SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Odchudzanie i forma po męsku

Dodaj odpowiedź

[BLOG]solaros/Beast Mode ON - Na przekór stereotypom [Spis treści str. 1!]

Wysłana -
BzykuDG
Najlepszym przykładem, to chyba jednak jest Adam Suker, który ostatnio wklejał zdjęcia u Mariana. Kiedyś na masie Go ulewało mimo czystego jedzenia. A teraz? BF 8-9%, to jest max.
Dlaczego? Raz, że przesunięty punkt „homeostazy”, a dwa znacznie większa masa mięsniowa.

Wiesz Łukasz.
Ludzie i tak będą pisac, że to przez tonę witaminek.
Ale nie widzą tego, ile Adam (czy inni) potrzebował czasu aby dojść do tego co ma.
Genów się nie da oszukać.
Kośćca się nie da zmienić.
I wiele rzeczy się nie da zmienić.

Z tym że;
Wady postawy da się skorygować.
Punkt homeostazy można przesunąć.

Ale czy na zawsze?
Nie.

Jak ktoś był grubasem to będzie grubasem do końca życia.
I to nie tylko emocjonalnie.

Podobnie jak alkoholik.
On nie musi pić.
Ale toczy walkę do końca życia.

To samo my.
Możemy przesunąć ten punkt.
Ale to też jest walka.
Jak ktoś był grubaskiem, to zawsze łatwiej tej osobie będzie wrócić do tego grubaska, aniżeli utrzymać 8 czy 10% bf.
Lecz im .dluzej utrzymujemy jakiś stan - o czym.mowa wyżej- to łatwiej go utrzymać.
Czy wrócic do niego.
Heh
I koło się zamyka.




Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-08-03 00:36:53
Wysłana -
Widzieliście to?

Probiotic Bacillus coagulans GBI-30, 6086 reduces exercise-induced muscle damage and increases recovery
link

"Bacillus coagulans produce digestive enzymes (Wang & Gu, 2010) that are active under gut conditions (alkaline proteases, etc.) and these proteases have been shown to digest proteins more efficiently than the endogenous human proteases alone (Minevich et al., 2015). Bacillus coagulans GBI-30, 6086 enhances the health of the cells of the gut lining improving nutrient absorption including minerals, peptides and amino acids by decreasing inflammation and encouraging optimum development of the absorptive area of the villi (Kimmel et al., 2010).

The main findings of the current study were that the muscle damaging exercise resulted in significantly reduced perceived recovery and increased muscle soreness, increased muscle damage and reduced performance (Wingate peak power) in the protein supplemented group. The co-administration of Bacillus coagulans GBI-30, 6086 and protein significantly increasing recovery 24 and 72 h, and muscle soreness 72 h after exercise. The addition of the probiotic to the protein tended to reduced muscle damage and prevented the decline in peak power."

Przyjmowanie białka wraz z probiotykami przyspieszyło regenerację oraz zmniejszyło bolesność mięśni spowodowaną treningiem.




Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-08-03 19:54:34
Wysłana -
solaros
Ludzie i tak będą pisac, że to przez tonę witaminek.
Ale nie widzą tego, ile Adam (czy inni) potrzebował czasu aby dojść do tego co ma.
Genów się nie da oszukać.
Kośćca się nie da zmienić.
I wiele rzeczy się nie da zmienić.


Ludzie to wzrokowcy , jak im powiesz że ważyłeś np 50kg i doszedłeś do 100kg z dobrym bf to nie uwierzą póki nie zobaczą.
Jak im powiesz że ważyłeś 120kg i zredukowałeś do 80 i wyszedłeś na scene,również nie uwierzą póki nie zobaczą.
Jeżeli wazysz ile ważysz i powiesz że za rok czy dwa będziesz na scenie z określoną masą to się uśmiechną pod nosem i szepną że jesteś poyebany.
Jest to co jest teraz, ile sytuacji jest takich że ktoś pracuje na formę 10 + lat defakto istnieje na internecie ale i tak się robi hałas że się pojawił "nagle" nawpierniczał się sterydów i teraz szpanuje, multum.
Takie życie


Wiele osób twierdzi że gen da się oszukać, tzn podciągnąć odstające partie mięśniowe lub nawet wytrenować je tak że staną się tymi dominującymi.
Ale przemiany materii, to jak organizm wykorzytstuje makroskladniki już raczej ciężko, bardzo ciężko.
I tak jest że zawsze organizm się będzie pchał do swojego idealnego pułapu tkanki tłuszczowej , czy to u osób bardziej podatnych na odkładanie tkanki np. do 18% (to tylko przykład) czy u ekto do 12-14% . Z tym że jeden będzie nadal odkładał tkankę tłuszczową, a drugi będzie się utrzymywał na stałym poziomie ,jedyne co będzie widoczne to wahania wody.

Ja z jednej strony zazdroszcze osobom bardziej otylym, bo chciał nie chciał, budują masę mięśniową znacznie szybciej niż chudzinki.
Z drugiej strony przeprowadzenie redukcji u jednego jest bardziej męczące , u drugiego to kwestia dodania aktywności i sobie leci.

Także są plusy i minusy , chciałoby się być mezo, ale dla większości natura nie była tak łaskawa.
Wysłana -
Takie tam.z ostatnich dni.

Schab (~5%) nadziewany owocami, w sosie bananowy (0 kcal).
Burgery wołowe (2%) z serem low fat.
Schabowe (~5%) z piekarnika, bez panierki.


....i nadal low carb. I nadal low fat.

Jakby nie to masło orzechowe z an, to z fatem zszedłbym do 30g lekko.
Wywalajac czekoladę to w tych 20g bym się zamknąl.

Sam jestem z siebie zadowolony.
Pamiętam jak dziś jak 3 lata temu miałem problemy aby zejść do ilości mniejszej niż 100g
Potem dojść do 50g była tragedia.

A teraz ?
Teraz na koniec dnia (6 na 7dni) zostaje mi jeszcze 20@30g fatu i się zastanawiam co zjeść.
Czy może 50g masła.
Czy może 40g czekolady m
A może oba ?

Co robi odpowiedni wybór produktów?!



Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-08-04 22:49:30
Wysłana -
Dzisiaj miał być CarbLoading , ale jeśli na widok jajek czy masła orzechowego (rzeczy za którymi nie przepadam) dostaje się slinotoku , coś musi być na rzeczy.
Więc dziś FatNite zamiast węglowodanów.
Z resztą może trochę to (tj. Brak ładowania) przyspieszy redukcję.
Choć jak zawsze.
Cały tydzień tak sobie.
Przychodzi sobota i yeb jak z dzidy.
Tak jakby cały tydzień nic się kompletnie nie działo, a dopiero w ten jeden dzień leciało to co miało lecieć.
Wysłana -
Jadło ze wczoraj.

250g schabu nadziewanego owocami w sosie bananowym, Wafel, orzechy.
2schanowe bez panierki,owoce, Pudding.
Ser biały + Jogurt, Kazeina



55g wegli
55g fatu
250g białka


Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-08-05 11:49:07
Wysłana -
Od dzisiaj do gry wchodzi kolejny "bodziec".



Co do wszelkiej suplementacji, może cześć osób ma takie podejście jak ja.
Część osób na pewno wręcz przeciwnie.
Lecz po tylu latach "faszerowania" się chemią wiem kilka rzeczy.
90% suplementów na rynku to ściema.
Z wielu powodów.
Część z nich nie działa- bo dane substancje nie działają.
Część nie działa bo pomimo składu który ma 20+substancji, ich dawki są minimalne - więc też nie ma prawa działać.
Ilość stosowanych suplementów.
Nie zawsze więcej znaczy lepiej.

Ja osobiście od kilku lat trochę zmieniłem podejście.
- minimalna ilość-> wykorzystać na 100% / maksymalne efekty
-zawsze zaczynam od 50-75% dawki (mowa o stymulatnach / pre#wo)
......i chyba najważniejsze:
Staram się dawkowac bodźce.
Nie zaczynam od 100%.
Wszytsko na raz.
Od dnia nr 1.
A stopniowo zwiększam czy to dawki / czy to środki.
Tym sposobem- pomimo tego że to tylko "suplementy " dają kolejne bodźce.

Tak jak teraz.
Dorzucam t5.
Potem ew. Dorzucę jeszcze "johambine".
Może coś na dół brzucha (kortyzol).

Staram się używać mało.
Czerpać z tego najwięcej ile się da.
A co jakiś czas coś dodawać/ zmieniać.

Może to kolejne bro-science, czy solar-science , ale widzę efekty.

Choć z drugiej strony takie same efekty - ktoś powie - miałbym zaczynając od 100%.
Ok.
Zgoda.
Ale zostaja conajmniej dwa argumenty aby tego nie robić.
- zdrowie
- pieniążki

Mniej chemii - mniejszy wpływ na zdrowie.
Mniej środków- więcej pieniędzy zostaje w portfelu.

......to co ma zlecieć i tak zleci, przez sam deficyt kcal / czy trening + deficyt.



Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-08-05 13:38:43
Wysłana -
T5 bardzo dobre termo
Wysłana -
T5 ze starych zapasów czy świeże?
Sporo się czyta, że nowe partie nie mają za wiele wspólnego z efką. Na BF jakiś czas temu ktoś pisał, że celni wykryli tam dopalacze.
Co myślisz o tym?
Wysłana -
A co jak kogoś czas nagli ? Wtedy chyba solar-science średnio się sprawdzi, a nie każdy chce ciąć 4 miesiące.
Strona 1501 z 1553
Dodaj odpowiedź