sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Kuchnia SFD

Dodaj odpowiedź

Kogiel mogiel by Malinowa

Wysłana -
Kogiel Mogiel







Składniki:

- 4 żółtka
- 1.5 łyżeczki ksylitolu lub innego słodzika w proszku
- kakao do ozdoby



Przygotowanie:

1. Żółtka ucierać z ksylitolem przez kilka minut aż masa będzie puszysta i jasna
2. Posypać kakao



Wartości:

293,2 kcal
B: 12,5 g
W: 10,2 g
T: 22,5 g









Zmieniony przez - Malinowa w dniu 2017-04-19 12:57:12

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
jak byłem mały to lubiłem ten deser, dopóki nie dowiedziałem się, że jest z surowych żółtek, bo na surowe rzeczy mam psychiczną alergię, choć teraz lubię przy gotowanym lejące się żółtko, ale to trochę inna rzecz :) chyba sprawdzę czy mi podejdzie :)
Wysłana -
Ja też kogel mogel uwielbiałam, za dzieciaka. Od dłuższego czasu mam ochotę, ale też się boję tych żółtek od "zwykłych kur".
Mój ojciec zawsze robił z ubitymi białkami też, dodał do ubitych żółtek i sypał wiórkami kokosowymi Mniam!

Zrobiłaś smaka
Wysłana -
smaki dzieciństwa
Wysłana -
Ja mam jajka ze wsi, fakt faktem nie prześwietlone ale od lat jem surowe żółtka i jaja na miękko i nic nigdy mi nie było
Wysłana -
Jakieś opinie na temat tego cudu smaku z dzieciństwa w stosunku do jaj z marketów?

Jak masz jaja od babci z podwóra to wiadomo, że sie takie wcina codziennie ! :)


Zmieniony przez - bardock91 w dniu 2017-05-06 23:24:25
Wysłana -
Aby zminimalizować możliwość zatrucia salmonellą z marketowych jaj należy wybrać czyste, z długą datą przydatności, nie popękane (takie można zjeść tylko po obróbce cieplnej). Następnie sprawdzić świeżość wkładając do naczynia z wodą - jajko powinno leżeć na dnie, na boku (w necie są obrazki). Następnie sparzyć kilkanaście sekund we wrzątku. Oddzielić żółtka itd. Zjeść kogel-mogel i krótko po tym przepić kieliszkiem alkoholu (mocną gorzką herbatą, ziołami typu mięta). Ostatnia rada to nie żart, tylko wnioski z imprezy, na której tylko abstynenci padli ofiara zatrucia. Pijący się "zdezynfekowali" :). Pozdrawiam.
Wysłana -
Chciałbym poznać twoich abstynentów z imprezy którzy zatruli się salmonellą przez to że nie popili kieliszkiem alkoholu. Co to za bzdury
Wysłana -
Ja tam w to wierzę Tak samo jest przy wyjazdach do ciepłych krajów ,w Indiach ze znajomych kto pił codziennie - nie chorował
Wysłana -
Akurat nie bzdury, tylko autentyczna sytuacja z życia; jak nie wierzysz, twoja sprawa... A myślisz, że po co dodawało/dodaje się alkohol np. do tortów z kremem? Nie tylko w celach smakowych, ale też z powodu jego konserwujących/bakteriobójczych właściwości. Jesteśmy nauczeni zażywać bakteriobójcze środki dopiero PO zatruciu, kiedy już mamy objawy... A można to robić również profilaktycznie, na bieżąco... Nie wiem czy na tej imprezie była salmonella czy inna bakteria, ale część ludzi się pochorowała, część nie.
Wysłana -
Malinowa
Ja tam w to wierzę Tak samo jest przy wyjazdach do ciepłych krajów ,w Indiach ze znajomych kto pił codziennie - nie chorował


W ciepłych krajach powszechne jest też bardzo mocne doprawianie potraw na ostro (np. w Tajlandii). To może mieć podobne podłoże...

Słyszałam też, że polarnicy praktykowali częste jedzenie sosu chili w okresie wiosennym - kiedy następują gwałtowne roztopy, towarzyszy im nasilone gnicie wszelkich resztek roślinnych i zwierzęcych i w powietrzu roznosi się bardzo dużo potencjalnie szkodliwych bakterii... To chili chroniło ich przed chorobami.
Strona 1 z 2
Dodaj odpowiedź