SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Trening dla zaawansowanych

Dodaj odpowiedź

Dyskusje z moderatorami i doradcami,odpowiedzi na zaawansowane pytania.

Wysłana -
Poza tym dla mnie plan bez ładu i składu.
Wysłana -
Kurcze Panowie - to miał być temat do omawiania ogólnych zagadnień treningowych a nie oceniania planów, techniki wykonania ćwiczeń itp. Serio rozmawiajmy tu na większym poziomie ogólności a nie na szczegółowych przypadkach bo to się robi głupi temat z pojedynczymi pytaniami. Nie takie było jego założenie.
Wysłana -
W sumie myślałem że potraktujecie ten wątek bardziej ogólnie a nie jednostkowo. Np czy istnieje coś takiego ja załamanie CUN (w analogii do załamania mięśniowego?) i jak to naprawić. Co się z tym wiąże strategic deloading, kompletny off od treningów, manipulacja objętością/intensywnością itp.
Wysłana -
Istnieje ale trudno powiedzieć jak to można nazwać fachowo. Po prostu można doprowadzić się do stanu, gdzie siła zaczyna spadać, bo układ nerwowy nie jest w stanie tak sprawnie rekrutować jednostek motorycznych.

Poszedłeś po rozum do głowy czy raczej zrobisz kilka dni wolnego i wrócisz do swoich treningów ?


Zmieniony przez - ronie220 w dniu 2017-11-13 21:25:53
Wysłana -
Zrobiłbym tydzień wolnego od siłowni, a kolejny tydzień deloading. Później powrót ale tym razem z normalnych programem a nie takim bajzlem.
Wysłana -
Bywa różnie. Ja znam taki przypadek ,że z wyczynowego sportowca zrobił się schorowany, słaby człowiek przez przetrenowanie - takie prawdziwe przetrenowanie. Nawet jak wyniki badań krwi, hormony wróciły do normy - to witalność, siła, szybkość, wytrzymałość siłowa zostały na tragicznym poziomie a trening dłuższy jak kilkanaście minut był niemożliwy do wykonania. Jednym wróci do normy innym nie. Temu gościowi przygoda ze sportem - nie kulturystyką a lekkoatletyką - się skończyła na zawsze.

Zazwyczaj intensywnością trudno się tak zniszczyć - największe szkody robi objętość.

Ja osobiście ściąłbym drastycznie objętość. Zapomniał o jakichś wyszukanych treningach i zaczął od takiego opartego na jednym ćwiczeniu na daną partię. Ma być ogromny niedosyt po pierwszych treningach - taki że się czuje jakby w ogóle się nie zrobiło treningu. Jeśli po jakimś czasie się zaczyna poprawiać regeneracja, wraca chęć do jakichś nowych wyzwań - to można zacząć w treningu trochę kombinować.

Kolejna rzecz to tryb życia. Sen i regeneracja ma być na pierwszym miejscu. Nie trening - a cała reszta. Wręcz warto sięgnąć po jakieś inne hobby jak trening. Psychiatrycznie też trzeba się odblokować - fizycznie można być już ok, ale jak głowa na nowo nie zaskoczy to nici z nowego otwarcia. No i na bank nie wychodzi się z czegoś takiego na pstryknięcie palców. Trzeba czasu - w jednym przypadku więcej w innym mniej, ale to chwila nie będzie.


Zmieniony przez - nightingal w dniu 2017-11-13 23:05:25
Wysłana -
Też spotkałem się u jednego gościa z prawdziwym przetrenowaniem, gdzie później tygodniami nie ćwiczył i wracał do siebie. Depresja w takich sytuacjach jest czymś normalnym. Dodatkowo brak libido, brak checi na cokolwiek. No ale żeby do tego doprowadzić to trzeba się wykazywać nie lada lekkomyślnością czy nawet głupotą......zupełnie jak Mahler
Wysłana -
Wiesz - upór w dążeniu do celu czasem odbiera trzeźwe postrzeganie tego co się z daną osobą dzieje. Jest dość długi czas na reakcję - ale jak ktoś idzie po trupach to czasem może być za późno i jest dramat. Sport jest dla jednostek z bardzo silnym charakterem. Czasem jak jest za silny prowadzi to do problemów. Między innymi takich jak przetrenowanie. Ten gośc o którym ja pisałem może też mieć pretensje do trenera w klubie - bo to że były symptomy problemów nie stanowiło dla nikogo żadnego problemu - wręcz mocniej przykręcali śrubę. Efekt nieciekawy.
Wysłana -
ronie220
Zrobiłbym tydzień wolnego od siłowni, a kolejny tydzień deloading. Później powrót ale tym razem z normalnych programem a nie takim bajzlem.


a ja bym się napił wódki
komu się chce siedzieć na siłowni 2 godziny? 3-5 ćwiczeń najbardziej złożonych i sajonara.
Wysłana -
nightingal
Wiesz - upór w dążeniu do celu czasem odbiera trzeźwe postrzeganie tego co się z daną osobą dzieje. Jest dość długi czas na reakcję - ale jak ktoś idzie po trupach to czasem może być za późno i jest dramat. Sport jest dla jednostek z bardzo silnym charakterem. Czasem jak jest za silny prowadzi to do problemów. Między innymi takich jak przetrenowanie. Ten gośc o którym ja pisałem może też mieć pretensje do trenera w klubie - bo to że były symptomy problemów nie stanowiło dla nikogo żadnego problemu - wręcz mocniej przykręcali śrubę. Efekt nieciekawy.


Tchib pisze o czymś takim jak train "on the nerve" albo "everyday maximum". Możesz zdychać z różnych powodów ale na treningach ciśniesz mimo wszystko. Ja właśnie tak cisnąłem i to przez długi okres.


Co do kwestii objętość/intensywność. Też sądziłem że to objętość wykańcza (kortyzol itp) ale jak codziennie robisz max na 3-5p i clustery na 90% tego to Teraz staram się trzymać ósemek i odnoszę wrażenie że psychicznie nie ma już takiego parcia na ciężar. Może też kwestia periodyzacji.


ronie220
Zrobiłbym tydzień wolnego od siłowni, a kolejny tydzień deloading. Później powrót ale tym razem z normalnych programem a nie takim bajzlem.


Fakt, w dużej mierze to nie mięśnie ale układ nerwowy podnosi ciężary. Na razie zluzowałem z kg. O całkowitym offie raczej nie ma mowy - za bardzo mnie nosi Przy moich treningach czułem się trochę jak alkoholik w cugu

Co masz na myśli pisząc normalny trening? 4x8, rampa i regres,, 5x5? Sorry ale dla mnie taki trening jest nudny jak flaki z olejem. Kiedyś tak właśnie trenowałem ale jak poczytałem o clusterach, rest pauzach, metodzie 2/1, jakiś fajnych dropach np 6+6+6 to było jak objawienie. Zupełnie inny trening.
Strona 56 z 56
Dodaj odpowiedź