SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl ActivLab

Dodaj odpowiedź

DT-TOMOjano_droga do kulturystyki

Wysłana -
Paweł nie musisz błagać

1 i 2.jak juz nie raz udowadniałem liczenie kalorii to bzdura wiec pomine ten aspekt zeby sie nie powtarzac za czesto.a lepsze kalorie sa z tłuszczów/tłuszczy niz z weglowodanów.szanowany doktor google kiedys mi pokazał badania o których kiedys pisał kazam.w skrócie badania dotyczyły poziomu glicerydów w miesniach.grupe badanych faszerowali białkiem i sprawdzali poziom glicerydów w miesniach.poziom ten nie zmalał mimo braku weglowodanów z diety.

kolejna mańka jest to ze gliceryd glicerydowi nie równy.w tkance tłuszczowej sa troszke insze i w miesniach sa troszke insze.te z tłuszczy sa lepsiejsze dla miesnionków.a te bezpośreednio z wegli leca w fat.

przytocze tu lektury o tłuszczach.oleju mct i reszczie.znajdziesz w google

a tak z innej mańki

http://potreningu.pl/articles/4563/co-sie-stanie-jak-po-treningu-zjemy-duzo-tluszczu/page/2

lepsza pompa po tłuszczach?a to ci nowina.Paweł dla ciebie chyba prawda objawiona

pisze o tłuszczach juz od paru lat.gdy ja jechałem na tłuszczach robiac siło maso rzeżbe to spece i pseudotrenerkowie nawet diety ketogenicznej nie potrafili dobrze rozpisać i twierdzili ze tylko wycinke na tłuszczach mozna robić.albo byli na etapie plagiatu starych treningów z własnymi zmianami i pucowali sie że to ich własnosc intelektualnanawet nie było zj**ów internetowych którzy maja problemy emocjonalne.wala koks i udaja speców od naturalnej masy ciała

co by tu jeszcze napisać zeby wbic gwóźdz do trumny.aaa konferencje tedjak znajde to wrzuce.fakt faktem była to konferencja dla diabetyków albo dlatych co maja problem z tarczycą ale pani psor doktor spec nad specami mówiła ze węglowodany sa zbedne dla ludzkiego organizmu.przytaczała badania itd


ciesze sie ze w punkcie 3 sie zgadzamy i 4

i Paweł teraz ja mam prośbenie wyskakuj mi z hasłami jak poprzednio jak juz nie miałes co napisac ze swoja wiedze czerpie z sfd jak wtedy podawałem przykłady z sfd.no i wisisz mi kilo noopa i flaszke łychy za moje montrosci z tematu u Gawlaka.tak tylko przypominam





no i znalazłem.łopatologicznie wyjasnione mechizmy.oraz powiedziane jest to co ja tłuke od dawna.

węglowodany sa nam nie potrzebne.organizm sam wytwarza glukoze/glicerydy itd;.

a z mojej mańki:redukcje na haj karb to idiotyzm.to ze były stosowane to inna mańka.a o modzie sie nie rozmawia.mody sa jak gusta polityczne hooyowe bo hooyowe ale wazne ze ktos jakies ma


Zmieniony przez - Pikaczumba w dniu 2016-03-30 13:21:16
Wysłana -
Co do mojej osoby i Twojej porady,zebym obcinal wegle,a tluszcze bral do gory. Jednak obecnie jade na systemie IIFYM ze wzgledow finansowych i zaleznosci od innych ;) Mam swiadomosc tego,iz typowa dieta "czysta" wyliczona do kazdego grama jest o wiele lepsza,jednak jestem zdania lepiej trzymac sie planu iifym niz zadnego. Niedlugo koncze szkole i zamierzam wtedy ogarnac temat diety dosadnie. Nie testowalem na sobie zadnej ketozy itp. Staram sie aby caly jadlospis byl zrownowazony bez specjalnego wygorowania wegli czy tluszczy. Z wlasnego doswiadczenia wiem,ze dzialaja na mnie sniadania bialkowo-tluszczowe i to tyle. A jeszcze co do "niepotrzebnych" wegli dla czlowieka to jest to kwestia bardzo sporna. Bo kazdy czlowiek jest inny i co za sens trzymac sie diety wysokotluszczowej jesli nie daje nam ona samych plusow a same problemy z koncentracja,niechecia do treningu itp.
Wysłana -
Pika, od paru lat w kwestii żywienia nie zdarzyła mi się sytuacja bym nie miał co powiedzieć. Do błędu nie mam problemu się przynać, do niewiedzy również. Nie głosze jednak szamańskich teorii, prawd objawionych i jedynych słusznych racji jak Ty. Po prostu ciągle się uczę.


Chcesz arty z PT to łap:

http://potreningu.pl/articles/4415/czy-ciecie-wegli-jest-konieczne-w-okresie-redukcji-tkanki-tluszczowej-cz--i/page/1

http://potreningu.pl/articles/4474/czy-ciecie-wegli-jest-konieczne-w-okresie-redukcji-tkanki-tluszczowej-cz--ii/page/1

http://potreningu.pl/articles/4588/czy-ciecie-wegli-jest-konieczne-w-okresie-redukcji-tkanki-tluszczowej-cz--iii/page/1

możesz też zerknąć czasem do dzienika Tadzia i sprawdzić artykuły które umeiszcza na bieżąco:

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Dziennik_faftaqa_Vol._2_-t1085434-s242.html#post7

Ewentualnie otworzyć bazy medyczne zamiast yt i poszperać głębiej


bez węglowodanów możemy funkcjonować, nawet nienajgorzej jednak ani to w pełni racjonalne ani optymalne dla naszego organizmu ani nawet zgodne "z przodkami" co lansują paleomaniacy. Tym bardziej u sportowców.

Zapraszam na jakiekolwiek sensowne szkolenie czy konferencję związaną z żywieniem w sporcie (nie, nie szkolenia typu "oświecona dieta tłuszczowa", mówie o realnych, podpartych opracowaniami naukowymi, spotkaniach). Ewentualnie, w ostateczności, mogę tez polecić podręczniki z żywienia w sporcie czy chociażby fizjologii wysiłku.


Są osoby dobrze czujące się na tłuszczach (warto by również zaznaczyć, że nie każdy tłuszcz równa się innemu - smalec to nie kokos, a kokos to nie MCT, nie wspominając o karkówce smazonej 5h), ale ten sposób żywienia nigdy nie będzie bardziej optymalny ani dla metabolizmu ani dla jakiejkolwiek formy sportowej niż dieta zbilansowana czy nawet oparta na węglowodanach.


Nie bez podstaw tłuszczówka wypływa cyklicznie - Kwaśniewski, Atkins, teraz znów trochę Kwaśniewski z delikatnymi zmianami, Ketoza, LCHF, inne cudeńka, a niezmiennie od lat w sporcie zalecana jest dieta zbilansowana/wysokowęglowodanowa, a za wzorzec diety (czy przyjmiemy stricte śródziemnomorską jako szkielet czy jej modyfikacje) - dietę o odpowiedniej podaży WSZYSTKICH tak makro, jak i mikroskładników

Lubisz naraić się na niedobory wapnia, czy po prostu wydalać tłuszcze w formie mydeł? Lubisz zagrożenie nadmiarem retinolu czy żelaza? Incydenty zakrzepowo-zatorowe Ci nie straszne? Przecież nikomu nie bronię tylko bardzo Cię prosze - nie siej goowno-propagandy u mnie w dziale A przynajmniej nie bez naprawde konkretnych argumentów.


P.S. filmiki polskich samozwańczych guru też nie będą argumentem. Podobna dyskusja toczyła się w kontekscie tłuszczu, kazeiny, glutenu i bodaj laktozy z Antkiem na konkurencyjnym forum. Od niego też wiedza odbija się jak od ściany, a wszelkie poglądy i argumenty dobiera cudownie stronniczo




No i słowo klucz, którego brakuje i na rynku i "mentorom" - indywidualizacja, jak wspomniał sam autor dziennika.


Zmieniony przez - PawelSzEvc w dniu 2016-03-30 19:01:03
Wysłana -
Fajnie,ze poparles to artykulami :P Jakbys mial jeszcze jakies sprawdzone to bede wdzieczny jak podeslesz ;) Ludzie zaczynaja tez za duzo kombinowac czy to w treningu,czy w samym odzywianiu.
Wysłana -
Paweł to kiedy chociaz ta flaszka do mnie dojdzie?noopa sobie sam skołujeide ci na reke

z tymi szamańskimi teoriami prawdami i reszta to ty mi teraz wkładasz że głosze.nie wiem po co ale merytoryki to to nie podnosi

Ponadto własnie zaszło tu to oczym pisałem.model o którym pisze od dawna to nie tłuszczówka Kwasniewskiego i juz nawet nie wspominając o ketozie w której mozna spokojnie jesć węgle w takiej ilosci zeby nie nastapił wyrzut insulinowy.czyli spokojnie stówa dziennie moze wpasc podzielona. ponadto warzywka i owoce sa bardzo ważne poto zeby nie zakwasic organizmu.no i fajnie kiche zapycha.ktos na tłuszczówce chce robic ładowania?nie ma problemu podkręca to tez metabolizm.czy taka dieta nie jest zbilansowana?no nie bo zamiast wegli jest tłuszcza wiadomo ze bez kilograma ryżu(najlepszy jest ten ryż z prowincji ujjąebał z pod wioski cipciąg.bo ma jeden punkt w indeksie mniej niz basmati)dziennie i najlepiej kurczaczka to hooy nie formasuper jałowa dieta to podstawa super formy.panie szeryfie co pan sadzi o tej zbrodni.poćwiartowane zwłoki murzyna z ranami postrzałowymi.a szeryf na to jeszcze nigdy nie widziałem takiego samobójstwa

i kolejny raz przypominam nigdy sie nie powoływałem na samozwańczych guru zywienia.pseudo trenerów czy innych zawodników którym koks sprzeglił styki i postanowili zaistniec na yt.a o Antku to sam wiem długa historia

zatem nie wciskaj mi ze głosze gówno prawdy bo tak akurat nie jest.pare lat temu jak bym powiedział ze cos robie na tłuszczu a nie na pamie to by mnie ukzyzowali inkwizytorzy.oraz pare innych smaczków mógłbym strzelic ale pomine to bo licytacje co kto gdzie kiedy sa nie potrzebne a skończyło by sie to na zasadzie"pikaczu ty sie nie znasz bo ty nie masz papierów a nasza prawda jest bardziej prawdziwa niz twoja"

Pewne kwestie zaistniałe w twojej wypowiedzi pomine bo rozwijanie tego jest zbedne.mam nadzieje że wybaczysz. no to na tyle

a i jeszcze jedno.kilo karkówy robie w piekarniku na 190stopni 2x po 45 min



Zmieniony przez - Pikaczumba w dniu 2016-03-30 20:45:28

przepraszam nie byłbym soba.ciekawe gdzie sie pojawi art pt odkwaszanie organizmu na tłuszczówce czy cos w tym stylu jak rozpisałem wszystkoczas start i nie pozdrawiam autorów

Zmieniony przez - Pikaczumba w dniu 2016-03-30 20:48:52
Wysłana -
Sobota/Niedziela = regeneracja :D :D
Waga własnie stanela.Z rana na czczo bylo 90kg troche udalo mi sie zbic po tych swietach,ale postanowilem wprowadzic carbcycling.
Zobaczymy czy cos sie ruszy bez zbednej obcinki kcal czy dokladania HIIT. Wszystko sobie wyliczlem i mam 3xsrednia 2xniskie i 2x wysokie.
Za tydzien znow na wage i jestem ciekawy jak to zadziala Dalej 4x silowy i jeden interwał.



Zmieniony przez - eleris1904 w dniu 2016-04-02 21:21:35
Wysłana -
Forma sie poprawia,mysle ze rotacja zdaje egzamin. O dziwo po dniach low carb najlepiej wygladam i treningi tez sa dobre. Telefon tymczasowo poszedl sie ...,wiec ciezko o jakies zdjecia ;/ Jutro bede sie wazyl i podejme decyzje czy uciac troche kcal.
Wysłana -
Zanim wypłuczemy glikogen jednak chwilę trwa, więc efekt braku energii i wypłaszczenia też nei przychodzi z dnia na dzień
Wysłana -
Ucialem ok 200-300kcal (carbcycling dalej PON-LOW WTOR-HIGH SRODA-LOW CZW-MEDIUM PIATEK-HIGH SOB-LOW NIEDZ-MEDIUM )mimo,ze waga w sobote pokazala 88kg. Jednak doszedłem do wniosku,iz dobrym wyjsciem bedzie przycisniecie najblizszych 3tyg,a co tydzien bede ucinal kcal. Policzylem i wyszlo,ze juz ciagnie sie ta redukcja ok.12tyg. Uważam,ze dluzszy deficyt tym bardziej bez soku niesie raczej ze soba wiecej minusow niz plusow. Może po tych 3tyg. zrobie max tydzien luzu i 6-10tyg
"masy",lecz bedzie to jak najpowolniejsze przybieranie i potem znow max 8-10tyg redukcja. Rozmawialem z roznymi osobami i kazda sie zgodzila,iz okres powyzej 12tyg w deficycie to sredni wybor tym bardziej,ze nie szykuje sie do zawodow itp.
Narazie zyje bez tel wiec zdjec nie mam,ale postaram sie powstawiac zrzuty z "diety"

Trening 5xsilowka (dodalem jeden trening nog na koniec tygodnia,a usunalem cwiczenia na ta partie w innych dniach) 1x interwal i dodaje w tym tyg juz 20-30min na rowerze po treningu.
Co do nog,moje zawsze dobrze reagowaly na jeden porzadny trening i bardziej mnie to satysfakcjonuje,bo wole je tak trenowac(przewage nad reszta ciala i tak maja,wiec podchodze z nimi na luzie <tak wiem i tak male sa> )


Zmieniony przez - eleris1904 w dniu 2016-04-13 18:39:11
Wysłana -
13.04.2016





Zmieniony przez - eleris1904 w dniu 2016-04-13 21:09:24
Strona 2 z 12
Dodaj odpowiedź