Żeby była jasność w temacie, przyjmijmy do wiadomości pewne fakty medyczne.
Każdy ma swój osobniczy poziom teścia przy którym czuje się normalnie.
Nie ma znaczenia czy jest to 300 czy 1000.
U mnie wyniki i samopoczucie wskazują na 650-700 i tak też widzi sprawę lekarz który zdecydowanie nie ma w zwyczaju
pakowania teścia każdemu kto ma mniej niż max, a nawet jest mocno zachowawczy i raczej przeciwny.
W końcu taki level miałem bez wspomagania, co oznacza że jest to poziom docelowy.

Przy okazji dodam, że nie jestem amatorem hormonalnego speeda, jest to problem zdrowotny który ma swoje skutki.
Niefartownie jestem w grupie ludzi która nie łapie się na oczywistą suplementacje, ale też nie jest w stanie
dobić do swojego naturalnego poziomu, mimo sprzyjających okoliczności.
Generalnie po wizytach tu i tam da się wyczuć, że przeciętni medycy nie mają pomysłu dla takich przypadków.