sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Ladies SFD

Dodaj odpowiedź

DT Oriby - it works when it's done

Wysłana -
Oriba tak zachwalasz mój progres - chciałam się zrewanżować i również coś napisać o Twoich postępach, a tu nie ma zdjęć. Nie lubisz wstawiać takich fotek do internetu po prostu? Szkoda, bo fajnie później się wraca do takich porównań.
Wysłana -
Hej Skelque Fotek nie lubię wstawiać, bo to internet... - to jedno. A druga sprawa jest taka, że postępów wizualnych w ogóle u mnie nie ma (I to na serio, nie takie "babskie gadanie".) Więc tym bardziej nie ma czego pokazywać.
Póki co pracuję przynajmniej nad nie (za szybkim) pogarszaniem i nad czymś sensownym w kwestiach zdrowotnych, bo tu też jest kiepsko.



Tydzień 3.
Środa 31/05/17
SEN: obudziłam się bez budzika po 6h snu
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA



Tydzień 3.
Czwartek 1/06/17
SEN: 7h, też bez budzika. Wygląda na to, że jednak mam problem ze snem; zwykle było tak, że spałam póki mogłam.
RUCH: bez roweru, bo już nie miałam siły i ochoty, ale wpadł spacer vel przejście kilku przystanków
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA



Tydzień 3.
Piątek 2/06/17
SEN: 8h
RUCH: rowerem po mieście więcej niż zwykle
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, yerba x1
DIETA
Senność i całościowa niemoc po 3. posiłku – czyli to chyba nie węgle.

TRENING
PUSH
1. Wyciskanie żołnierskie jednorącz rampa x12
3/4/5/6/8x8
3/4/5/6/8x6 [ale było ciężko, pod koniec lekko gorzej z techniką]
3/4/5/6/8x6
2. Wyciskanie na skosie rampa x12
6/8/10/12/14 [już nie brałam 16-ek, bo technika byłaby raczej nie w porządku]
6/8/10/12x8 [ups, chyba nie ta regeneracja]
6/10/12/14x6 [8-ki zajęte; okazuje się, że pompki mnie przerosły – DOMSy, więc będzie to ćwiczenie]
3. Rozpiętki (lekki skos) 3x12
(4/)5/6/8x8
(4/)5/6/8x9
(3/)4/6/8x7
4. Unoszenie ramion bokiem 3x12
(0.5x15/)1.5x15/1.25x15/1.25x15 [chciałam progresować powtórzeniami, ale z mniejszymi ciężarami lepsze czucie]
(0.5/)1.5/1.5/1.5
(0.5/)1.25/1.5/2.5 [2.5 chyba już za ciężko; chyba wygodnie będzie tu progresować i obciążeniem, i powtórzeniami]
5. Wyciskanie francuskie oburącz 3x12
6/8/10x9
6/6/6 [aż miałam takie uczucie drętwienia ramion]
6/6/6
6. Brzuch
Plank 3x max
--- [nie zrobiłam, bo czas + inny układ treningów w tym tygodniu, czyli jutro dół]
20/20/17 [ponownie – regeneracja nie ta]
29/20/15
Kolana do klatki w podporze na bosu 3x max
---
10/10/8 [j.w.]
12/10/10
Rotacje boczne na wyciągu 3x15
---
5/5/5
5/10x10/5
_________________________________________________________________________
50min./55min./35min.
Bez rozciągania

Szybki trening (jw. – czas + inny układ w tygodniu, czyli jutro dół, więc brzuch już odpuściłam).
Ogólnie ten zestaw jest nie za fajny w takim sensie, że zwykle słabo się czuję w trakcie (kręcenie w głowie w przypadku ćwiczeń w leżeniu). Oprócz tego w porządku.
Wysłana -
Tydzień 3.
Sobota 3/06/17
SEN: 8,5h – średnio wyspana
RUCH: tak o
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA

TRENING
LEGS
1. RDL z hantlami rampa x12
6/8/10/12/14x8 [chyba jakby się „zwijam” między plecami a pośladkami, może zamiast tego będę robić ze sztangą]
6/8/10/12/12/14 [14-ki zajęte, to zrobiłam 2 razy z 12]
6/8/10/12/14x7? [nie nogi, a chwyt]
2. Hip Thrust rampa x12
15//35/40/45/50/55x10
15/35/45/50 [niechcący zapomniałam o 40]
15/35/40/45/50x11
3. Przysiad goblet rampa x12
8/10/12/14 [plecy niezbyt]
8/10/12/14 [ok]
8/10/12/14 [przy 14 czuję lędźwia]
4. Wykroki chodzone zakres?
--- [już nie wiem, czy to ćwiczenie tu będzie]
--- [już nie zdążyłam]
---
5. Monster walk 3x20
--- [miałam mało czasu, to wolałam zrobić brzuch, bo wczoraj go nie zrobiłam]
--- [coś tam popróbowałam potem w domu, ale to nie to]
guma zielona: kostki/łydki/łydki niżej [kombinowałam z ustawieniem, żeby dobrze wyczuć; kostki bolą, więc muszę wyżej]
6. Brzuch
Plank 3x max
30/19/16
3x
31/20/15
Bosu 3x max
13/10/9
---
13/12/10?
Side Plan Leg Raises 3x max
---
---
6/4/0 [ee… chyba zamienię na coś łatwiejszego, żeby nie psuć techniki… albo będę nadal próbować – nie wiem, co lepsze]
_________________________________________________________________________
55min./30min.+/40min.
+ rozciąganie, bez rollowania niestety
[Cóż, będę pracować nad swoim (nie)zorganizowaniem.]

Były lekkie DOMSy klatki



Pomiary jak to pomiary; nie widać problemów trawiennych z brzuchem.

Tak jak pisałam, zmieniam rozkład – dodaję węgli, ucinam tłuszcze. Było B/WW/T 130/170/90, 2015kcal --> będzie 130/205/75, 2015kcal.

Tydzień 4.
Niedziela 4/06/17
SEN: ? chyba coś koło 8h
RUCH: tak o
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, yerba x3
DIETA
Senność, kręcenie w głowie i niemoc po 1. posiłku – czyli to jakby nie węgle (za to, znowu, makrela). Ale po 2. w sumie też, także już tym bardziej nie wiem.
Wysłana -
a ten brak węgli rano i ładowanie wieczorem to jest zaplanowane? czytałam wcześniejsze posty o kłopotach zdrowotnych i jestem ciekawa, czy tak szukasz optymalnego rozwiązania i rozkładu węglowodanów. próbowałaś z bardziej równomiernym rozłożeniem?
Wysłana -
work_drugs: Tak, jakiś czas temu zaczęłam stosować taki system. Śniadań B+T próbowałam już wcześniej, polecanych przy zawirowaniach z insuliną. Natomiast jak zaczęłam stosować niskie węgle, to już 2 lub nawet 3 pierwsze posiłki były bez nich (i nie wiem w sumie, czy to właściwe postępowanie). Teraz zostały znowu tylko śniadania z powodu zmiany rozkładu, żeby nie upychać wieczorem tyle węgli, a tym samym też kalorii.
Z bardziej równomiernym rozkładaniem oczywiście próbowałam, przez dłuższy czas (kilka lat) tak robiłam, ale właśnie ze względu na tę insulinę zaczęłam od śniadań B+T, a później przy zmianie rozkładu jeszcze bardziej CBL.



Tydzień 4.
Poniedziałek 5/06/17
SEN: nie ważne, o której się położę, to budzę się +/- o 8, co przy późniejszym położeniu się spać jest mocno problematyczne
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, yerba x2
DIETA
(Niewyspanie pobudza u mnie apetyt.)

TRENING
PULL
1. Podciąganie z gumą na drążku 5x max
8/3/2.5/2.5/2 + 4 + 4
6.5/4/3/3/2 + 3 + 3 [inne miejsce]
6.5/2.5/1.5 + 3 + 4/4 [ups, regres]
6.5/3.5/2.5/2 + 3 opuszczenia + 4 guma zielona
2. Wiosłowanie sztangą rampa x12
15/20/25/30x8 [bez stojaka, czyli noszone z ławki]
15/20/25/30/35x5.5
20/25/30x10 [inna sztanga i nie na stojaku]
15/20/25/30x9
3. Face pull 3x12 tak jak pisałam, zamieniłam jednak kolejność z dolnym drążkiem, lepiej mi się tak robi
5/5/5 [ostatnia seria pod koniec już trochę gorzej technicznie]
jako 4. 5/5/5 [ale ledwo i technika nie ta]
5/5/5
jako 4. 5/5/5
4. Przyciąganie wyciągu dolnego 3x12 (llbs)
65/80/95x8? [zmniejszę ‘rozciągłość kilogramów’, bo np. 65 jest już chyba za lekkie]
jako 3. 65/80/95x6 [jednak zmienię tę kolejność, bo było ciężko i chyba gorsze czucie]
65/80/95x10? [zmieniłam kolejność, bo było zajęte; dobre czucie – ciekawe, czy to przez tę kolejność? bo jak tak, to bym tak zostawiła]
jako 3. 65/80/95x9
5. Uginanie młotkowe 3x12
(3/)6/8/8 [na 10-ki bym się jeszcze nie pokusiła, bo już z 8-kami chwilami za ciężko]
(3/)6/8/8 [nie było 4-ek, to sobie zaprogresowałam ;p – jeszcze technicznie znośnie]
(3/)4/6/8x8 [dodałam to i będzie tu jakieś uginanie, tylko może z supinacją, zobaczę]
---
6. Allahy 3x20
25/25/25 [zwykle to dobrze czuję, ale tym razem było średnio, coś nie mogłam się dobrze ustawić z plecami; chyba już byłam dosyć zmęczona]
25/25/25 [chyba ciężej chodzący wyciąg]
20/25/25
jako 6. 20/25/30 [30 to już za dużo]
7. Noszenie ciężaru z przodu nad głową w ugiętej w łokciu ręce 3x4 długości
4x4/4x2/3x2
5x3/x2/3x3 [jw., brak 4-ek – tutaj bardziej by się przydały; te długości to tak średnio liczone]
3/4/5x3
jako 5. 3/4/5x3
8. Side Plank Leg Raises (na stronę)
6/6 [i ciągnięcie w prawej stopie, więc skończyłam]
6/6/6 [po prostu zrobiłam po 6 starając się zachować najlepszą technikę – która jeszcze na razie tu średnio wygląda]
6/6/6 [a co tam, nieudolnie to nieudolnie, ale będę próbować]
jako 7. 7/6 [ciągnięcie tym razem w prawej stopie – skończyłam]
_________________________________________________________________________
45min./55min.(z MCNPN)/55min./55min.
+ rozciąganie w miarę długie
A jak poszłam do szatni, złapał mnie skurcz tym razem w lewej stopie, taki dosyć mocny. Niech ten magnez zacznie działać…
Poza tym ok.


Tydzień 4.
Wtorek 6/06/17
SEN: w miarę wcześnie się położyłam, ale <8h
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2 + mniej x4
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA
(Chyba nie tylko niewyspanie pobudza apetyt, ale napędzają go też węgle - tak zdaje się miałam już wcześniej.)

Trochę DOMSy brzucha


Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-06-07 08:43:30
Wysłana -
Tydzień 4.
Środa 7/06/17
SEN: w miarę wcześnie się położyłam i 8,5-9h
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, może yerba
DIETA

TRENING
PUSH
1. Wyciskanie żołnierskie jednorącz rampa x12
3/4/5/6/8x9
3/4/5/6/8x8
3/4/5/6/8x6 [ale było ciężko, pod koniec lekko gorzej z techniką]
3/4/5/6/8x6
2. Wyciskanie na skosie rampa x12
6/8/10/12/14x7 [coś regres]
6/8/10/12/14 [już nie brałam 16-ek, bo technika byłaby raczej nie w porządku]
6/8/10/12x8 [ups, chyba nie ta regeneracja]
6/10/12/14x6 [8-ki zajęte; okazuje się, że pompki mnie przerosły – DOMSy, więc będzie to ćwiczenie]
3. Rozpiętki (lekki skos) 3x12
(4/)5/6/8x10
(4/)5/6/8x8
(4/)5/6/8x9
(3/)4/6/8x7
4. Unoszenie ramion bokiem 3x12
(0.5x15/)1.25x?/1.25x15/1.25x15 [brak skupienia – zgubiłam się w liczeniu 1. serii]
(0.5x15/)1.5x15/1.25x15/1.25x15 [chciałam progresować powtórzeniami, ale z mniejszymi ciężarami lepsze czucie]
(0.5/)1.5/1.5/1.5
(0.5/)1.25/1.5/2.5 [2.5 chyba już za ciężko; chyba wygodnie będzie tu progresować i obciążeniem, i powtórzeniami]
5. Wyciskanie francuskie oburącz 3x12
6/8/10
6/8/10x9
6/6/6 [aż miałam takie uczucie drętwienia ramion]
6/6/6
6. Brzuch
Plank 3x max
31/24/16
--- [nie zrobiłam, bo czas + inny układ treningów w tym tygodniu, czyli jutro dół]
20/20/17 [ponownie – regeneracja nie ta]
29/20/15
Kolana do klatki w podporze na bosu 3x max
--- [było ciągle zajęte]
---
10/10/8 [j.w.]
12/10/10
Rotacje boczne na wyciągu 3x15
5/5/10x10
---
5/5/5
5/10x10/5
_________________________________________________________________________
50min./55min./35min./50min.
+ rozciąganie chyba króciutkie

Oczywiście kręcenie w głowie przy ćwiczeniach w leżeniu. Oprócz tego ok.


Tydzień 4.
Czwartek 8/06/17
SEN: 8h, w miarę
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, chyba yerba
DIETA



Tydzień 4.
Piątek 9/06/17
SEN: późno i 6,5h
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA
(W ostatnim posiłku za bardzo poszalałam objętościowo.)
Strona 4 z 4
Dodaj odpowiedź