SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Przygotowanie do zawodów

AGATA SZUŁCZYŃSKA debiuty 2017

Wysłana -
WojtekA4
Agatko - miło było poznać ;)

Wzajemnie Gdybym od początku wiedziała, że jesteś tylko na jeden dzień to chętnie bym zamieniła z Tobą kilka zdań. A tak, zostawiłam sobie tę przyjemność na niedzielę

_maupa_
Agata, po obserwacjach w Katowicach stwierdzam, że drobinka jesteś ;)

Coraz częściej to słyszę, chyba muszę bardziej zmasować

Malinowa
W kieszeni się mieści

Bull
Od koszuli

Ta, w butonierce od razu

faftaq, jak chodzi o moje hormony, to na pewno ogarniemy Co do trenowania: akurat na ten dzień przypadł najlżejszy z moich treningów. W porównaniu z pozostałymi to było taki pitu-pitu.
Dziękuję

natasza__
Co tu taka cisza???

jak forma Agatko?

Karabiny naladowane

CruellaDeMon
agatka mialam Cie pytac jak miescisz taka ilosc kalorii? Ja przyznam szczerze przy 3000 mialam lekki problem zeby zjesc 500 gr zmieniakow na raz i do tego jesszcze dopchnac owocami No i podbijam poytane Taszki jak forma "Byczku" ?

Aktualnie jedzenie mogłoby dla mnie nie istnieć Jem, bo muszę

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dopiero do siebie doszłam po ostatniej chorobie. Zaczęło się okropnym bólem brzucha w piątek wieczorem po posiłku potreningowym. W nocy doszła gorączka (39st). Sobotę całą przespałam, budziłam się tylko żeby uzupełnić płyny i zasypiałam dalej. Przez cały dzień nic nie jadłam. W niedzielę było już znośnie. Gorączka spadła do 37,5st. Waga pokazała 57,5kg (czyli nawet 3,5kg mniej niż zdarzało się w tygodniu). Mając świadomość, że to sama woda, jak już miałam siły (i odwagę) coś zjeść to dowaliłam sobie soli. W poniedziałek już ciut lepiej, następne dni już całkiem dobrze, pozostał tylko delikatny ból brzucha, ale i tak zrobiłam off od treningów, bo za niecałe dwa tygodnie muszę być w pełni zdrowa (wizyta w szpitalu i mały zabieg).

Wczoraj wpadł pierwszy trening "na roztrenowanie" z Kebulą Muszę powiedzieć, że bardzo fajnie wygląda Ładne bareczki, plecy, nóżki, dość niski poziom bf. Ćwiczenia wymyślałyśmy na poczekaniu i świetnie się przy tym bawiłyśmy Pokazała mi fajne uginanie na dwójki z piłką, bez obciążenia. Masakra
Zrobiłyśmy sobie kilka selfie, ale zawsze mi się w trakcie treningu ręka trzęsie i wszystko zamazane

Aktualnie jedzenie jest moim wrogiem Nie chce mi się zbytnio jeść. Jedynie na śniadanie mam ochotę. Reszta już niekoniecznie. Nie chodzi o apetyt, a o głód.
Wczoraj był dzień najwyższych kcal - 2850 i aż się ucieszyłam jak poczułam głód przed kolacją No i udało się zjeść wszystko jak na załączonym zdjęciu.





Zmieniony przez - lubiekaszke w dniu 2016-06-25 10:10:55
Wysłana -
cieszę się, że pomimo utrudnień udało nam się spotkać
Kaszka też forma "niczego sobie". wszystko jest tam gdzie trzeba,
weź nie marudzić tylko jedz ładnie


Zmieniony przez - kebula w dniu 2016-06-26 14:25:13
Wysłana -
lubiekaszke
WojtekA4
Agatko - miło było poznać ;)

Wzajemnie Gdybym od początku wiedziała, że jesteś tylko na jeden dzień to chętnie bym zamieniła z Tobą kilka zdań. A tak, zostawiłam sobie tę przyjemność na niedzielę



Mam nadzieje, że bedzie jeszcze okazja pogadać
Wysłana -
kebula
cieszę się, że pomimo utrudnień udało nam się spotkać
Kaszka też forma "niczego sobie". wszystko jest tam gdzie trzeba,
weź nie marudzić tylko jedz ładnie

Komplikacje to Twoja specjalność
Podziwiam
Jem, jem, bo trzeba

WojtekA4
Mam nadzieje, że bedzie jeszcze okazja pogadać

Ja również

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W niedzielę rozpoczęłam tydzień treningowy.
Ciężko mi wysiedzieć bez treningów. To już chyba uzależnienie.
Dzisiaj DNT, bo jutro rano idę zrobić badania. Ostatnie wyszły słabe, ale może ten ostatni tydzień bez treningów wpłynął pozytywnie.
Staram się tym nie przejmować, bo zbliża się miesiąc regeneracji od treningu i będzie to czas wzmożonej pracy nad poprawą moich rozwichrzonych hormonów. Praca na pewno będzie żmudna, w końcu od jakichś 12lat mam z nimi problemy, a aktualnie i tak jest znaczna poprawa i wyniki lepsze niż kiedykolwiek.
W sobotę z Eve, Sforcią i Cruellą będziemy pozować pod okiem Agnieszki Nawrockiej i później zrobimy wspólny trening. Będzie to mój ostatni trening przed przerwą i mam zamiar go celebrować
Muszę karnet na siłownię zawiesić, bo jak znam siebie to pójdę

Mała napinka w trakcie niedzielnego treningu (po dwóch ćwiczeniach) i zdjęcie z wtorku zupełnie na luzie







Wysłana -
Cieszę się, że samopoczucie już lepsze
I jedz na zdrowie, bo baniaki muszą mieć z czego rosnąć. Do zobaczenia jutro
Wysłana -
Co tu taka cisza?


Zmieniony przez - ASNF w dniu 2016-09-02 18:14:46
Wysłana -
widziałem żyłę!! :D
no no fajnie wygląda dziennik, powodzenia %)
Strona 71 z 71