SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Po 35 roku życia

Dodaj odpowiedź

DT kalik

Wysłana -
Gratulacje Kalik. Żenady nie ma, ale jak piszesz, minutka, dwie, mogłoby być szybciej
Wysłana -
12.11
Planowałem testowanie na rowerze, ale nie doszło do skutku. Po pierwsze: ból nóg - o ile po biegu było ok to w nocy strasznie ciężko - bolały, pół nocy nieprzespane. Rano uznałem, że i tak mocno nie pojezdze, więc przynajmniej lekko pokrece, żeby nogi przewietrzyc. I jak na złość - awaria roweru... Także ostatecznie zrobiłem 40 min lekko na spinningu.

13.11
Bieganie spokojne plus przebiezki. Docelowo wg planu biegowego Pirlo 10x100m, ale wyszła improwizacja, bo nogi jeszcze ciezkawe. Przy okazji dowiedziałem się, ze latarnie na ulicy nie są ustawione co 100m ;)

14.11
Jak kiedyś pisałem - pod dachem jeżdżę na spinningu (nie mam trenazera, żeby kwestii nie rozwiać - powiedzmy, ze wspoldomownicy nie podzielają do końca moich zainteresowań i lokalowo nie za bardzo mam gdzie go obecnie postawic; ale ja też uważam, że jestem na takim poziomie kolarskim, że nie ma to aż tak dużego znaczenia; na tym spinningu krece na "pseudo moc" - pseudo w tym znaczeniu, ze nie są to waty, tylko jakas tam jednostka, ale to działa na zasadzie obciążenie x kadencja i co najwazniejsze działa ok). Na początku września i października robiłem próby 20 min na tym spinningu, więc odniesienie do dzisiejszej jazdy i progresu mam. Wygląda to tak:
wrzesień - październik +5,6%
październik - połowa listopada +3,5%
Co do samej jazdy: zrobiłem test 20 min. Średnie tetno 168 (kolejne 5-minutowki: 160,170,172,170). Test jak to test - ciężko. Jednak uważam, że trochę to spieprzylem, bo zacząłem za mocno. Nie wiem też, czy po realizacji tego planu z TR z 3 jazdami nie lepiej jednak byłoby zrobić 2x8min. Pod koniec czułem jednak brak mocy. W zasadzie po zejściu z rowerowania myślałem że się zrzygam, a później
zemdleje... Jak odbiore rower z serwisu to chcę zrobić prawdziwy test ftp, żeby zobaczyć jak to wygląda w realu. Ostatnio miałem ftp 205 (waże 55-57 kg).

Wieczorem zrobiłem jeszcze bieganie. Trening wzorowany na Pirlo, ale z tempami swoimi. Wyszło 8 km biegu w tym:
3x (200m R / 200m T / 400m R / 400m T)
R - tempo ok 4:10
T - trucht

Co do trenowania na najbliższy miesiąc (bo taki zaplanowałam sobie cykl, żeby mi pasowało pod różne biegi, a i żeby się jakiś zregenerować) - zmieniam pracę w sensie zawodowym. Od poniedziałku zaczynam. Teraz do końca tygodnia różne formalności, badania itp. Jak w praktyce (zwłaszcza godzinowo) będzie wyglądała Nowa robota jeszcze nie wiem. Wyjdzie w praniu.

Basen - przeniose się pewnie na basen 50m, bo będzie bardziej po drodze.
Bieganie - dostałem od Pirlo jego plan, więc uwglednie go w swoim bieganiu.
Rower - tu doszedłem do wniosku, ze jednak pokombinuje coś tzn 2 treningi wezmę z TR z bazy (interwały vo2 max i interwały podprogowe) i dodam 2 treningi w sweet spot (różne kombinacje, ale tak, żeby zamknąć to w 60 minutach). Czyli całość sprowadzi się do czterech treningów po 60 min.


10 grudnia planuje pobiec na dyszke w Biegu Mikolajkowym. Przejzalem kto będzie startować i co niemal co druga osoba q nazwie klubu ma Tri-costam. Takiego zagęszczenia tri zawodników w klasycznym biegu jeszcze nie widziałem.
Wysłana -
Nie wiem, nie znam się, ale chyba lepiej zacząć test trochę mocniej, tylko po to by później za wszelką cenę starać się utrzymać w nadanym tempie. Pod koniec wystarczy myśleć o czymś przyjemnym i nie zwracać uwagi na ból
Wysłana -
Teoretycznie masz rację :)
Wysłana -
Wczoraj basen. Sporo ludzi było, więc bez jakiś większych zadań. Natomiast starałem się zwracać uwagę na wczesną pionizacje przedramienia w wodzie i trzymanie łokcia wysoko pod wodą. Kurde, to działa. Zacząłem się znowu zastanawiać czy nie wziąć jakiegoś instruktora, bo widzę, że technika robi robotę, a probiwanie wykonywanie ćwiczeń na podstawie yt jest średnim pomysłem.

Dziś rower i bieganie.
Odebrałem rower z serwisu i przetestowalem się. Na ulicy. Zaznaczam, że na ulicy, bo jednak "jazda w miejscu" na trenazerze, czy spinningu jest trochę inna. Pod dachem w zasadzie moja rola sprowadza się do naciskania na pedały. Na ulicy muszę dodatkowo ogarniac co się dzieje do okola - nie odbyło się bez jednego mocniejszego hamowania i jednego lzejszego, ale jednak hamowania, ale ostatecznie test zrealizowalem. Zrobiłem 2x8min z przerwą 8 minut, pojechane najpierw tam, a potem spowrotem. Pierwsz próba to 245 watow, druga 232. Wg tego ftp wynosi 215 watow. Pokusilbum się o stwierdzenie, że byłoby 215-220 gdyby ulica była tylko dla mnie ;) Poprzedni test wskazał 205 watow.

3-4h później pobiegłem 45 min w tym 10x (30s szybko / 60s truchtu). Początkowo planowałem podiegi, ale strasznie senny byłem i uznałem, że nie ma to sensu.


Zmieniony przez - kalikstat w dniu 2017-11-16 20:38:09
Wysłana -
Wczoraj wyszedł dzień wolny. Pare spraw bylo do załatwienia, do tego słabo przespana noc i ostatecznie uznałem, że nie sensu na zabawę w sport jak prawie śpię na stojąco.

Dziś bieganie i rower w plenerze.
Prsebiegniete 12 km w tym 5x1km w docelowym tempie 4:55-5:00 z przerwą 90s w marszu i truchcie. 4 z interwalow idealnie w punkt 4:59, ostatni trochę szybciej. Tempo w miarę stałe, za to tętno zupełnie inaczej, bo raz pod wiatr, a raz z wiatrem.

Godzinę po bieganiu rower w plenerze. Na początku był plan na jakiś sweet spot, ale o dziwo po bieganiu kręciło się bardzo dobrze. Także uznałem, że pojadę mocne 20 min (ale nie nastawialem się na testowanie ftp) . Te 20 min pojechałem średnio na 232 waty co teoretycznie dałoby ftp 220w (czyli troszkę więcej niż w czwartek, ale na takim jaki szaxowalem: jak by było gdyby ruch był mniejszy). W sumie jestem trochę zdziwiony bo niewiele wcześniej zrobiłem bieganie, w międzyczasie nie zrobiłem jakiegoś ladowania weglowodanami. Jedyne co było inne niż w teście 2x8 min to kadencja. Tu pojechałem o wiele bardziej silowo (momentami kadencja była na poziomie 68).

W tym tygodniu na 3 jazdy rowerem 3 razy sprawdzałem ftp
Wysłana -
Nie znam się na tych wattach , ale wiem jedno, że jak zrobiłem ostatni test to następnego dnia nie poszedłem do roboty. Nie żeby mnie mięśnie bolały czy coś takiego, byłem psychicznie wykończony. Tak więc myślę, że jeśli chcesz faktycznie poznać swoje FTP, to się musisz trochę przyłożyć
Wysłana -
Albo jak człowiek zakręcić na trenazerze, a nie w plenerze W zasadzie tylko po teście spinningowym miałem wrażenie, że najpierw się zrzygam a pozniej zemdleje (w tej kolejności). Po teście na ulicy, nie powiem, zmęczony byłem ale nie aż tak. Różnica taka, ze w plenerze dużo lepsze chłodzenie jest.
Wysłana -
W tescie 20min bardzo wazne jest 5min o ile dobrze pamietam albo 8 przed sa.ym zadanem 20min gdzie ma byc to ppjechane w pale celem wymeczenia okreslonuch wlukien miesni.
Wysłana -
Dziś z samego rana rower pod dachem: 5x(8 min 90-95% pseudowatow / 3 min przerwy).

W południe bieganie - 11 km w tym podbiegi: 6x400m.
Strona 144 z 144
Dodaj odpowiedź