sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Po 35 roku życia

Dodaj odpowiedź

DT - Ghorta ghrrromi fat

Temat przeniesiony z 'Ladies SFD' przez: krzykacz
Wysłana -
Jakbym czytał o sobie ze stopą i strzalkowym. Dość upierdliwe
Wysłana -
I jak Ci sie udalo tego pozbyc? Pamietam, ze pisales o problemach i przerwie w bieganiu ale nie kojarze czy i jak sie sprawa zakonczyla.
Wysłana -
Korzystałaś z bazy noclegowej czy namiot?
Piękne okolice. Gdzieś w pobliżu Stecówki maszerowałaś?
Wysłana -
Szajba - spalam w schroniskach, dla mnie jeszcze nie sezon pod namiot. Ew. mozemy uznac, ze spiwor mam za cienki i namiot za przewiewny na spanie w sniegu i ujemnych temperaturach.

Kolo Stecowki szlam ostatniego dnia, przy zejsciu ze schroniska Przyslop do Wisly. Fajne, nieco odludne miejsce.
Wysłana -
Ghorta
Szajba - spalam w schroniskach, dla mnie jeszcze nie sezon pod namiot. Ew. mozemy uznac, ze spiwor mam za cienki i namiot za przewiewny na spanie w sniegu i ujemnych temperaturach.

Kolo Stecowki szlam ostatniego dnia, przy zejsciu ze schroniska Przyslop do Wisly. Fajne, nieco odludne miejsce.


Uznajmy zatem, że to były problemy ze sprzętem
Pytałem o Stecówkę, gdyż kiedyś miałem okazję mieszkać przez całe lato pod tą lokalizacją 49°35'04.6"N 18°56'19.6"E i zastanawiam się czy ta staro górolska chałupa nadal stoi w niezmienionym stanie.
Ech, na wspomnienia się zebrało. Wiatr we włosach, z gołą dupą po łąkach wśród ziół, kwiatów i ostrewek Szabrowane ziemniaki, zsiadłe mleko od sąsiadki i grzyby z lasu. Ech
Wysłana -
Toś mi smaku narobił tym zsiadłym mlekiem i ziemniakami.
Dokumentacji foto z okolic Stecówki niestety nie mam, więc nie pomogę w sprawdzeniu czy chata nadal tam jest.

A jak już tu coś znowu piszę, to w najbliższych miesiącach zapraszam tu: http://www.sfd.pl/Konkurs_Krata_Na_Lato_2017_wg_Ghorty-t1145351.html 

Jak ogarnę czasowo, to w "starym" dzienniku postaram się jakieś podsumowania tygodniowe wrzucać.
Wysłana -
Ghorta
I jak Ci sie udalo tego pozbyc? Pamietam, ze pisales o problemach i przerwie w bieganiu ale nie kojarze czy i jak sie sprawa zakonczyla.


W zasadzie to: czas, lód, smarowanie i w zasadzie do dziś po trenowania rolowanie
Wysłana -
Krótkie podsumowanie pierwszych 2 tygodni "Kraty..."

Week 1: 2x siłowy, 1x bieganie (pierwsze i pewnie ostatnie w tym miesiącu), 1x ergometr, 1x dłuższe rolowanie z rozciąganiem.
Zabrakło jeszcze jednego solidnego rolowania. Poza tym przywracanie stopy do stanu używalności.
Siły brak, DOMSy z kosmosu, wiosła mnie dobiły.
Dieta ogarnięta, bez wyskoków.

Week 2: 2x siłowy, 1x wiosła, 2x dłuższe rolowanie z rozciąganiem.
DOMSy opanowane, jakaś siła powoli chyba wraca. Stopa ciut lepiej.
W misce od środy low carb, żeby zrobić miejsce na święta. Ćwiczenie bez węgli trochę mnie wypruło.

Waga trochę poszła w dół, jutro się pomierzę, żeby móc potem oszacować straty związane z Wielkanocą.

Tym co świętują i tym, co wypoczywają - wesołych i spokojnych.



Wysłana -
Podsumowanie tygodni 3 i 4 "Kraty..." i całego kwietnia

Week 3: Zaczął się świętami i to był smaczny, ale zły początek.
0x siłowy, 1x kompleks sztangowy, 1 x wiosła i dłuższe rolowanie z rozciąganiem.
Czyli mało i słabo.
Micha po świętach się rozjechała, bo mnie rodzicielka uszczęśliwiła (niewielkim na szczęście) zapasem ciast, dorzucając do tego pasztet i bigos.
Zjedzone zostało w miarę szybko, ale całe 2 kg zrzucone od początku miesiąca wróciły i zostały na dłużej.

Week 4: 1x siłowy, 3x kompleks sztangowy, 1x dłuższe rolowanie z rozciąganiem.
Objętościowo trochę lepiej, ale znów za mało siłowych i za mało rolowania.
Wiosna się powoli rozkręca i chętnie bym pobiegała, bo w codziennym funkcjonowaniu kontuzja stopy przestała się odzywać.
Micha po świątecznym bałaganie opanowana, ale waga w górę.

Podsumowanie miesiąca wygląda tak:




Strona 73 z 73
Dodaj odpowiedź