silniejszy.
Wysłana -
Rób swoje i nie przejmuj się opinią osób, którzy Cie nie znają. Trzymaj się swojej drogi a za kilka lat CI ludzie, którzy teraz Cie nie rozumieją sami przyjdą przybić pionę i pogratulować wyników
Wysłana -
Myślę sobie ,że przez te zaburzenie nie ułoże sobie życia.
Wysłana -
Sądzę,że nie mam Aspergera tylko autyzm dziecięcy.
Wysłana -
diox96
Myślę sobie ,że przez te zaburzenie nie ułoże sobie życia.

Nie bój się, będzie ok. Ludzie z tym pracują, żenią się. Spokojnie
Strona 1 z 2
Dodaj odpowiedź