SFD.pl Po 35 roku życia

Dodaj odpowiedź

DT kalik

Wysłana -
Zaczął się nowy miesiąc, a więc dobra data do założenia nowego dziennika ;)

Kilka słów o mnie:
Wiek: 23 lata – junior w dziale ;)
Wzrost: 160 cm – a więc niedużo ;)
Waga: 53-55 kg

Wracam do prowadzenia dziennika po kilku problemach zdrowotnych – kolana. W tym roku przeszedłem artroskopie obu kolan: pierwsza w styczniu, druga niedawno, bo 20 sierpnia. Pierwsza – poważna (2 miesiące kicałem o kulach), druga sporo lżejsza. Ale jestem, ładnie to nazwijmy, w okresie poartroskopwym i ćwiczę na "pół gwizdka" ;)

W międzyczasie złapałem zajawkę na (uwaga, to będzie ogromne zaskoczenie, coś niespotykanego i nowego w dziale ;) ) triathlon ;) Trochę dlatego, że chciałbym spróbować czegoś nowego, trochę dlatego, żeby nie klepać tylu km, trochę dlatego, że… taka moda w dziale ;) Ale jak wiadomo triathlon to 3 dyscypliny (+ czwarta: siłownia – ją też w sumie warto uwzględnić) – jak to wygląda u mnie?

Bieganie – póki co jeszcze nie biegam ;) Muszę odczekać 3 tygodnie od artroskopii.

Rower – jeżdżę – takie zalecenie od lekarza ;) Póki co ma crossie, ale szosówka w drodze – tu ogromne dzięki dla Xzaara za pomoc w wyborze i wyrażaniu swojej opinii. Wiem, że byłem upierdliwy

Pływanie – w zasadzie miałem ochotę już się przejść na basen, ale… zapomniałem, że jestem świeżo po zdjęciu szwów. Profilaktycznie, żeby czegoś nie złapać, jeszcze odpuszczę. A jak u mnie wygląda pływanie? Teoretycznie pływać umiem – tzn. nie utonę A jak wygląda to sportowo? Nie mam pojęcia – bo nie byłem w basenie sportowym chyba z 10 lat Jednak wychodzę z założenia, żeby wziąć pana instruktora na pierwsze (kilka) zajęć – niech pomoże, niech doradzi, niech opieprzy jak trzeba.

Siłownia – w zasadzie podstawowe ćwiczenia. Po przejrzeniu kilku artów dochodzę do wniosku, że dla mnie najlepsze byłby tzw. złote ćwiczenia, czyli drążek, pompki na poręczach, martwy ciąg (tu myślę odmanie rack-pull) i przysiady. Jednak na ostanie perypetie z kolanami przysiady bym odpuścił... W ich miejsce dałbym ćwiczenia z… beretami ;) Bo prawdę mówiąc nie zdawałem sobie sprawy jaki potencjał jest w tych ćwiczeniach. Oprócz tego sporo ćwiczeń stabilizacyjnych: planki klasyczne i boczne, supermeny, ćwiczenia na mięśnie pośladkowe, coś na wzmocnienie okolic pasma biodrowo-piszczelowego.

A zatem, jak widać, póki co, taki ze mnie triathlonista, że mogę jeździć na rowerze i ćwiczyć na siłowni Liczę, że w połowie września już zacznę wracać „do żywych” we wszystkich dyscyplinach (zwłaszcza bieganiu), a od października będzie już w 100% normalnie ;) Na razie też nie piszę konkretnego planu aktywności (choć już mi coś świta), bo na razie bieganie i pływanie mnie nie dotyczy ;)
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
jestem, powodzenia
Wysłana -
jestem i kibicuję:)
Wysłana -
pacze :)
Wysłana -
I ja się melduję
Wysłana -
Cieszę się niezmiernie z co najmniej dwóch powodów pierwszy że wracasz do boju i drugi że grono TRI rośnie. Pływanie jest specyficzne, widzisz ja w maju wystartowałem z nauką. Jak piszesz kilka razy trener i będzie dobrze. Szykuj imię dla rowerka znając Ciebie i Twój zapał wiem że będzie szybko na trasie


Zmieniony przez - Ronin78 w dniu 2015-09-02 06:20:04
Wysłana -
@ Kuba, Shadow, Kebul, Novyneo - dzięki bardzo ;)

@ Ronin - z tym pływaniem to sam jestem ciekawy, bo jak pisałem: od zera nie zaczynam (choć to może być też minus - utrwalone jakieś złe nawyki), może się nie utopię ;) Rowerek dopiero dojedzie (akurat sprzedawca na urlopie do niedzieli). A jak już dojedzie to trzeba będzie ochrzcić ;) Oczywiście mam nadzieję, że się spotkamy gdzieś w końcu (po mijance na Orlenie) ;) Sieraków średnio widzę, bo w tym czasie mam obok domu zawody w Piasecznie. Choć towarzystwo niezwykle kusi ;) Nie myślałeś o Poznaniu albo Gdyni? Albo nawet Kraśnik, o którym mowa u MaGora? ;)

01.09.2015 (wtorek)

Rowerkowanie od rana ;) Ponieważ w ciągu dnia mam sporo pracy fizycznej (tak zapewne będzie wyglądał cały wrzesień) to poranek to właściwie jedyna pora kiedy mogę poćwiczyć. Biorąc pod uwagę aurę w ostatnim czasie - ma to też swoje plusy. Jest zdecydowanie chłodniej ;) Póki co zwykła jazda na rowerze - można powiedzieć, że budowa bazy tlenowej. Prędkości też niebyt zawrotne, ale jak na moje i sprzętowe możliwości w miarę ;) Ponieważ mieszkam na Mazowszu to trudno u mnie o jakieś góry, czy chociaż górki. Ale staram się wybierać trasy gdzie mogę liczyć na jakieś podjazdy (niezbyt strome), jazdę w terenie - tak aby trochę różnicować ta jazdę. Z niecierpliwością czekam na nowy (choć używany) rowerek ;) Powoli zwiększam czas (i dystans) jazdy po artroskopii. Wiadomo, raczej nie będę się od razu rzucał na jakieś długie i trudne jazdy,

Trochę cyferek:




Zmieniony przez - kalikstat w dniu 2015-09-02 21:46:11
Wysłana -
02.09.2015 (środa)

Wreszcie trochę dłuższy rower (nie porównując sie do prawdziwych kolarzy w dziale ;)). Poza tym miałem zrobić siłownię, ale po całym dniu pracy padałem na pysk. Kiedyś odrobię ;)



Wysłana -
średnia 23km/h to nie jest źle . Do pracy jadę chyba wolniej z tym że jest różnica między jazdą rekreacyjną dojazdami do pracy które się nudzą
Na moim hybrydowym rowerze max o miałem do pracy to jakieś 28 km/h średniej, w niedzielę, bez ruchu ulicznego i przejeżdżając na czerwonych światłach
I tak jeszcze mi się przypomniało z lat kiedy byłem w Twoim wieku. Miałem taki rower marki Jaguar coć w tym stylu: https://www.google.com/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0CAcQjRxqFQoTCMH64tG-2scCFQMEGgod_nkMDw&url=http://olx.pl/oferta/rower-jaguar-CID767-ID9SCZZ.html&psig=AFQjCNEgbTeeeXwwoDKrIORmPRVOZH7TIw&ust=1441356663841660 i mieliśmy z Ojcem jechać jakieś 10km, może trochę więcej, Ojciec ciągnikiem z v max 25km/h - naiwnie myślałem że utrzymam się za Ojcem. Po 3-4 km już wysiadałem a na miejsce dojechałem kilka ładnych minut po Ojcu. Oczywiście wracałem w ciągniku a rower leżał na przyczepce . Więc jak widzisz dobrze Ci idzie - trzymam kciuki

Tak ode mnie to nie przesadź ze sportem, nadmiar sportu szkodzi, rób co lubisz, ale jak poczujesz że coś jest nie tak odpuść, zluzuj, masz całe życie żeby być lepszym niż jesteś powodzenia



Zmieniony przez - ten_nowy w dniu 2015-09-03 10:56:54
Wysłana -
Witaj w dziale. Zdrówka przede wszystkim, reszta sama przyjdzie bo zapału do treningu Ci nie brak


Zmieniony przez - adam77 w dniu 2015-09-03 13:58:53
Wysłana -


Strona 1 z 145
Dodaj odpowiedź