SFD.pl Trening dla początkujących

Dodaj odpowiedź

[BLOG]deja vu

Wysłana -
Czasem wymaga tego sytuacja żeby machnąć trening dzień po dniu, a jak jesteś w stanie to przewidzieć to dziel wówczas trening
Wysłana -
Jestem.

Bo "żyję" byłoby zbyt optymistycznie

Podsumowanie ubiegłego tygodnia:

Plusy: Nie było treningu dzień po dniu.

Minusy: Trening był 1 (słownie jeden).

Ta robota mnie wykończy, bo jak wczoraj "powiało optymizmem", tak dziś się znowu zawaliło, bo Koleżanka się pochorowała, no i kto musi ratować... Zastępować i odwołać to co się da odwołać? Mua Co także ograniczy moją aktywnośc treningową, bo roboty więcej, a przebudowa drogi trwa (dojazd normalnie 40 minut, aktualnie 70 plus zwiększony poziom irytacji)

Muszę dietetycznie ogarnąć, bo mi cukier skacze - eksperyment by @Paatik śledzę. Chociaż nie wiem, czy u mnie HF się sprawdzi, bo cholesterol to u mnie raczej powyżej niż poniżej normy... Zostanie mi jedzenie trawy (roślin jednoliściennych)
Byłam po skierowanie na badania, ale, jakby to ując, obowiązki służbowe i konieczność bycia w pracy rano uniemożliwiają mi wykonanie badań. Na razie glukometr w akcji.


Trening ubiegłotygodniowy:
1. przysiad z nogę wykroczną na elewacji 4x10x8 kg bulgarian bag (można spróbować więcej)
2.wyciskanie sztangielek poziom 4x10 x8 kg
3. sciąganie drążka wyciągu górnego 4x10 x20 kg - można dołożyć
4. wyciskanie naprzemienne sztangielek 4 x 10 x6kg - nielekko
5. uginanie z hantlami siedząc 4x10x6kg
6. francuz z hantlami leżąc4x10x4 kg
7. spieca na piłce 4x15
Wysłana -
No to musisz wygospodarować chwilę na badania bo nie ma co czekać i pewne rzeczy sprawdzić

Jest jeszcze jedno wyjście zmienić robotę
Wysłana -
Rzuć te robotę.
Wysłana -
Trochę nie pisałam, bo trochę nie ćwiczyłam, bo trochę pracowałam.

Tej roboty nie da się rzucić tak łatwo

No ale skoro dziś zrobiłam trening w domu, to mam się czym pochwalić:

1. Swing x10
2. Thrusters x10
3. Unoszenie nóg x 10
4. Burpees x 10

5 obwodów. A potem leżeliśmy sobie - ja i moje płuca

Pojawiły się nowe założenia dietetyczny, czyli nie jem mięsa (nie chcę, nie jest to miejsce na dyskusje dlaczego , jak się uda ok, a jak nie to, to nie). Ryby będą - to pewien relatywizm moralny, ale inaczej nie dam rady.

No i leczymy "pracoholizm" - za dwa tygodnie będzie spa, a we wrześniu urlop.
Wysłana -
Ile jeszcze dasz rade tak zapierdzielac w robocie? Powiedzmy za 3 lata cos sie zmieni?
Wysłana -
Dzisiaj to większość choruje na pracoholizm, ale takie czasy niestety. A trening na palenie płuc całkiem fajny.
Strona 131 z 131
Dodaj odpowiedź