SFD.pl Odżywianie i Odchudzanie

Dodaj odpowiedź

Film "What the health"

Wysłana -
Polujący na mamuty byli także zbieraczami i prawdopodobnie zdecydowana większość kalorii pochodziła z roślin. Zresztą jak żyją teraz prymitywne ludy gdzieś tam głęboko w Amazonii, czy Afryce, nie wcinają piersi z kurczaczka do niemal każdego posiłku, bo im mięśni inaczej nie zbudują :p Właśnie mięso pojawia się tam okazjonalnie i jak na całą wioskę podzieli się upolowaną zdobycz nie są to jakiś wielkie porcje.
Rozmawiałem z kilkoma weganami, którzy bardzo pozytywnie odnosili się do wpływu tej diety na ich zdrowie. Są ludzie, którzy jedzą w ten sposób wyłącznie z powodu zdrowia, dalej kupują np. ubrania zrobione po części ze zwierząt, czyli nie są skażeni tą ideologią i też bardzo pozytywne relacje od nich usłyszałem.
Co do soi muszę odnaleźć tą metanalizę, wnioski bodajże z blisko 100 badań były jasne: soja nie ma negatywnego wpływu na nasze zdrowie i gospodarkę hormonalną. Zresztą mam zrobione badania hormonów, na pewno pod koniec próby z dietą wegańską powtórzę je i porównam.
A co do suplementacji, owszem szczególnie b12 plus kilka innych rzeczy warto by suplementować, ale nie widzę problemu we wzięciu jednej czy dwóch pigułek, zresztą na diecie zbilansowanej całkiem sporo ich brałem, ogólnie sporo odżywek.


Zmieniony przez - Zyberiusz w dniu 2018-05-18 23:37:02
Wysłana -
WnMPapa


Soja zawiera izoflawony działające w podobny sposób jak estrogeny w ludzkim organizmie i tutaj nie ma co dyskutować, spożywanie jej w zbyt dużych ilościach może powodować problemy u obydwu płci.




Zmieniony przez - WnMPapa w dniu 2018-05-18 22:06:42


nie masz racji z soja. nie jestes w stanie z pozywienia dostarczyc tyle soi by fitoestrogeny zaszkodzily w jakikolwiek sposob, one nie dzialaja jak estrogeny. bedziesz chcial to odesle Cie do rzetelnego, krotkiego, filmu w tej kwestii.
Wysłana -
czellista
nie masz racji z soja. nie jestes w stanie z pozywienia dostarczyc tyle soi by fitoestrogeny zaszkodzily w jakikolwiek sposob, one nie dzialaja jak estrogeny. bedziesz chcial to odesle Cie do rzetelnego, krotkiego, filmu w tej kwestii.

Jasne, że jesteś. Damian Parol fajny art na ten temat pisał. Jeśli mówimy o zdrowo rozsądkowym spożyciu - OK, jeśli wsuwamy białko sojowe, tofu i jeszcze jakieś produkty z niej pochodzące codziennie, lampka powinna się zapalić.


Zmieniony przez - WnMPapa w dniu 2018-05-19 13:38:30
Wysłana -
W przypadku soi brak naukowych badań potwierdzających, że może szkodzić nawet w dużych ilościach, a przynajmniej jakiś niezależnych badań. Ale generalnie na logikę każdy pokarm, który spożywamy w nadmiarze może nam zaszkodzić, dlatego dieta jakakolwiek by nie była musi być zróżnicowana. I w każdej diecie trzeba nauczyć się przynajmniej podstaw inaczej sami sobie będziemy szkodzić. Ja pamiętam jak tam gdzieś w szkole średniej zaczynałem ćwiczyć, dieta piersi, ryż do tego jakiś pomidor, z pewnością nie była to dobrej jakości dieta.
Wysłana -
cos jest problem ze znacznikami i nie moge zacytowac...

WnMPapa: fitoestrogeny to nie sa estrogeny roslinne, to sa tzw. sermy, czyli selektywne modulatory receptora estrogenowego. dzialaja nawet 1000x slabiej, niz 17-beta-estradiol. maja wiele pozytywnego wplywu na ludzki organizm, jak np. hamuja rozwoj prostaty u mezczyzn, zapobiegajac np. BPH. jest wiele badan nt. wplywu fitoestrogenow, gdzie obnizaja one dht oraz testosteron u mezczyzn, ale sa to dawki ok. 300mg na dobe. dieta europejczyka dostarcza srednio od 1-3mg fitoestrgenow. dla przykladu Japonczycy ok 25-30mg na dobe i te dawki wywieraja korzystny wplyw na zdrowie. a z ciekawostek to np. nasiona lnu zawieraja znacznie wiecej fitoestrogenow, niz sama soja
Wysłana -
Ja nie mówię, żeby nie jeść soi, w rozsądnych ilościach jak najbardziej. Napisałeś o diecie przeciętnego europejczyka (raczej osoby, które znam soi często nie jadają ) - my tutaj rozmawiamy o wege i ewentualnym dużym jej udziale.
W 100 g tofu masz już 50 mg tych izoflawonów. Jeśli np. kobietom w trakcie przekwitania zaleca się spożycie większych ilości produktów sojowych i wywierają one pozytywne działanie w danych ilościach, to znaczy, że w podobnych i większych na męzczyznę też mieć jakiś wpływ będą - i to nie koniecznie dobry.
Wysłana -
fitoestrogeny super sprawa dla kobiet w trakcie np. menopauzy dobra, mysle ze sie jakos dogadalismy z tematem i nie ma co juz tego drazyc pozdro kolego
Strona 6 z 6
Dodaj odpowiedź