SFD.pl Trening dla początkujących

Dodaj odpowiedź

[BLOG]deja vu

Wysłana -
rion10
No to na ten kinderbal będziesz musieć raczej monopolowy odwiedzić dobry pomysł z tymi nogami w poniedziałek


Nie, do monopolowego sam pojedzie. Ja się nie znam Nie piję, bo mi szkodzi.

Trening - drugi i niestety ostatni w tym tygodniu

1. Podciaganie
4x5 guma czerwona
4x6x guma czerwona
2. MC - stały ciężar 4x5
45 kg - ciężkie jakieś generalnie zakwasy "tylnej strony" utrzymują się od poniedziałku
35 kg -
3. Wiosłowanie hantlą rampa 10
8,10,12 - za wysoko zaczęłam
6, 8, 10,12
4. Face pull 4x12
4x15 x7,5 kg
5 kg, 3 x7,5kg


Niby nie dołożyłam, a jednak dołożyłam.

Trzeba się jakoś zmobilizować i zrobić "formę na lato".
Odebrałam wyniki badań i raczej jeszcze pożyję (jako urodzona optymistka miałam zgoła inne wizje), więc czas zap.. Trenować


Jedzenie':
1. jajka, szynka, papryka, jeden tost
2. makaron, cukinia, kurczak, śmietanka
3. omlet budyniowy
4. chleb żytni ser dojrzewający, maseło

Spostrzeżenia siłowniowe:
Mit o miejscowym spalaniu tłuszczu ma się dobrze - owijanie się pasami neoprenowymi nadal w modzie..

Czy ktoś wie, czy to się pierze, czy takie nieuprane działa lepiej? Bleee...


Zmieniony przez - deja vu w dniu 2018-01-18 19:49:08
Wysłana -
Dla odchudzania niektórzy są w stanie wiele zrobić więc pasy neoprenowe są nadal w użyciu. Mnie najbardziej jednak rozwala jedna dziunia, która na siłownię przychodzi poprzeglądać FB. Nie widziałem u niej kropelki potu, zajmuje tylko maszyny i... non stop paluszkiem głaszcze ekran smartfona. Maszyny służą jej jedynie do siedzenia. Szczerze mówiąc to nie bardzo wiem, co ona na tej siłowni trenuje...
Wysłana -
Deja vu, trenuj cały czas, bo szkoda zaprzepaścić to co osiągnęłaś Wystarczy porównać się do koleżanek ze swojego wieku i to pokazuje jak daleko zaszłas.


Zmieniony przez - ronie220 w dniu 2018-01-19 11:08:37
Wysłana -
ronie220
Deja vu, trenuj cały czas, bo szkoda zaprzepaścić to co osiągnęłaś Wystarczy porównać się do koleżanek ze swojego wieku i to pokazuje jak daleko zaszłas.



Zmieniony przez - ronie220 w dniu 2018-01-19 11:08:37



Podziękował Normalnie się "Fit" poczułam. Chociaż trochę "old"

Aczkolwiek, coś w tym jest. Jak idę nic nie faluje, nie trzęsie się - no dobra nogi trzeba poprawić, ale w sumie nawet te nogi można ludziom pokazać
Wysłana -
No i wytrzymałość wraz z siłą jest. Przeciętna kobieta po moim treningu nog by dostała zawalu.
Wysłana -
Nadrabiam

W poniedziałek obudziłam się z naturalnym poniedziałkowym Weltschmerzem, gorzej też że z jakimś dyskomfortem w kolanie i stąd założenie "poniedziałek dniem treningu nóg" zostało zweryfikowane przez rzeczywistość..

Aby jednak jakiejś tradycji stało się zadość poniedziałek okazał się dniem robienia klaty


1.wyciskanie hantli na skosie4x5 stały ciężar
4x5x10kg
4x5 x8kg

2. rozpiętki na poziomie 4x12
2x12x5 kg, 2 x12 x6kg
4kg

3. wyciskanie hantli na poziomie 4x8-10
10x8 kg, 3x8x9 kg
2x10x6 kg, 2x8x8 kg

4. Prostowanie z drążkiem wyciągu 4x10-12

3x10x5 kg, 8x7,5kg
4x10x5 kg

5. wyciskanie francuskie z hantlami 4x8-10
4x8x12 kg
4x8 x2 kg

Zakwasy mam do dziś

Niestety następny trening dopiero w piątek, bo tak się "pięknie" ułożyło w pracy - zrobię nogi.

Chyba nie dojadam, natomiast strasznie mnie do mięsa, wczoraj w pracy 500 g polędwiczki wieprzowej z sałatą, potem 200 g wołowiny. Trzeba przyhamować i coś o regeneracji pomyśleć, bo jakoś kiepsko sypiam.
Wysłana -
Miały być nóżki - bo poniedziałek - ale przy rozgrzewce nóżki powiedziały: "no, helloł, nie dziś". Nie będę mówić ani palcem pokazywać, kto mi taki trening kopyt ułożył, że od piątku mam zakwasy.

Plecki za to były:

1. Podciaganie
4x5 - zrobiłam na maszynie, tak dla odmiany
4x5 guma czerwona
4x6x guma czerwona
2. MC - stały ciężar 4x5
35, 40 - bo 35 za mało
45 kg - ciężkie jakieś generalnie zakwasy "tylnej strony" utrzymują się od poniedziałku
35 kg -
3. Wiosłowanie hantlą rampa 10 za to tu się pobawiłam
6,7,8,9,10,12 -ufff
8,10,12 - za wysoko zaczęłam
6, 8, 10,12
4. Face pull 4x12
3x15x7,5, 15x10 kg
4x15 x7,5 kg
5 kg, 3 x7,5kg


Jedzeniem się nie pochwalę, bo wstyd:
1. omlet
2. zupa marchewkowa plus odżywka białkowa - dalej nie lubię, ale wczoraj jakiś zamuł kulinarny i nic nie ugotowałam
3. makaron, łosoś, rzodkiewka, czekolada


Dziś już nagotowane, kaczka się majerankuje i jutro zostanie skonsumowana.

Jest jakaś wena treningowa
Wysłana -
Kocham twoje wpisy:)
Wysłana -
langrafia
Kocham twoje wpisy:)




Barki (po plecach taki średni pomysł, ale to się okazało w trakcie)
1. wyciskanie naprzemienne stojąc 4x8-10
4x10x4 kg
4x10 x6 kg
2. składanka: wznosy w bok+arnoldki+ wyciskanie
2x10x3 kg, 2x10x 2kg
4x10x2kg
3. składanka: bradford+military+push pres
3x10x10 kg bradfordy nawet jakoś szły
3x5 x10 kg - wstyd
4. uginanie stojąc
4x10x4kg
4x10x6kg
5. uginanie siedząc ławka skośna
4x10x4 kg
4x10 x6kg (albo 4)

I całe 5 km na rowerku.


Jedzenie "nawet, nawet"
1. omlet z dżemem (zły dżem, ale dooobry)
2. kurczak, fasola czerwona, oliwa, warzywy
3. kaczka z jabłkami i pieczone ziemniaki
4. chleb żytni i trochę sałatki z kurczakiem

Żadnych świństw nie zeżarłam. Brawo ja!
Wysłana -
deja vu
langrafia
Kocham twoje wpisy:)




Barki (po plecach taki średni pomysł, ale to się okazało w trakcie)
1. wyciskanie naprzemienne stojąc 4x8-10
4x10x4 kg
4x10 x6 kg
2. składanka: wznosy w bok+arnoldki+ wyciskanie
2x10x3 kg, 2x10x 2kg
4x10x2kg
3. składanka: bradford+military+push pres
3x10x10 kg bradfordy nawet jakoś szły
3x5 x10 kg - wstyd
4. uginanie stojąc
4x10x4kg
4x10x6kg
5. uginanie siedząc ławka skośna
4x10x4 kg
4x10 x6kg (albo 4)

I całe 5 km na rowerku.


Jedzenie "nawet, nawet"
1. omlet z dżemem (zły dżem, ale dooobry)
2. kurczak, fasola czerwona, oliwa, warzywy
3. kaczka z jabłkami i pieczone ziemniaki
4. chleb żytni i trochę sałatki z kurczakiem

Żadnych świństw nie zeżarłam. Brawo ja!


Nie pitol tylko zapyerdalaj ;)
Strona 128 z 128
Dodaj odpowiedź