sfd logo sfd sklep ikona SKLEP z odżywkami

SFD.pl Odchudzanie i forma po męsku

Dodaj odpowiedź

[BLOG] Mam na imie ,,,, i mam problem (II podejscie do bloga)

Wysłana -
Od wtorku jestem na L4, choruje na grype, dobrze ze w miare lekko bez goraczki. Staram sie trzymac tluszcowke, niestety wpadlo cos wegli, bardziej prozdrowotnie miod, owoce, troche prostych. Waga i tak spada, organizm oslabiony. Zobacze jak bedzie jutro, moze zrobie trening jak nie to max w piatek.

Nie bylo o tym jak trenuje wiec mam chwile to wrzuce Plan na nastepna sesje. Jest to swojego rodaju rama, bo czesto trenuje intuicyjnie.


Klatka + Rece

Wyciskanie sztangi lawka skos glowa w dol 6x10
Wycickanie sztangi lawka prosta 4x10
Wycickanie hantli na skosie 4x10
Rozpietki

Superserie

*Uginanie ramion sztanga prosta 3x10
*Wyciskanie francuskie lawka 3x10

*Hantle stojac suplimacja 3x10
*Sciaganie linki wyciagu z gory stojac 3x10

*Sciaganie sznurkow z gory 3x10
*Mlotki stojac wzdluz ciala 3x10





Zmieniony przez - CooCaine w dniu 2017-03-29 20:26:20
Wysłana -
Ponizej wpis z innego tematu, dotyczacy mojej przeslosci


Moze, a czesniej o tym pisac, ale BIORAC POD UWAGE CHWILE OBECNA moge powiedziec, ze wyszedlem ok z vlcd w dobrym stylu :)
Mialem poczekac chwile z moja relacja, ale temat ruszyl wiec skrobne.

Bylem na vlcd 9 tygodni, startowalem od swiat z waga po swietach 125, lecz przyjalem ta po spadku wody okolo 120.
Lecialem od 3 tygodnia T3 novo 2 tabsy. Od 4 tygodnia robilem ladowania co tydzien 700-1000g WW 60-80G T 50-70g B
Wszystko szlo gladko, w 8 tygodniu zaczela siadac glowa wpadl 1 cheat, w 9 znow wpadly dwa wiec stwierdzilem ze to juz czas... Waga 105kg (pas - 15cm)


10 tydzien to eskperymentowalem z WW okoo 200-300g w DT, a w DNT dalej vlcd.
11 tydzien pucly lejce, stres, zmiana stanowiska w pracy, probemy w domu powiem szczerze z 7 dni przeczitowalem 5, moze nie tak 10 000kc chitowalem ale jedynie chyba bialko lecialo w normalnej proporcji.
Ten tydzien byl tez ostatnim na T3, poszedlem na badania, tarczyca zablokowana poziom T3 dwa razy ponad norme. Pozdrawiam "pana z apteki" , leki zawse mam w porzadku, solidna firma.

12 tydzien... zaczalem cos co dawno mnie interesowalo, zywienie optymalne Piotrowicza.
Konczy sie wlasnie tydzien 13 waga z dzis 104kg.
Jak pisze sa juz 3 tygodnie po vlcd waga dalej lekko leci w dol mimo tego szalongo tygodnia.
07.04 mam wizyte u endo, zobaczymy jak tarcyca. Osateczna relacje dam tak za 2 miesiace,
mowie 3 tygodie po vlcd nie ma o czym jesszcze mowic

Czuje sie swietnie, nie mam juz napadow glodu na tluszczowce,
moj umysl zapmnial juz o vlcd, zobaczym jak organizm.

Mysle ze to jest dobry pomysl dla osob, ktore po vlcd nie planuja masy, a reducje, albo byc na zero, bo tluszczowki zabijaja apetyt.
Wiem ze panuje wszechobecne przekonanie ze po vlcd nie robi sie dalej redu, bo nie ruszy. Ja jestem na bilansie zero, za jakis czas sprobuje cos obciac cal i zobaczymy. Jak nie bedzie szlo, to pozostanie na zero na jakis czas mi nie przeskda - mimo ze jestem misiek, to juz nie dysze wchodac po schodach Jestem mega zadowolony z efektow, te 8 tyg nie byly takie mega ciezkie, a efekt mialem bardzo szybko. Za jakis czas napisze jak to poszlo dalej.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx (nie miejsce a to)

Dzieki wszystkim za pomoc, rade i wsparcie. Wiem ze na poczatku troche meczylem dupe, ale czlowiek byl mega ciekawy, tak to czasem bywa
Wysłana -
Hejka,

Zrobilem straszna glupote. Mianowicie, koncem marca bylem caly tydzien chory. W piatek bylo lepiej, to zdecydowalem sie na trening. Po ponad tygodniu przerwy bylem glodny trenowania. Piatek : klatka rece, Sobota: plecy, Niedziela: barki, nogi. Codziennie na przedtreningowce (z testu), jako ze zazwyczaj ich nie uzywam, wywalaja mnie z butow, nie czuje zmeczenia (jak i objawowo choroby). Poniedzialek ... kolejne L4. Nie mam co wiele pisac, wiem ze ten blog jest nudny, ale poki co nie ma co wiele pisac.

Co do mojego problemu z jedzeniem kompulsywnym, nie zauwazylem ostatnio objawow. Ok miewam skoki w bok od diety, ale sa to swiadome i kontrolowane rzeczy. Byla ladna pogoda, mialem ochote na piwo, po piwie zlapalem smak i wypilem kilka, no i kawalek ciasta hahahah. Chcialem to zjadlem, nie zeby odreagowac stres, nie chce mowic hop, ale na tym optymalnym Piotrowicza (lub Kwasniewskiego, nie ma znaczenia to tylko nazwa, dla mnie do sportow silowych w PL wproadzil to Piotrowicz) bardzo mi pasuje. Nie zauwzylem zadnych minusow, samopoczucie ciezko powiedziec, bo ta choroba. Latwosc przygotowania posilkow to dla mniee glowna zaleta, zycje w biegu, mam malo wolnego czasu.

Mam nadzieje ze z czsem rozkrece blog, tym czasem rzucam plan na najblizszy trening


PLECY

dzien dobry / wzosy na lawce 4x10 lub 4x15-20
wioslowanie podchwytem na ser barkow 5x10
sciaganie drazka wyciagu gor do klatki na szer barkow 4x10
sciaganie drozka do klatki w siadzie 4x10
sciaganie trojkata do klatki na wyciagu gornym 4x10
"nie wie jak nazwac jak razek gory sie sciaga do ud" 4x10


dalsza czesc planu w kolejych wpisach


Zmieniony przez - CooCaine w dniu 2017-04-04 11:53:12
Wysłana -
Grunt to nawiązać zdrowe relacje z jedzeniem, wymaga to trochę czasu ale później jaka satysfakcja.
to ostatnie ćwiczenie to "narciarz"
Wysłana -
Powodzenia, CooCaine-k... :)
Wysłana -
Co tam z toba sie dzieje??
Wysłana -
Heja, chwile nie pisalem. Mialem problemy rodzinne musialem wrocic do kraju na miesiac, generalnie w moim zyciu prywatnym slabo. Caly czas trenuje, mialem max 2 tyg przerwy. W Polsce chodzilem za malolata na sekcje podnoszenia ciezarow, wiec mam dozywotnio silke za darmo hahaha - fajnie bylo powspominac. Jezeli chodzi o moja diete to slabo, duzo nieplanowanego jedzenia, waga stoi, ALE .... juz nie pamietam kiedy sie objadlem, o moze po paru piwkach ale to tez byla tylko cala pizza 33 to jakbym nic nie jadl ;) Przestalem brac to wszystko tak powaznie, teraz odstepstwo od diety jest tylko odstepstwem, nie tragedia, nie streauje sie tym ze cos zjadlem. Niestety dalej jem antydepresanty :( Mysle ze w wakacje odstawie, okres wiosna, jesien sa najgorsze.
Wysłana -
Wieje nuda, wkleje moja wypowiedz z innego bloga

Napisze to u Sola, a moglbym w sumie u siebie. Ja pierwszy raz o diecie uslyszalem 12 lat temu. Od tamtej pory uwierzcie mi lub nie bylem 1/2 do 2/3 kazdego roku na diecie (czy to kurczak ryz czy tluszczowka czy inne internetowe, czy nawet niedawno ZO). Przez 11 lat nie ostagnalem nic, ba nawet teraz nic nie osiagnalem ale dzieki bogogom takim jak ten, moje zycie sie zmienilo. Przywiazanie do diet spowodowalo u mnie zaburzenia odzywania. Co z tego ze zrobilem jakis pocaatek formy, jak odejscie na tydzien od diety na przyklad z powodu wyjazdu powodowalo u mnie taka depresje ze jadlem w opor kilka miesiecy. Tak samo z treningiem, trenuje od lat, ale bylem tak przywiazany do diety, ze jak nna niej nie bylem to nie cwiczylem i tak co roku to samo off sezon on sezon i do tego depresja antydepresanty its.Teraz patrze tylko zeby gralo bialko (zrodla bialka) i wegle. Owszem jem ryz z kurczakiem czy warzywami w pracy, ale nie ze musze tyle ze jest mi tak wygodnie, bo jak jestem zmeczony wrzucam 1kg ziemniakow do actifry (niedawny zakup roku) za 30min wrzucam 700g kury i mam 140gB i 170g ww do roboty. Zaleje ketchupem i tak lece 5 dni w pracy. Po treningu jem jeszcze jakies miecho i ww, ale sa i lody sa i platki kukurydziane/czekoladowe, jakies owoce, wpadnie i baton, masa krowkowa, bulka itd. Jak pisalem na blogu powoli czuje sie uwolniony od nalogu bycia na diecie. Makro licze w glowie, moze zaraz poleci jakis hate, ale nie licze tluszczy. Pilnuje zeby bylo ich mniej jak 100g dziennie, czasem wpada 30 czasem wpada 100, tak sobiue wymyslilem, wiem ze powoduje to skoki kalorycznosci, ale who cares? Nie jestem kulturysta, jak bede mial BF 10%, bede sie martwil jak dojsc na 8 moze bardziej sie przyloze. Jem 200+ bialka z dobrych zrodel, jest 250 jest jest 195 tez sie nie przejmuje i 350g WW. Wszystki licze w glowie tak ze tak samo raz wpadnie 335 raz 350, zawsze raczej powyzej 300. Nie jestem na IF, poniewaz posty nie dzialaja na mnie dobrze, a mi chodzi zeby dobrze sie czuc,a przy okazji zmieniac swoje cialo. Ok stosuje jakas farmakologie i przyznaje sie do tego, ale to moja sprawa i nie o tym ten temat. Co czego zmierzam, DZIEKI TAKIM JAK SOL, takiemu miejscu jak ten blog, gdzie ktos przedstawia Ci sposob jak mozesz normalnie zyc oddajc sie hobby i robi to ZA DARMO. Dzieki SOL. Ta wypowiedz nawiazuje do dyskusji z 3-4 ston wstecz, dopwiero dzis mialem czas zeby doczytac.
Wysłana -
no to powodzenia ogólnie i spinaj dupe i wracaj tutaj
Strona 2 z 2
Dodaj odpowiedź