SFD.pl Odżywianie i Odchudzanie

Dodaj odpowiedź

Czy warto przejść na IIFYM, gdy zdrowa dieta męczy?

Ankieta - proszę o pomoc

Wiek
Płeć
Cel
Waga
Wzrost
Poziom bf (zdjęcie poglądowe)
Aktywność w ciągu dnia (cały tydzień): (praca/uczelnia/zajęcia domowe? O której trenuję, wstaję, kładę się spać? O której mam przerwy w pracy?)
Uprawiane sporty, częstość i intensywność treningów, staż treningowy, sprzęt którym dysponuję (wyposażenie siłowni)
Stosowane wcześniej diety, ich wpływ na sylwetkę, obecne odżywianie
Stan zdrowia (preferowane badania lekarskie)
Stosowana lub planowana suplementacja
Wysłana -
Drodzy forumowicze! Post będzie długi, ale postaram się nie zanudzić. ;)

Przychodzę z problemem. Od 2 miesięcy jestem na diecie. 5 posiłków dziennie, wyliczone btw. I chyba powoli tracę cierpliwość. Zastanawiam się czy to nieustanne trzymanie się diety ma sens. Bo co z tego, że unikam fast foodów, słodyczy, białej mąki i smażonych potraw, skoro nie potrafię skupić się na innych, ważniejszych sprawach, bo ciągle mam w głowie jedzenie? A im częściej się powstrzymuję, tym bardziej mam ochotę. Czytałem, że ze zdrową żywnością też można przesadzić. Jest coś takiego jak ortoreksja.
Zastosowałem dietę w dwóch celach:
1. Jestem szczupły i chcę przytyć, żeby wyglądać jak mężczyzna, ale nie chcę zalać się samym tłuszczem;
2. W celach zdrowotnych - zmniejszyć ryzyko zachorowań na groźne choroby, typu miażdżyca, nowotwór, cukrzyca, czy nawet depresja, itp;

Nie wiedziałem jednak, że będzie mnie to kosztować tyle zdrowia psychicznego, nerwów i czasu.
Mój dzień wygląda następująco: Wstaję, robię śniadanie (zazwyczaj jest to jakaś owsianka na mleku z bananem + jajecznica), wychodzę do pracy. W pracy jem drugie śniadanie, a potem obiad z plastikowego pudełka (bufety i bary omijam szerokim łukiem). Wracając wstępuję na siłkę lub idę biegać. Po skończonym treningu jem banana, jadę po zakupy spożywcze na jutro i ewentualnie na pojutrze, wracam do domu, robię posiłek potreningowy (zazwyczaj gotuję i piekę, co zabiera dużo czasu). Po posiłku siadam do biurka lub kompa, trochę popracuję, po czym idę robić kolację. Po zjedzonej kolacji zabieram się za przygotowywanie posiłku na jutro do pracy. Po przygotowaniu takiego posiłku mam 1-2 godziny wolnego czasu. Część tego czasu przeznaczam na szukanie przepisów. Gdy znajdę, zostaje mi godzina, półtorej wolnego czasu. Po utęsknionej godzinie relaksu idę spać. Rano wstaję, jem śniadanie, idę do pracy i tak dalej i tak dalej. Ogólnie dużo pracy, dużo poświęcania się, a mało przyjemności.

Wobec tego zwracam się do was z pytaniem. Czy warto zastosować dietę IIFYM? Czytałem dziennik solarosa i zauważyłem światełko w tunelu. Tylko czy to światełko nie zaprowadzi mnie do ognistej czeluści? Bo o ile IIFYM - jak czytałem - jest ciekawą opcją na budowanie sylwetki, o tyle mam obawy o swoje zdrowie. Chociaż z drugiej strony nie wiem, czy słusznie, bo mam dopiero 25 lat i ze zdrowiem nie mam i nie miałem raczej problemów, (ani nigdy nie miałem też problemów z otyłością), a przez większość życia jadałem typowe domowe potrawy, takie jak schabowy, panierowana pierś, kluchy ziemniaczane z boczkiem, mielone, rosoły, pierogi, spaghetti, pizze, słodzone kompoty, na kolacje kajzerki z serem, szynką i majonezem, a co tydzień w niedzielę zawsze chodziłem z rodzinką do wuja na ciasto inne słodkości, a w tygodniu, po szkole, czy po studiach czasem poszedłem sobie na zapiekankę, kebaba, czy loda, jak było cieplej. Przy czym jadłem niezbyt dużo warzyw i bardzo mało owoców. I żyję. No okej, byłem młody. Ale w sumie wciąż jestem. ;P
Dużo mówi się, że spożywanie słodyczy zwiększa ryzyko powstania cukrzycy, smażone oleje są rakotwórcze, a tłuste mięso sprzyja miażdżycy. Pytanie tylko, czy te wszystkie artykuły nie straszą na zapas? Bo każdy mówi o ryzyku wystąpienia tych chorób, ale nikt nie mówi o prawdopodobieństwie z jakim mogą wystąpić. Bo co innego jeśli zjem smażonego na oleju kotleta i szansa na powstanie nowotworu wyniesie 40%, a co innego, gdy wyniesie 0,4%. Poza tym przecież mamy warzywa, owoce i inne zdrowe artykuły spożywcze, których spożywanie obniża ryzyko nowotworów, miażdżycy, czy cukrzycy. Czy to nie działa tak, że jeśli zjemy tłuste mięso, które podwyższa zły cholesterol i dodamy do tego awokado, które obniża zły cholesterol, to przy odpowiednich proporcjach ryzyko zachorowania na miażdżycę nie zmniejszy się do 0? Albo, gdy zjemy rakotwórczą substancję razem z owocem/warzywem, które zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, to czy przy odpowiednich proporcjach szansa na pojawienie się nowotworu nie wyniesie 0?

Już nie przedłużając... Myślicie, że w oparciu o to co napisałem warto skorzystać z IIFYM? Nie mam oczywiście zamiaru totalnie olewać diety i skupiać się wyłącznie na dostarczeniu makro, ale trochę wyluzować i jeść więcej potraw kupnych, przetworzonych i smażonych, a także dodać trochę słodkości na osłodę dnia. 50% zdrowej diety (owsianka, chude mięso, ryby, orzechy, ryż, kasza, pełnoziarniste pieczywo, jaja, mleko itp.), a pozostałe 50% niezdrowej lub mniej zdrowej (karkówka w sosie, ryby smażone lub w oleju, kanapki z kupną wędliną i serem żółtym, smażona pierś w panierce, pierogi ruskie, spaghetti, pulpety w sosie, leniwe z cukrem, zrazy wieprzowe w sosie + raz na dwa dni baton, raz w tygodniu pączek, raz na 2 tygodnie pizza). Oprócz tego codziennie owoce, warzywa, WPC w zanadrzu, gdyby brakowało białka w bilansie i oczywiście ćwiczenia, zarówno siłowe (2-3 razy w tygodniu), jak i cardio (chociaż tutaj nie wiem czy nie lepsze byłyby interwały, ale wtedy ćwiczenia siłowe robiłbym 2x/tyg). Wiem, że na takim stylu życia nie mam co liczyć na kaloryfer, wyraźnie podzieloną klatę i ładnie zaokrąglonego tricka, ale chyba tragedii nie powinno być co? Podobnie ze zdrowiem... chyba nie zachoruję przez to zaraz na raka, czy miażdzycę?
A tak na marginesie... co jest korzystniejsze dla zdrowia i dla sylwetki. IIFYM w moim wydaniu + trening siłowy 2/tyg + interwały, czy czysta dieta + trening siłowy 2/tyg, bez interwałów?

Dzięki, że wytrwałeś do końca.
Pozdrawiam! ;)
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Ciebie zainteresować:

Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów?

sylwia i emil Indywidualne plany dietetyczne i treningowe Sprawdź więcej
Wysłana -
Skoro coś sprawia Ci problem, męczy Cię i nie masz z tego przyjemności, to lepszy będzie opisany przez Ciebie wariant, niż całkowite odpuszczenie. Wybór jest dość prosty.
Wysłana -
Niby tak, ale chciałem zobaczyć zobaczyć co wy o tym myślicie. Powinienem teoretycznie wyglądać lepiej, czy gorzej niż teraz? Teraz jestem szczupły, mało jem, ale też bardzo mało się ruszam. Teraz zacznę więcej jeść zarówno niezdrowego jak i zdrowego, ale też zacznę ćwiczyć.

No i chciałbym, żeby ktoś się odniósł do tego:
pazday
Dużo mówi się, że spożywanie słodyczy zwiększa ryzyko powstania cukrzycy, smażone oleje są rakotwórcze, a tłuste mięso sprzyja miażdżycy. Pytanie tylko, czy te wszystkie artykuły nie straszą na zapas? Bo każdy mówi o ryzyku wystąpienia tych chorób, ale nikt nie mówi o prawdopodobieństwie z jakim mogą wystąpić. Bo co innego jeśli zjem smażonego na oleju kotleta i szansa na powstanie nowotworu wyniesie 40%, a co innego, gdy wyniesie 0,4%. Poza tym przecież mamy warzywa, owoce i inne zdrowe artykuły spożywcze, których spożywanie obniża ryzyko nowotworów, miażdżycy, czy cukrzycy. Czy to nie działa tak, że jeśli zjemy tłuste mięso, które podwyższa zły cholesterol i dodamy do tego awokado, które obniża zły cholesterol, to przy odpowiednich proporcjach ryzyko zachorowania na miażdżycę nie zmniejszy się do 0? Albo, gdy zjemy rakotwórczą substancję razem z owocem/warzywem, które zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, to czy przy odpowiednich proporcjach szansa na pojawienie się nowotworu nie wyniesie 0?
Wysłana -
Restrykcyjne diety są ciężkie dla naszej psychiki, wiem to po sobie . No ja rada jest taka podejdź do tego bardziej na luzie wprowadzając np. jeden nie zdrowy posiłek bądź posiłki zdrowe ale np w 90% dodając tam na co masz ochotę. Mówisz że szukasz przepisów to fajnie , jeżeli nie masz specjalnie wiedzy jak poradzić sobie z posiłkami, jak je stworzyć zacznij oglądać programy kulinarne . Moje posiłki np wyglądają tak że wrzucam w program to co chce zjeść dopasowuje do makro i tworzę z tego danie . Spontaniczne, proste ,fajnie przyprawione potrawy zajmują mniej czasu . Dodatkowo możesz robić większe porcje na dwa dni , ugotować ryż i kasze na dwa dni ratując mięsem, kolejnością posiłków. Oczywiście mi jest może i łatwiej bo lubię wszystko .
Wysłana -
Niestety nie wiemy tego czy będziesz wyglądał lepiej lub gorzej. Wszystko wyjdzie w praktyce.
Wysłana -
Słuchajcie, chciałbym połączyć trening interwałowy z treningiem siłowym, a oprócz tego chciałbym co tydzień we wtorki (bo wtedy taniej) chodzić na basen (dla zdrowia). Tylko za bardzo nie wiem jak to zaplanować, bo zarówno po interwałach powinno się mieć co najmniej dzień przerwy, jak i po treningu siłowym. Wstępnie zaplanowałem tak:

Pon - interwały
wt - basen
Sr -
czw - siłka
pt -
sob - interwały
Nd -

Pon - siłka
wt - basen
Sr -
czw - interwały
pt -
sob - siłka
Nd -

Pon - interwały
wt - basen
Sr -
czw - siłka
pt -
sob - interwały
Nd -

itd... Czy tak będzie okej, czy byście coś zmienili?
I jeszcze pytanko czy w dniu treningu interwałowego panują takie same zasady odżywiania co w dniu treningu siłowego? Czyli od razu po interwałach banan, a po 30-60 minutach pełnowartościowy posiłek, typu "ryż+kurczak" ?
Wysłana -
Wszystko zależy od tego jak postrzegasz iffym, jak dodatkiem do diety bedzie przetworzona zywnosc to nie będzie to miało żadnego negatywnego wpływu na zdrowie. Natomiast jak masz zamiar wracać do starego modelu żywienia to nic dobrego to nie przyniesie, dzisiaj, za rok i za 2 lata może być wszystko w porządku ale skutki mogą się ujawnić dopiero po jakimś czasie ;)
Wysłana -
Rozumiem. Postaram się odżywiać w miarę zdrowo.
A tymczasem proszę o pomoc z ułożeniem rozpiski treningowej. :D


Zmieniony przez - Aforndah w dniu 2018-04-22 00:57:11
Wysłana -
od kiedy po interwałach powinno się mieć dzień przerwy ? chodzi o tygodniową objętość i samopoczucie, tj. możesz trenować nawet dzień w dzień ( robiąc nawet codziennie interwał+siłowy) o ile będziesz wykonywał określoną objętość w skali tygodnia i np. po zrobieniu interwałów nie będziesz czuł dyskomfortu na drugi dzień robiąc trening siłowy i nie będzie ono wpływało na wyniki siłowe
Wysłana -
+ jeśli zależy Ci na budowie masy mięśniowej (pisałeś że chcesz przytyć) to jednak polecam bardziej skupić się na diecie i treningu siłowym. Jeśli jesteś szczupłym chłopakiem to nie potrzebujesz robić godzinnego cardio kilka razy w tygodniu bo wrażliwość insulinowa i tak jest na dobrym poziomie. Ustal jakąś pulę kalorii przy której nie będzie ani przybywało ani ubywało kilogramów i stopniowo do tego dodawaj kalorii. Radze 2 razy w tygodniu dać trening siłowy na początek (!) trenując wszystkie partie mięsniowe i przykładowo 1xbasen i 1xinterwał w tygodniu. O tym czy będziesz tył czy chudnął i tak będzie decydował dodatni bądź ujemny bilans kaloryczny.
Wysłana -
1. Jakim cudem będąc na masie - bo piszesz że chcesz przytyć - ciągle myślisz o jedzeniu? Na masie żarcie się powinno ulewać a nie że chodzisz głodny
2. wstaw tu więcej informacji o sobie, bo nie dałeś nawet zrzutu obecnej diety, nie napisałeś swoich wymiarów
3. W Twoim planie dnia ciągle przewija się gotowanie - siedzisz nad nim 3 godz dziennie czy jak? Jesteś kucharzem w wojsku?

Po zjedzonej kolacji zabieram się za przygotowywanie posiłku na jutro do pracy. Po przygotowaniu takiego posiłku mam 1-2 godziny wolnego czasu. Część tego czasu przeznaczam na szukanie przepisów.

I nie przyszło Ci do głowy żeby narobić żarcia na 3 dni i mieć codzienne gotowanie z głowy? I nie przyszło Ci do głowy aby zamiast codziennie robić zakupy pojechać raz w tyg na giełdę i zrobić zakupy na cały tydzień? Nie masz piwnicy ani lodówki że musisz codziennie zakupy na świeżo robić?

Tego, że Ty codziennie po pół godziny szukasz przepisów na nowe potrawy nawet nie skomentuję. Jesteś kucharzem w Sheratonie? Weź chłopie wejdź do działu KUCHNIA, posiedź w nim raz 3 godz i zbierzesz kilkadziesiąt przepisów. Tak, dobrze czytasz, kilkadziesiąt. I masz przepisów na cały rok z głowy

To co Ty wypisujesz to są jakieś herezje. Jesteś niezorganizowany i marnujesz czas na coś, co w żadnym razie nie powinno zajmować CODZIENNIE kilka godz

Jak dla Ciebie karkówka w sosie/smażona ryba/ pierogi leniwe to nie jest zdrowe żarcie to nie rozumiem, jak TY jesz do tej pory? Przecież to są potrawy których dietetyczne odpowiedniki znajdziesz bez problemu. I pierogi zrobisz swojskie, i pulpety w sosie swojskie, karkówkę uduś z warzywami - fajita.

Bez sensu temat, nic tu się kupy nie trzyma.

Dieta sportowca to nie musi być monodieta jak u kulturysty 2 tyg przed zawodami

Ps. Dieta Solarosa jest bardzo zdrowa. Oprócz tych batoników i słodyczy on zjada tonę owoców, produkty low carb i low fat. To ja nie wiem i nie chcę wiedzieć jak wygląda Twoja dieta że oblizujesz się na jadłospis Solarosa





Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2018-04-22 14:41:35
Strona 1 z 3
Dodaj odpowiedź