SFD.pl Ladies SFD

Dodaj odpowiedź

DT Oriby - it works when it's done

Wysłana -
Cześć.
Może zacznę od ankiety:

ANKIETA

****DANE PODSTAWOWE***************************************

NICK: Oriba
WIEK: 21 lat
NIEPRZERWANY[CAŁKOWITY] STAŻ TRENINGOWY: Na siłowni ćwiczę od 4 lat - pierwsze pół roku to było jeżdżenie na rowerku czy orbitreku i maszyny, potem już trening siłowy. Zaczynałam "jak trzeba" od FBW, potem przerabiałam również góra/dół, P/P/Legs, jakiś typ splita 3-dniowego.
Na obecną chwilę jestem za P/P/L (przy FBW raczej odpada 2 dni pod rząd, a lubię mieć taką możliwość; góra/dół jest lepszy na 4 DT w tygodniu; a split to w ogóle nie, bo za mało "pobudza" - w każdym razie, wszystkie wypróbowałam ).
Miesiąc temu niestety miałam najdłuższą w mojej historii treningowej przerwę, miesięczną.


****PARAMETRY OBWODÓW*************************************

WAGA CIAŁA: 63kg
WZROST: 166-169cm - zależy od mierzenia
OBWÓD RAMIENIA: 26cm
OBWÓD ŁYDKI: 36cm
OBWÓD UDA: 58cm
OBWÓD BIODER: 97cm
OBWÓD NA WYSOKOŚCI PĘPKA: oj, nie umiem mierzyć tego miejsca, bo jakoś nie wychodzi mi ułożenie centymetra - ale ok. 87cm?
OBWÓD TALII: 68cm
OBWÓD KLATKI PIERSIOWEJ: 87cm


****CEL*************************************************
CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ PO PRZEZ DIETĘ I TRENING?
Dotychczas zawsze redukcja, ale 4 latach utwierdzam się w przekonaniu, że to mi nie wyjdzie. Poza tym obecnie wiem, że może być ogólnie źle i gorzej (samopoczuciowo, ale też i wizualnie), więc teraz przede wszystkim zależy mi na tym, żeby mieć siłę na robienie dobrych treningów I ogólnie jak najlepiej się czuć. Reszta pootem... Aczkolwiek chciałabym zrobić chociaż jakąś rekompozycję (tylko nie wiem, jak się za to porządnie zabrać, a liczenie, że "zrobi się przy okazji" może nie wystarczyć).


****STAN ZDROWIA*****************************************

CHOROBY PRZEWLEKŁE: wtórny podwzgórzowy czynnościowy brak miesiączki, niedoczynność tarczycy (w trakcie ustalania dawki leku, właściwie od ponad roku...), hiperinsulinemia i hipoglikemia reaktywna (nieleczone farmakologicznie), wcześniej insulinooporność - zaleczona Glucophagem/dietą?;
wychodził mi też dosyć wysoki kortyzol, ale temat niepodejmowany przez lekarzy;
dosyć duża wada wzroku.
PRZEBYTE KONTUZJE: nic sobie nie przypominam; jedynie ok. pół roku pojawił się jakiś problem z kolanami, brzydkie "chrupanie" (nie strzykanie), jakiś dyskomfort, ale fizjo powiedział, że to nic takiego.
WADY POSTAWY: chyba brak. A, oprócz płaskostopia, leczonego w dzieciństwie. I garbię się - chyba też z powodu słabego core'a.
ALERGIE: nie stwierdzono.
PROBLEMY ZDROWOTNE NIEWIADOMEGO POCHODZENIA: ?
CZY REGULARNIE MIESIĄCZKUJESZ? nie. Obecnie czekam (i mam się "dobrze prowadzić"), także dlatego, że 2 miesiące temu okres się pojawiła - okoliczności niżej.
CZY PRZYJMUJESZ TABLEKI ANTYKONCPECYJNE? nie.
CZY PRZYJMUJESZ LEKI Z PRZEPISU LEKARZA? Tak, Euthyrox obecnie N50, Vigantol.
Jeszcze co do @, to swojego czasu przez ok. pół roku stosowałam hormony - oczywiście bez sensu, ale to było 4 lata temu, kiedy moja świadomość w temacie była niższa; potem wiele razy brałam Luteinę, z różnym skutkiem.


****PYTANIA DODATKOWE**********************************

CZY STOSUJESZ SUPLEMENTY:
WPC w granicach makro. Rutinoscorbin/Cerutin/Rutinacea 3x2 od końca marca (na problemy z odpornością i siniakami), właśnie odstawiłam. Planuję też zakup - pomyślałam o wdrożeniu jakiejś "większej" suplementacji i tu się zastanawiam, jestem za: B complex, cynkiem, a waham się jeszcze nad: magnezem, chromem oraz ALA (ale przeczytałam, że obniża poziom cukru we krwi, co nie byłoby chyba dobre przy hipoglikemii? Chociaż też słyszałam, że działa jako regulacja na te sprawy, więc byłoby ok i może lepiej bym się czuła po węglach), ewentualnie koenzymem Q10, L-glutaminą. Chętnie przyjmę porady w tej kwestii.


CZY STOSOWAŁAŚ DO TEJ PORY JAKIEŚ DIETY (JAKIE/KIEDY/JAK DŁUGO)
Oj, dużo tego - nie wiem, czy warto się rozpisywać... Chociaż z drugiej strony bez tego dziennik byłby niepełny. Zatem:
7 lat temu głodówki (bez ćwiczeń), duży spadek wagi, zanik miesiączki. Po ok. 3 latach przytycie (w sumie ciężko mi to umiejscowić w czasie - ED, ale przyjmijmy, że tak to wyglądało) - na tzw. stosunkowo "zdrowym/czystym" jedzeniu, ale dużo nabiału, kurczaka i orzechów, pestek; bez ćwiczeń.
Następnie po rozpoczęciu ćwiczeń (2013r.) jakaś tam kontrola diety: po wdrożeniowych początkach przez większość czasu w miarę zbilansowany rozkład - jak na obecne trendy na forum to raczej wysokie tłuszcze - najczęściej ok. 1800kcal. (Ogólnie przez cały ten czas ćwiczeń, czyli 4 lata, niezbyt poprawiłam sylwetkę - taki eufemizm...)
Epizod Carb Cycling w wakacje 2014r. (z 3 porządnymi treningami siłowymi i 3 aerobowymi i jedynie to był czas Minimalnych zmian sylwetkowych, nieprzystających jednak do poświęconego czasu i zaangażowania; waga wyższa niż teraz, bo chyba zrobiłam wtedy rekomp).
Poza tym najwięcej ile jadłam to 2200 i 2400 (od końcówki kwietnia 2016 przyjęłam rozkład B/T/W 130/65/180 (1825kcal), w dni z treningiem 220W (1985kcal) i dodawałam węglowodanów aż do końcówki lipca, kiedy to było 130/65/275 (2200kcal) i 130/65/325 (2400kcal); (byłam wtedy na Novothyralu - może to też miało znaczenie, aczkolwiek wyniki hormonów obwodowych były i tak bez szału, jedynie raz w tym okresie FT3 wreszcie kilka % na plusie, za to TSH bardzo nisko, aż jak nadczynność); potem miałam wyjazd, więc już tego nie kontynuowałam). Po zakończeniu tego dodawania, po tygodniu "nieswojego" jedzenia, dostałam nagle @. Może to też było więcej tłuszczy. Czyli: czas wysokich kcal -> brak siłowni i inna dieta (też zwiększenie niższych T i może nie do końca "czysto") -> @
Potem przez pół roku 1800-2200 w miarę zbilansowanie.
Na początku tego roku coś w kierunku paleo, duża ilość kcal, ale raczej źle przeprowadzone. Ale, co podkreślę - myślenie na niskich węglach o wiele lepsze. Od tego czasu 1. posiłek B+T, zwykle też 2. i/lub 3.Po tym czasie, po tygodniu "nieswojego" jedzenia, dostałam nagle @. Może to też było więcej węglowodanów. Czyli: czas wysokich kcal -> brak siłowni i inna dieta (też zwiększenie niższych WW i może nie do końca "czysto") -> @
W marcu przerwa od siłowni niestety rozciągnęła się do miesiąca (owszem, trochę ja zwaliłam, ale były też "niesprzyjające okoliczności") - zdecydowanie nie polecam, siłownia to potrzebna sprawa
No i tutaj miotam się trochę z dietą. Ogólnie podczas całego swojego liczenia nie jadłam mniej niż 1700kcal - aż do teraz, kiedy to coś mi trochę nie idzie... (ale nie wliczam warzyw) i nie chciałabym, żeby to poszło w złą stronę, bo na niskich kaloriach zwyczajnie nie mam siły i ochoty, a chudnąć to i tak nie chudnę Także ogólnie bez sensu.


****DIETA*************************************************
JAK WYGLĄDA TWOJE ODŻYWIANIE OBECNIE - zrzut kilku dni z dziennika żywieniowego na www.potreningu.pl? 

Niezbyt fajnie to wygląda - jak napisałam wyżej; założyłam B/T/W w okolicy 100/90/120/1700kcal (wcześniej trochę mi się rozjeżdżało, wychodziło trochę mniej czy też też dobijałam na wieczór).

Przykładowe miski:

Tu właśnie to kiepskie rozłożenie posiłków:



No i będę wklejać na bieżąco.


CZY PRZY OBECNEJ DIECIE CHUDNIESZ/UTRZYMUJESZ WAGĘ/TYJESZ? Waga stoi, ale otłuszczenie wzrasta, tzn. pogarsza się kompozycja ciała. (Mam tu na myśli ostatnie 2 miesiące, więc też ten czas bez ćwiczeń - albo nawet, rozszerzając, pół roku czy więcej, jeśli chodzi o dekompozycję.)
A propos: waga wiadomo, niemiarodajna, ale obwody u mnie też, bo np. się nie zmieniają lub nawet spadają, a stan wizualny się pogarsza - tak było. Także będę się mierzyć tak "pro forma", a bardziej obserwować.

****SPRZĘT**********************************************

PROFESJONALNA SIŁOWNIA: TAK/NIE Tak :)

****TRENING**********************************

JAK WYGLĄDA TWÓJ OBECNY TRENING - podaj nazwy ćwiczeń, ilość serii, ilość powtórzeń w seriach, obciążenia w kolejnych seriach

Po tej przerwie najpierw robiłam FBW - dobry na "rozruszanie", teraz od ok. 2 tygodni zaczęłam Push/Pull/Legs - jest w ostatnich fazach "dopasowywania"

Aha, raczej nie mogę robić ćwiczeń w leżeniu poziomym, bo czuję wtedy nieprzyjemne ciśnienie/ucisk w głowie, jak wstaję to czasem też nie jest fajnie. Odpadają również ćwiczenia głową w dół (w tym takie jak np. brzuchy na ławce rzymskiej czy MC jednonóż).

PUSH
1. Wyciskanie żołnierskie jednorącz rampa x12
2. Pompka na podwyższeniu rampa x5
lub Wyciskanie na skosie rampa x12/x10
3. Rozpiętki (lekki skos) 3x12
4. Unoszenie ramion bokiem 3x12
(Ups, zauważyłam, że to nie push)
5. Wyciskanie francuskie oburącz 3x12
6. Coś na brzuch*


LEGS
1. RDL z hantlami rampa x10
2. Może Goblet rampa x12?
- miał być Glute Bridge ze sztangą rampa x10, ale przy nim mam trochę problem, bo to jest jednak ćwiczenie w leżeniu (ciśnienie) - jeszcze może spróbuję jakoś wyżej umieścić głowę?, ale z Hip Thrust jest jeszcze gorzej, bo spinam plecy, no i chyba mam na nie za słaby core...
3. Wykroki lub Wejścia na step 4x12
4. ewentualnie Spacer na boki z gumą wokół kolan 3x15
5. Coś na brzuch*

PULL
1. Podciąganie z gumą na drążku 5x max
2. Wiosłowanie sztangą rampa x12

3. Coś na dół pleców - ciężko mi je wyczuć (a wznosy z opadu czy nawet supermeny odpadają - boli mnie przy tym kręgosłup), tak więc: Przyciąganie wyciągu dolnego 3x12 (chociaż nie lubię tego wyciągu, bo nie jest z linkami, tylko z takimi "pałąkami" i średnio go czuję, ale też nie mam pomysłu na coś innego tutaj)
4. Face pull 3x12
5. Noszenie ciężaru z przodu nad głową w ugiętej w łokciu ręce 3x
(dobrze czuję tu bicepsa i to taka "fanaberia"/urozmaicenie, żeby nie robić klasycznych uginań )

*Coś na brzuch - myślałam o:
plank 3xmax
jakieś ćwiczenia na stabilizację
jakiś wariant brzuchów / unoszenia nóg


Ogólnie to nigdy nie wiem, czy to nie za mało/za lekko. Ale też póki odczuwam, że ćwiczyłam, to chyba ok? (Btw, niektórzy lekarze -gin, endo- to w ogóle zabraniali mi ćwiczyć, ale to uważam zdecydowanie za przesadę... Szczególnie, że spotkałam się też z zaleceniem "podejmowania umiarkowanej aktywności fizycznej". Aha, i akurat u mnie niejako im więcej ćwiczę, tym lepiej, bo to znaczy, że mam siłę i chęci )


ZDJĘCIA
w pozycji neutralnej przodem, bokiem i tyłem.
Nie ma i... na razie to na pewno nie będzie.



Dieta - myślałam, żeby zacząć od B/T/W 110/90/120/1730kcal; zastanawiam się też jednak nad wliczaniem warzyw - powiedzmy nawet tak mocno +/-, ale jednak.
Ostatnio nie miałam ochoty na jedzenie (to również te tłuszcze i dobór produktów, o czym też niżej), ale zdaje się, że warto jeść więcej.. bo to mniejsze szanse na niedobory. Tak to sobie tłumaczę. Dlatego też mam w planach dodawanie (także ze względu na tarczycę, info niżej). Szczerze mówiąc, to po ok. 3 miesiącach niższych węgli już mnie do nich ciągnie (i odrzuca od tłuszczy - ale za tymi to tak właściwie ogólnie nie przepadam Z drugiej strony więcej węgli to u mnie senność i zamulenie oraz większe uczucie głodu/zachcianki, co mnie skłania jednak ku tym tłuszczom. Chociaż może suplementacja by tu pomogła?). Na razie też nie chcę szaleć z węglami, bo chciałabym sprawdzić wpływ diety na wyniki tarczycowe i dlatego ewentualnie kalorii dodawać, ale węgli na razie nie bardzo.
8.03.2017. bez leków: TSH lekko powyżej 2, FT4 8% i FT3 5%,
24.04.2017. na Euthyroxie N25: TSH lekko powyżej 2, FT4 6,5% i FT3 -55,5% - lekki spadek FT4 i drastyczny spadek FT3 mimo przyjmowania leku (btw, moja endo "nie uznaje" FT3) - zwiększenie na N50. Zatem, chcę teraz sprawdzić wpływ samego zwiększonego Euthyroxu, bez zwiększania węgli. (I może te w sumie 4 miesiące LC poprawią też wrażliwość insulinową...?) Za miesiąc zrobię kontrolę tarczycy i zobaczę, co wtedy. (Lek będzie bez zmian, bo wizytę mam za 2 miesiące, więc może po badaniach zwiększę węgle, żeby zobaczyć też reakcję na nie.)

Poza tym pod koniec tygodnia mam zamiar zrobić badania: pakiet cholesterolowy i hemoglobinę glikowaną, żeby wiedzieć, na czym stoję w temacie i ewentualnie jeszcze "zainspirować się" co do diety.

Co do produktów... Gluten i nabiał ostatnio wykluczyłam - ciągiem nie jem teraz od miesiąca, wcześniej często je wykluczałam, nawet i na kilka miesięcy, ale tak szczerze mówiąc, to nie widziałam żadnych pozytywów takiego działania (Jedynie moooże przy jedzeniu nabiału, ale to dużych ilości, pogorszenie cery - chociaż to też niekoniecznie od tego, bo obecnie go nie jem, a nie jest jakoś najlepiej.) Mam też trochę mętlik co do wyżej wymienionych, a także: strączków, warzyw krzyżowych, psiankowatych, owoców, różnych ryżów, quinoi, kaszy gryczanej, mąki gryczanej, płatków owsianych, różnego typu orzechów i pestek, siemienia lnianego, kurczaka i nie wiem, czego jeszcze Tak się trochę zapętliłam w to wykluczanie - do tego stopnia, że mam tendencję do monotonnego odżywiania się (mięso, jajka, wiórki kokosowe, kasza jaglana i ziemniaki), co też przecież nie jest dobre. I nie wiem, na ile sensowne jest wywalanie tego wszystkiego. Wydaje mi się, że najlepiej by było, jakbym jadła wszystko, ale... no właśnie, jest jakieś "ale" i mam jakieś opory, no nie wiem. Może też po to dziennik, żeby to sobie odpowiednio "ustawić", obserwując swoje reakcje, a nie jakieś ogólne zasady.


Zakładam dziennik, bo tak będę mieć bardziej uporządkowane wypiski i lepiej mi będzie "rozliczać się sama ze sobą" Bez takiego porządku sporo rzeczy mi umyka (także motywacja do sensownego działania...). Fajnie też byłoby poznać spojrzenia z zewnątrz na różne sprawy.



Wszelkie porady, uwagi, sugestie, a także słowa motywacji, przemówienia do rozsądku i inne interakcje mile widziane
Liczę na dobre przyjęcie i pozdrawiam! (Szczególnie tych, którzy przeczytali całość )


PS: Ile tego wyszło... Wypiski będą trochę krótsze :P


Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-05-10 14:00:07
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
oooo.... kogo ja widzę
fajnie, że założyłaś dziennik będę czytała sobie do poduszki

powodzenia!!!
Wysłana -
Hej Julietta, zapraszam i dziękuję



Środa 10/05/17
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople
PŁYNY: woda, yerba x1 (nie żadna "profesjonalna", smakowa z torebki :P)
DIETA

Po tych treningach jednak trochę pojawia się głód

TRENING
PUSH
1. Wyciskanie żołnierskie jednorącz rampa x12
(3/)4/5/6/8x7
2. Pompka na podwyższeniu rampa x5
5/5/5/5/4.5 [chyba jednak, przynajmniej na początek, dam tu to Wyciskanie na skosie; a jeśli pompki, to lepiej 5x max niż rampa]
3. Rozpiętki (lekki skos) 3x12
(3/)4/6/6
4. Unoszenie ramion bokiem 3x12
(0.5/)1.25/1.5/1.5
5. Wyciskanie francuskie oburącz 3x12
6/6/6 [jak zwykle mocno czułam]
6. Plank 3x max
29s/18s/13s [tu jest bieda u mnie, cała się trzęsę od pierwszych sekund ;p]
7. Kolana do klatki z rękami w podporze na bosu -> nie wiem, czy to ma jakąś nazwę?
20/16/16 [pierwszy raz robiłam - super ćwiczenie ]
8. Rotacje boczne na wyciągu 3x15
5x15/x12/x15
_____________________________________
55min.

W porządku trening
Oprócz tych pompek/wyciskania i ewentualnych modyfikacji ćwiczeń na brzuch chyba już taki zostanie, bo nie mam pomysłu. Chyba, żebym jeszcze dała coś innego za unoszenie ramion bokiem, bo to nie push - albo nawet dodatkowo, żeby nie było za mało na barki - ale nic odpowiedniego nie przychodzi mi do głowy.


Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-05-10 22:58:07
Wysłana -
Czwartek 11/05/17
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople
PŁYNY: woda, yerba x3
DIETA

Lekkie DOMSy góry



Zrobiłam badania. Wygląda to tak:
17.02.17/11.05.17(dzisiaj)
Cholesterol całkowity 249/259* [norma <=190]
HDL 98/99 [norma >=45]
LDL 146/154* [norma <=115]
Trójglicerydy 30/27 [norma <=150]
Czyli właściwie bez zmian i wysokie tłuszcze tak u mnie wyglądają. Jeżeli liczyłby się stosunek TG:HDL, to jest on niski, czyli dobrze. Nie wiem, czy przejmować się wysokim całkowitym i LDL?
Hemoglobina glikowana 4.8% [norma 4.8-5.9].
Czyli z cukrem chyba w porządku.

Zatem węgli brakowałoby chyba? tarczycy (i przyznam, że chwilami głowie, w sensie kubkom smakowym :P ale to musiałabym się bardziej postarać w kuchni, a jakoś mnie nie ciągnie, zresztą to kwestia przyzwyczajenia - no i zdecydowanie wolę nie spać i nie mieć zachcianek, co byłoby możliwe przy węglach).
Jeszcze pytanie, co ważniejsze - gospodarka insulinowa czy tarczyca.

Wszelkie sugestie i opinie mile widziane


Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-05-11 22:42:41
Wysłana -
Obydwie sprawy wazne i powiazane. Hba1c graniczne moze pokazywac za niski cukier. Za niski tez nie jest dobry. Jak na Twoj wiek to ten cholest za wysoki ciut. Trojglic za niskie sa, ale jezeli byl low carb to tak. Robilas inse i glukoze po posilkowa kiedys? Permanentny lc bedzie hamowal tarczyce.


Zmieniony przez - Tetiszeri w dniu 12/05/2017 09:38:42
Wysłana -
Tetisheri: No tak, to ten za niski cukier mógłby się zgadzać, biorąc pod uwagę, że przy teście obciążenia glukozą wychodziła mi lekka hipoglikemia reaktywna (jednak "nieruszana" przez lekarzy).
Cholesterol za wysoki może być też ze względu na kiepskie proporcje kwasów tłuszczowych w mojej diecie - przyznam, że nie dbałam o to... Trzeba będzie wprowadzić więcej urozmaicenia + wyłykam jakieś omega, które mi się z kiedyś "ostało".
Aha, czyli trójglicerydy są ok czy po prostu są spowodowane LC, ale nie jest dobrze, że są tak niskie?
Insuliny i glukozy poposiłkowej nie robiłam (jedynie obciążenia); kiedyś trochę się mierzyłam glukometrem w domu - nie wiem z na ile to miarodajne, ale wychodziły mi raczej niskie cukry, zwykle ok. 70-90 (bywało, że po śniadaniu b+t o kilka cyfer niższe niż na czczo), ale ogólnie bez większych skoków, tylko raczej właśnie ciągle dosyć niskie.
Skoro permanentny LC hamuje tarczycę (widzę właśnie...), a sprawy gospodarki cukrowej i tarczycy są powiązane, to co tu można by zrobić? (Swojego czasu myślałam o jakichś ładowaniach - szczególnie, że po gwałtownych zmianach diety/makro wracał mi @ - ale zupełnie nie wiem, jak to odpowiednio rozegrać, no i w ogóle czy to na pewno sensowne i potrzebne.)
Wysłana -
Oriba
Tetisheri: No tak, to ten za niski cukier mógłby się zgadzać, biorąc pod uwagę, że przy teście obciążenia glukozą wychodziła mi lekka hipoglikemia reaktywna (jednak "nieruszana" przez lekarzy).
Cholesterol za wysoki może być też ze względu na kiepskie proporcje kwasów tłuszczowych w mojej diecie - przyznam, że nie dbałam o to... Trzeba będzie wprowadzić więcej urozmaicenia + wyłykam jakieś omega, które mi się z kiedyś "ostało".
Aha, czyli trójglicerydy są ok czy po prostu są spowodowane LC, ale nie jest dobrze, że są tak niskie?
Insuliny i glukozy poposiłkowej nie robiłam (jedynie obciążenia); kiedyś trochę się mierzyłam glukometrem w domu - nie wiem z na ile to miarodajne, ale wychodziły mi raczej niskie cukry, zwykle ok. 70-90 (bywało, że po śniadaniu b+t o kilka cyfer niższe niż na czczo), ale ogólnie bez większych skoków, tylko raczej właśnie ciągle dosyć niskie.
Skoro permanentny LC hamuje tarczycę (widzę właśnie...), a sprawy gospodarki cukrowej i tarczycy są powiązane, to co tu można by zrobić? (Swojego czasu myślałam o jakichś ładowaniach - szczególnie, że po gwałtownych zmianach diety/makro wracał mi @ - ale zupełnie nie wiem, jak to odpowiednio rozegrać, no i w ogóle czy to na pewno sensowne i potrzebne.)


Sa osoby na ktore tluszcze nasycone nie dziaja, jezeli chodzi o profil lipidowy, sa takie, ktorym podskoczy do gory. Tluszcze powinny byc zbilansowane. Moze sporobuj pomanewrowac z oliwa dobrej jakosci i omega3. Co do lc, tutaj dochodzi jeszcze dieta hipokaloryczna. LCHF nie jest rozwiazaniem na cale zlo. Niestety kobiety, w tym i ja mialam taki epizod i sklonnosci, uwazaja, ze lc i dieta redukcyjna przyniesie najlepsze efekty.... i tak sie jedzie na tym miesiacami, jak nie latami. I tu z doswiadczenia wlasnego i z obserwacji kolezanek, moge Ci powiedziec, ze jest to zla droga. Bardzo waznym czynnikiem jest indywidualizacja. Sama widzialas, ze po glodowkach organizm sie wykoleil (brak @ i pozniej wyniki badan z ujemna konwersja hormonow tarczycy). Poniewaz trwa to od lat, kcal gora/dol, treningi na niskich kcal (miesiacami), naprawda ciuchci moze trwac tez...latami. Niestety. Jestes bardzo mloda, a problemow troche jest. To taki znak naszych czasow. Ciagle odchudzanie, slepe patrzenie na wage, super diety po 1500 kcal, robienie formy na lato itd, itd. Plus bagatelizowanie niektorych problemow przez lekarzy, ale lekarz lekarzowi nierowny. Moja endo pytala mnie np o suplementacje, zywienie. Braki cynku, magnezu, selenu i wit z gr B rowniez maja powazny wplyw na prace tarczycy i konwersje. Niskie kcal wiec i dostepnosc mineralow mniejsza biorac pod uwage jakosc produktow dostepnych w sklepach. Ponadto, tu znowu z doswiadczenia, poziom np. magnezu w surowicy krwi nie musi odzwierciedlac poziomu w komorkach. Osobiscie suplementuje 400-600mg dziennie bo przy duzej aktywnosci po prostu nie dostarcze z jedzenia i odczuwam to wyraznie.Nie uwazam, ze trzeba ciagle lykac tabsy, ale niektore mineraly i witaminy sa warte rozwazenia jezeli prowadzi sie aktywny tryb zycia (a nie spacery z psem i ogladanie tv). Znowu wszystko indywidualnie. Mysle, ze powinnas sprawdzic na sobie jaki uklad ww na Ciebie dobrze wyplynie. Czy wiecej na noc (ale nie mega duzo skoro sa tendencje do hipki), czy rotacja ze wzgledu na tarczyce. Jak to wplywa na trening i progresje silowa? Moze te 100ww codziennie to za malo, moze ladownie co jakis czas? Nie warto wariowac tylko spokojnie podejsc i prowadzic dziennik co i jak. Ja monitoruje swoje wyniki i treningi od 3 lat i wiem, ze u mnie lc i male kcal poteguja problem na kazdym froncie (sylwetkowym, silowym oraz poszczegolnych markerow w badaniach).
Wysłana -
Z tłuszczami to właśnie wiem - na początek postaram się po prostu urozmaicać, szczególnie, że ostatnio jadłam chyba jeszcze monotonniej niż zawsze. Co do oliwy dobrej jakości - no właśnie, to jest problematyczna kwestia, bo podobno oliwy dostępne u nas w sprzedaży to "odpady" i nawet mogą bardziej szkodzić niż pomagać, także nie wiem, co o tym myśleć? Omega 3 - wprowadzę suplementację.
Oj, ten LC to tak szczerze mówiąc nie był do końca moim pomysłem - tzn. wiadomo, to ja się zgodziłam i ja stosowałam, ale sama sobie tego nie wymyśliłam :P W każdym razie - kolejne doświadczenie. A dieta bardziej hipokalorycznie (no i chyba jednak nie aż tak bardzo...) to tak ostatnio, od ~2 miesięcy - i właśnie może i to mnie trochę męczy (ale też przyznam, że czasem pojawia się myślenie, chyba naturalne, że skoro na tym nie chudnę, to na większej ilości będę tyć; też dlatego w końcu przyszłam tutaj, z zamiarem zracjonalizowania i wyjaśnienia sobie i takich kwestii).

Tetisheri
Bardzo waznym czynnikiem jest indywidualizacja.

Tetisheri
Nie warto wariowac tylko spokojnie podejsc i prowadzic dziennik co i jak.

Sedno

Tetisheri
Mysle, ze powinnas sprawdzic na sobie jaki uklad ww na Ciebie dobrze wyplynie.

Właśnie chcę się za to porządnie i spokojnie zabrać i poobserwować i poustalać sobie różne sprawy (z pomocą dziennika, bo tak mi się mniej rozjeżdża wypełnianie założeń... No i pojawiają się cenne wpisy z zewnątrz ).

Tetisheri
Czy wiecej na noc (ale nie mega duzo skoro sa tendencje do hipki), czy rotacja ze wzgledu na tarczyce. (...)moze ladownie co jakis czas?

Ostatnio jadałam i ponad 100gWW na noc - całość na ostatni posiłek - i problemem nie była senność, tylko trawienie (ale też jadłam raczej kasze, ziemniaki niż lżejsze rzeczy, owoce).
Rotacja - co masz na myśli? DT/DNT, jakiś Carb Cycling tygodniowo, miesięcznie...? Nie wiem właśnie, jakby się do tego sensownie zabrać. A do ładowań to już w ogóle (choć podejrzewam, że te mogłyby jakoś pozytywnie skutkować).

Co do lekarzy, to szeroki temat; u niejednego już byłam i niestety wiem, jak jest.

Tetisheri
Niskie kcal wiec i dostepnosc mineralow mniejsza biorac pod uwage jakosc produktow dostepnych w sklepach.

Czyli moje plany dodawania kcal wyglądają słusznie.

Tetisheri
Ponadto, tu znowu z doswiadczenia, poziom np. magnezu w surowicy krwi nie musi odzwierciedlac poziomu w komorkach.

Może dochodzić też kwestia norm laboratoryjnych i różnych potrzeb organizmów (czyli ta indywidualizacja).

Tetisheri
Nie uwazam, ze trzeba ciagle lykac tabsy, ale niektore mineraly i witaminy sa warte rozwazenia

Czy mogłabyś mi jeszcze coś poradzić w sprawie suplementacji?
Myślałam o B complex, cynku (szczególnie w kontekście ostatniej monotonnej diety), a waham się jeszcze nad: magnezem, chromem oraz ALA (ale przeczytałam, że obniża poziom cukru we krwi, co nie byłoby chyba dobre przy hipoglikemii? Chociaż też słyszałam, że działa jako regulacja na te sprawy, więc byłoby ok i może lepiej bym się czuła po węglach), ewentualnie L-glutaminą, koenzymem Q10.
(Kiedyś brałam Sanprobi, ale raczej nie zauważyłam pozytywnego działania.
A w kwestii trawienia to jest niezbyt ciekawie - wydęcie, zaparcia - mimo niejedzenia produktów uważanych za problematyczne, czyli chociażby glutenu, nabiału, strączków - jak widać, to nie one są przyczyną wszelkiego zła Akurat najlepiej pod tym względem jest mi chyba na urozmaiconej i nie do końca czystej diecie...)



Piątek 12/05/17
Dodam sobie jeszcze dwie sprawy, bo tak mi będzie lepiej to ogarnąć:
SEN: już któryś dzień poniżej 7h (ogólnie od dłuższego czasu za mało śpię - do poprawy)
RUCH: nieprzesiedziane - czyli ok
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople
PŁYNY: woda
DIETA
Trochę słabo rozłożone, ale taki miałam dzień, więc jeszcze ok.


Hm, po zaczęciu P/P/Legs po powrocie z każdego treningu najbardziej czuję nogi... Już wcześniej standard - ćwiczenia na siłowni = ciągły ból nóg/kości. I nadal nie mam na to pomysłu.
A propos trochę przeszkadzających mi spraw, to jeszcze pragnienie, tzn. niemożność napicia się, uczucie suchości.


Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-05-13 17:09:09
Wysłana -
a jakie masz te wyniki wolnych hormonów tarczycowych teraz?
po niskim TSH nie stwierdza się nadczynności, jesli podawane są leki, zwlaszcza T3
Wysłana -
bziubzius, tak jak napisałam w 1. poście - ostatnie badania to 24.04.2017. (na Euthyroxie N25): FT4 6,5% i FT3 -55,5%. (I podejrzewam, że taki poziom FT3 jest od LC; zwykle miałam "tylko" kilka % na minusie.)
bziubzius
(...)
po niskim TSH nie stwierdza się nadczynności, jesli podawane są leki, zwlaszcza T3

Hm, ciekawe, czy lekarze o tym wiedzą bo wydaje się, że niektórzy nie. W każdym razie, moja obecna endokrynolog chyba w ogóle "nie uznaje" FT3. Nie wiem, czy i na ile świadczy to o niej negatywnie, natomiast z doświadczenia wiem, że ciężko jest znaleźć dobrego/świadomego lekarza.

Przy okazji - masz może jakieś "poważne" źródło takiego stwierdzenia? (Bo przyznam, że ja o tym wiem tylko jako o czyimś doświadczeniu.)
Wysłana -
przy świńskiej tarczycy przyłądowo to jest normalne
moje TSH zwykle oscyluje wokół 0 tak naprawdę

a ani obawy, ani wolne hormony nie wskazują na nadczynność
Strona 1 z 4
Dodaj odpowiedź