SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Trening dla zaawansowanych

Dodaj odpowiedź

[BLOG] by Banan - aktualne foto 175 str, małe podsumowanie str 180

Wysłana -
czy Ty aby na pewno dobrze Nam piszesz, że jesteś na redukcji, a nie na bombie? tyle mięcha.... stejka bym wciągnął takiego
Wysłana -
rion10
Nie można do Ciebie wchodzić do dziennika. Co prawda rostbef mógłby być lepiej wysmażony ale z frytkami wygląda obłędnie.


dawno nie robiłem, lubie bardzie 'medium' ale takim też nie pogardziłem, jednak kolejnym razem zostawię z minutkę dłużej , bo ja to ja, ale dla Reni (karmiącej) tak wysmażony nie do końca idealna opcja , tak czy siak był przepyszny

DJ_DoDo
czy Ty aby na pewno dobrze Nam piszesz, że jesteś na redukcji, a nie na bombie? tyle mięcha.... stejka bym wciągnął takiego


widziałeś moją kaloryczność? marne 2 tysiące , co do mięsa akurat tak wyszło
z reguły na śniadania będą leciały omlety, ale czekałem na białka jaj (dzisiaj przyszły) bo inaczej ciężko mi robić omleta z +/- 20g tłuszczy, jak 3 jajka dam i juz tyle jest, a gdzie jakieś masełko migdałowe do smaku czy cos
od jutra juz bede kombinował inaczej ,a dziś znowu mięsny jeż -> mięsny dzień


TRENING:


Myślałem, ze kilku ćwiczeń nie zrobię ,bo np. proponowanych przez Przemka hack siadów (nie mam w ogole maszyny na siłce) lub wasko na smithcie praktycznie chyba nigdy nie robilem, a o dziwo weszło pięknie

Dipsy obawa była spora ,ale jak juz pisałem na treningu z nadgarstkiem (I czasem taśmami usztywniającymi) jest znośnie, zobaczymy jakie beda jutro odczucia, pompki kontrolnie 3x10 powt bez ciezaru, ale bardzo dawno nie robione, kiedy moje ulubione cwiczenia, po kontuzji lokcia -> nadgarstka niestety praktycznie odstawione...

Ogolnie swietny trening, czas niecała godzina, ciezary kontrolne, na pewno z zapasem , jedynie wycisk na hammerze po pompkach szedł dość opornie ale pompa swietna


Micha:

1. śniadanie, nie miałem zupełnie pomysłu , ugotowałem 3 jajka i dojadłem reszte tunczyka , ktory został po pizzach


2. znowu spontan kurak + mozarella , musiałem w ciągu dnia pojechac na zakupy, bo niby sporo (miesa ) w lodówce, ale nic poza tym


3. z racji ,ze zakupy sie troche wydłużyły ,a czekała mnie jeszcze praca + trening, to kupiłem sobie w zaprzyjaźnionym mięsnym, przepyszną szynkę wieprzową z pieca i zjadłem na 3 posiłek


4. Po treningu pierwsze węgle dzisiejszego dnia, godzina 20 wjechało migiem , mega z ananasikiem / no i smak biała biała czekolada - malina = PETARDA


5. za chwilę wpadną takie pulpety w sosie pomidorowo-marchewkowym ,z frytkami z pieca


Brak warzyw w ostatnich dniach - wiem, nie bede komentował Nie dosc ze nigdy za nimi nie przepadałem to mam całą zamrażarkę mrożonych i jakoś mi one zawsze nie po drodze;) poprawię się z tym od jutra , obiecuje :)

Micha podsumowanie:
Wysłana -
O, kiedyś też na siłce zapiąłem takie haki, jak mi chwyt puszczał, ale z racji na moje patykowate nadgarstki, strasznie było mi niewygodnie w tym. Potem czułem jakieś naciągnięcie w ramienno-promieniowym nawet. Mam nadzieję, że Tobie będą dobrze służyć.

Miarka się przebrała- jutro leci stek i chyba właśnie rostbef!
Wysłana -
Tomek nie mow za duzo ze steki robisz bo ja caly weekend w krk
Wysłana -
Czawaj
O, kiedyś też na siłce zapiąłem takie haki, jak mi chwyt puszczał, ale z racji na moje patykowate nadgarstki, strasznie było mi niewygodnie w tym. Potem czułem jakieś naciągnięcie w ramienno-promieniowym nawet. Mam nadzieję, że Tobie będą dobrze służyć.

Miarka się przebrała- jutro leci stek i chyba właśnie rostbef!


Wczoraj zrobiłem drugie podejście przy wiośle półsztangą - dalej mam mieszane odczucia, muszę albo wypróbować rozmiar większe, tak jak jest obecnie chyba nie za specjalnie mi to pomoże, a nawet przeszkadza, bo nie jestem w stanie całą dłonią objąć gryfu.
Nie trzymam kcukiem bo po prostu go nie jestem w stanie przełożyć przez gryf (jest za ciasno) i trzymam jakby małpim chwytem, a przez to mam uczucie jakby jeszcze mocniej mi nadgarstek obciążało i rzep haków uciskał dodatkowo nadgarstek. Niestety wczoraj również trening na wielkim speedzie więc muszę na spokojnie się temu przyjrzeć w przyszłym tygodniu, wczoraj czas mnie gonił bo na 20:30 miałem ustawioną wizytę u fizjoterapeuty, mam zamiar raz na 3-4 tyg zajrzeć na terapie stricte pod nadgarstek, by tak porobić jakiś laser, prądy, manualne i może dzięki temu chociaż jakoś podtrzymać obecny stan, w momencie jak ja będę kombinował co tu dalej zrobić.

Po wczorajszej ponad godzinnej wizycie i treningu, dzisiaj nadgarstek w kiepskim stanie, ale teraz 2 lub nawet 3 dni wolnego od siłowni,bo weekend miałem mieć planowo wolny ,a w poniedzialek jade do Opola i pewnie ciezko bedzie wyrobić się z treningiem, więc liczę na to ,ze sie podregeneruje tam wszystko i na kolejnym treningu bedzie ok :)


Wczorajszy trening PULL 2


Próbowałem dwóch chwytów przy podciąganiu, bo wydawało mi się, że przy neutralnym mniej boli nadg. ale raczej nie było różnicy więc kolejnym razem sprobuje chyba 4x szeroko nachwyt.

2 składanka na plecy bardzo fajna, ale tutaj mocno nadgarstek dostaje przy takich cwiczeniach, gdzie muszę długo coś trzymać, a wiosło półsztangą poza tym nigdy nie było przez mnie często robione, liczę że z tymi hakami jeszce pokombinuje lub z innymi uchwytami jak coś kupię/znajdę (wg wskazówek nighta)

Potem nogi bardzo dobra składanka, uginania leżąc musiałem robić w wersji z hantlem między stopami (swoją drogą ćwiczenie ,w którym najlepiej zdecydowanie czuję pracę dwugłowych, oczywiście jak je dobrze wykonujemy , nie odrywamy od ławki dupy itp), bo nie mam na siłowni maszyny do uginan w lezeniu. Wycisk kontrolnie i niewielki ciezar, bo prosty brzucha się odezwał wczoraj ponownie - chyba po wykrokach dzień wcześniej, będę miał to na uwadze przy kolejnym PUSH 2 i sprawdzę jak sytuacja sie powtorzy, to neistety wykroki OUT do czasu az sie poprawi, bo juz jest sporo lepiej niz 2-3 tyg temu i nie chciałbym czegoś sobie znowu tam mocniej naciągnąć.

Na koniec składanka barki+bic, mega pompa ale tutaj też niestety nadgarstek odzywa się, długa seria -> dużo powtórzeń -> długo zaciśnięta dłoń i nie da się by było inaczej, musze posprawdzać w przyszłym tygodniu czy mam alternatywnie jakieś maszyny , gdzie niekoniecznie musiałbym mocno ściskać dłonią uchwyt , wtedy byłaby ulga, póki co zaciskam zęby i robię swoje.

Na brzuch 2 s łączone, za tydzień już postaram się o 3 ;)
Aero póki co bez zmian, 8 x interwał 20/40 orbitrek + 12 min bieżnia.

W weekend w planach 2x aero 45 min , póki co dogorywam po tym intensywnym , mocnym tygodniu i wczorajszej fizjoterapii, czuje sie troche jakby mnie walec przejechał


Micha






Strona 377 z 377
Dodaj odpowiedź