sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl FitRage, CROSSFIT i Dieta PALEO

Dodaj odpowiedź

Dziennik treningowy - redukcja 2017 Cel Ultrachojnik

Wysłana -
Omlet z 4 jaj i jednego żółtka, z dodatkiem zmiksowanych malin i banana oraz z niewielkim dodatkiem bitej śmietany
Wysłana -
wygląda smakowicie :)
Wysłana -
FighterX - nawiązując do wpisów z poprzedniej strony - nie widzę powodów by robić długie biegi na niskich węglowodanach czy już zwłaszcza na KD. Adaptacji do wykorzystywania kwasów tłuszczowych w trakcie wysiłku nabywa się poprzez wykonywanie treningów na niskim glikogenie, Jeśli przez cały tydzień spozycie WW jest wysokie, to zrobienie wybiegania na diecie KD zastosowanej w jednym dniu nie spowoduje, że trening przebiegać będzie na niskim glikogenie. W zamian w pewnym momencie może brakować węglowodanów dla układu nerwowego co skończy się zwiększonym zmęczeniem ośrodkowym (a nie obwodowym). W praktyce można wykonywać treningi na niskim glikogenie będąc non-stop na diecie wysokowęglowodanowej.i taki protokół tutaj zostanie wprowadzony.
Wysłana -
faftaq
FighterX - nawiązując do wpisów z poprzedniej strony - nie widzę powodów by robić długie biegi na niskich węglowodanach czy już zwłaszcza na KD. Adaptacji do wykorzystywania kwasów tłuszczowych w trakcie wysiłku nabywa się poprzez wykonywanie treningów na niskim glikogenie, Jeśli przez cały tydzień spozycie WW jest wysokie, to zrobienie wybiegania na diecie KD zastosowanej w jednym dniu nie spowoduje, że trening przebiegać będzie na niskim glikogenie. W zamian w pewnym momencie może brakować węglowodanów dla układu nerwowego co skończy się zwiększonym zmęczeniem ośrodkowym (a nie obwodowym). W praktyce można wykonywać treningi na niskim glikogenie będąc non-stop na diecie wysokowęglowodanowej.i taki protokół tutaj zostanie wprowadzony.


W sumie prawda. Chylę czoła.
Wysłana -
22.01.2017

Witam po długiej nieobecności. Niestety nie idzie mi pisanie dziennika, a to dlatego, że od dłuższego czasu zmagam się z chorobą. Niby zwykłe przeziębienie ale cholerstwo ciągnie się w nieskończoność. Tak więc od początku stycznia, zaliczyłem ze dwa treningi na siłowni, treningi biegowe też nie były za bogate. Zrobiłem kilka dłuższych wybiegań, jeden trening na Górze Kamieńsk. Dodatkowo korzystając z warunków śniegowych postanowiłem nauczyć  się biegać na nartach biegowych – szacunek do J. Kowalczyk.
W przyszłą niedzielę pierwsze zawody Ultra Kamieńsk 30 km, niestety brak treningów i choroba pewnie zrobią swoje – trzeba będzie potraktować to jako długi trening i już.
Choroba sprawiła też ogromną niechęć do wszelkiego jedzenia, na szczęście powoli wszystko wraca do normy.

Krótka współpraca z T. Sowińskim nieco pokrzyżowana chorobą przyniosła takie o to zmiany:


Waga Talia Klatka Udo Ramię
03.01 92,5 88 97,5 62,5 32,5
11.01 91,3 87 97,5 62 32,5
18.01 90,5 86,5 98 61 32,5



Na koniec wrzucam kilka zdjęc posiłków oraz kilka fotek z biegania.
Myślę, że jestem na dobrej drodze do powrotu do aktywności i regularnych wpisów.














Wysłana -
ciąg dalszy jedzenia










Wysłana -
Mnie też dopadł jakiś wirus, pierwszy raz od prawie 2 lat.

Życzę zdrówka
Wysłana -
Narobiłeś mi smaka na kiwi :D
Strona 2 z 2
Dodaj odpowiedź